Wspomnienie lata - zimorodek znad Widawy i plicha

Czasami zamiast zimorodka przylatywała pliszka. Pozowała i szpanowała też wspaniale.

Mistrzyni rozkroku i szpanowania.

Lubiła także stawać na rysach po ostrzeniu dzioba przez zimorodka. Dopisywało nam tego dnia światło. Fotka zrobiona amatorska lustrzanką Canon 1000D i zwykłym zoomem Canona 75-300mm.

Japońska symetria, czyli parka na moczarze.

Jeszcze jeden robal do przełknięcia.

Oko "mordercy", czyli ogłuszanie rybki.
- O Ziemi Twojej Ci opowiem...
- Zaloguj się lub utwórz konto by komentować















