Patriotyzm lokalny ? :)
Obmyłem stopy w oceanie, twarz w Fatimie, zanurzyłem się na chwilę w Morzu Śródziemnym koło Malagi. Przyjechałem do miasteczka N. a tu się nic nie zmieniło, w telewizji piana na pyskach "prawdziwych patriotów" (z katolicką miłością zbudowali by stosy - bo przywiązani do tradycji). Jarek uważa, że to żadne święto zaprzysiężenie Prezydenta. Podczas swej nieobecności mam nadzieję że nie szykował nowej Zachęty. (choć szlak to wie do czego zdolny jest chory z nienawiści człowiek). Bo przecież najważniejsza jest Polska (zawłaszczona).


- Blog
- Zaloguj się lub utwórz konto by komentować

[edytowano - treści niezgodne z regulaminem Portalu.....................] spoleczniak
TaaK! Bo chciałbym mieszkać w czystym mieście, chodzić po równych chodnikach i oświetlonych ulicach. A dzwoniłem za własne pieniądze, z własnego telefonu i trwoniłem czas aby przejść się do urzędu i zgłosić syf na wyspie, ale widać urzędnicy mają to w głębokim poważaniu grunt wziąć kasę, a w mieście pokazywać się nie muszą. Widział ktoś jakiegoś decydenta na w lokalu namysłowskim tak po pracy? Ciekawe gdzie wywożą kasę, którą zarabiają w NASZYM MIEŚCIE?
Za siedmioma wyborczymi programami, za siedmioma wyborczymi komitetami, za siedmioma zielonymi łąkami... było sobie miasteczko N. Na dwóch jej najpikniejszych wyspach ciągle brudno było, brudno i obco. Bakałarz K. wkurzał się, dzwonił, pisał, a pisał... (cdn)
kropla drąży skałę
z ortografii PAŁA szanowny Panie Profesorze ... ta pańska "ścieszka" aż bije po oczach...
Oj, "tszepja" się Pan, jak radny Szyndlarewicz może na forum "paczyć", to Pan Karbowiak może chodzić "ścieszkami"... :)
Pozdrawiam.
- Zaloguj się lub utwórz konto by komentować













