Minęło dwadzieścia dni od zaginięcia pistoletu w namysłowskiej komendzie, a policja wciąż go szuka - donosi Radio Opole.
Namysłowscy policjanci już od ponad dwudziestu dni szukają pistoletu P34. Momo, że budynek komendy był zamknięty, to broń zaginęła z dyżurki.
Maciej Milewski, oficer prasowy KWP w Opolu, tak jak 3 tygodnie temu, dzisiaj również twierdzi, że broń najprawdopodobniej nie wydostała się poza budynek komendy i nie wpadła w ręce osoby niepowołanej.
Zaginiona broń należała do policjantki, która obecnie przebywa na zwolnieniu. Sprawą zajmuje się prokuratura.
Drogi Mateuszu, Oczywiście z całym szacunkiem, ale tą stronę...
http://www.palaceslaska.pl/index.php?option=com_content&...
Zwracam się do państwa z prośbą o podzielenie się w...
Panie Radny Gąsior czy faktycznie Pan nie może zrobić nic w...
No i doczekaliśmy się następcy ś.p. Grzegorza Kubata: http://...
http://www.nto.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20120103/...
Dowiedziałem się że dziadek przyjeżdżał do domu prawie co...
Nie nie wszystkim Wianko!!!! Faktycznie macie racje odnośnie...