Cudzoziemiec dostrzegł w naszym mieście piękno i potencjał. Czy też uważacie, że Namysłów to cholernie fajne miejsce? A może jest zupełnie odwrotnie, a Billowi łatwo się zachwycać, będąc tu tylko kilka tygodni w roku?
... bo jak to mowia - wszedzie dobrze gdzie nas nie ma :) A narzekac zawsze najlatwiej. Na szczescie jest w tym miescie kilka osob ktorym chce sie chciec i dlatego wlasnie ja tu zostaje :)
A mnie w Namysłowie nie ma - łatwiej mi, choć wcale nie lekko - we Wrocławiu.
Łatwiej o pracę, łatwiej o dokształcanie, więcej wydarzeń,...
Choć cały czas mi się marzy domek pod Namysłowem :)
Pewnie dopiero za paredziesiąt lat powrócę - na emeryturę.