Śnieg i żurawia zbiórka

Tak wyglądały nasze pierwsze minuty sobotniego spotkania z żurawiami. Zadymka - raz śnieg, raz deszcz. Kiedy wyjeżdżaliśmy, myśleliśmy o bezsensie wyprawy. Później nieco poprawiła się pogoda. Tylko kapuśniaczek. Jednak było warto pojechać pod Fałkowice.

To nie my zmusiliśmy spokojnie żerujące ptaki do zbiórki. Siedzieliśmy cichutko w czatowni, kiedy tymczasem ptaki zebrały się w stado i były gotowe do obrony lub odlotu w zorganizowanym kluczu. Być może był to tak jak wczoraj bielik, ale uganiający się w oddali za gęsiami.

Żurawie uspokoiły się po 2-3 minutach, ale wcześniej po padajacym śniegu z deszczem zbiły się w stado. Rozglądały się we wszystkich kierunkach. Strzepywały też krople wody i jakby "suszyły" skrzydła.

Może płoszyły je pasące się opodal sarny i grasujący tu piękny kozioł.

Potem przyszedł spokój i na na żerowisku pojawiły się również sarny.
- O Ziemi Twojej Ci opowiem...
- Zaloguj się lub utwórz konto by komentować
Sens wyprawy uzasadnia choćby pierwsza fotografia. Świetne, pełne dramatyzmu ujęcie. Takie lubię. Godne pozazdroszczenia :)
Zdjęcia mają niepowtarzalny klimat.
Szkoda, że na portalu nie można zamieszczać zdjęć w dużej rozdzielczości, była by to uczta dla oka.
Gratuluję tak ciekawych ujęć.
Tyle żurawi na raz może będzie mi kiedyś dane. Żałuję, że mnie tam z Wami nie było.
Na pewno poprawimy zdjęcia razem przy lepszej pogodzie. Fociliśmy w ciężkich warunkach. Śnieżek - "przy lądowaniu o świcie", śnieg z deszczem i kapuśniaczek - na drugi dzień z żurawim alarmem i sarnami. ISO 3200 i 1600. Nawet nie ma sensu odszumiać, bo padało.
Właśnie ta niedoskonałość warunków w jakich były zrobione powoduje, że mają taki niesamowity klimat. Wypieszczone w dobrych warunkach oświetleniowych, nie miałyby takiego przekazu. Dla mnie rewela !!!.
Ale ładne zdjęcia.
Ale ładne zdjęcia.
piękne zdjęcia.
Ale ranne z was ptaszki.Oglądając zdjęcia żurawi, gęsi,coś pięknego.Myślę że jak zrobi się cieplej,to też wybiorę się w "nasze znajome strony"by podziwiać "uroki i krzyk poranka"A może uda się usłyszeć charakterystyczny ,przeszywający zmysły klang żurawi?Zazdroszczę wam tych przepięknych widoków,emocji no i uderzenia adrenaliny.Jestem pełna podziwu dla waszej pasji i emocji.Dane wam było mieć przed oczami coś ,co rzadko można zobaczyć i uwiecznić.I choć znowu zrobiło się zimowo,to oglądając wasze fotki,czuje się zbliżającą wiosnę.Pozdrawiam serdecznie
Diana
Diano, żurawie zrobiły sobie noclegowisko na naszej wyspie. Przy pochmurnej pogodzie możesz zastać je jeszcze o 7.00. Przywitanie dnia zaczyna się wtedy ok. 6.00. Nie wiemy, jak to wygląda przy słonecznej pogodzie. Pewnie godzinę wcześniej.
Pozdrowionka od milo i entedy'ego
Dzięki za info Entedy,fotki pobudziły moją wyobrażnię.Muszę czym prędzej nacieszyć oczy tymi widokami.Przyrodo,jakże ja lubię trwonić czas w twoich otwartych progach.
Pozdrawiam Was serdecznie
Diana
pierwsze jest niesamowite... długo zostanie w mojej pamięci. pełne ekspresji, swoistego dramatyzmu. czuć chłód. synestezja.
Żurawie rozbiły się na pary, które często siedzą już na jajach. Nie wolno fotografować ich w miejscach lęgu i na noclegowiskach. Można czekać na nie w ukryciu tylko przy żerowiskach, na które przylatują o 7.00 - 8.00. Ukrycie musi być solidne - czatownia stała lub przenośna, siatka maskująca z leżeniem na ziemi.
Pogoda, jaka jest, każdy widzi. W śniegu z deszczem żurawie i gęsi siedzą na jajach. W tym trudnym roku cieszyć będzie każdy udany lęg. Co się wykluło, będziemy obserwować później.
- Zaloguj się lub utwórz konto by komentować













