Witam, orientujecie się co się dzieje z odnawianym dworcem PKP w Namysłowie? Jakieś dwa latemu robnotnicy ostro zabrali się do skuwania tynków, i na tym się prace zakończyły. Aha wymieniono okna, wymieniono chodniki wejsciowe, i wyburzono parę "bud".
Wiadomo kiedy się skończy remont i czemu to trwa tak długo. W końcu zasługujemy na dworzec PKP z prawdziwego zdarzenia.
Nie wiem jak Ty, ale ja przy takiej temperaturze nie tynkowałbym niczego u siebie w domu. I pewnie robotnicy czekają na lepszą pogodę. widziałem plany dworca - zapowiada sie naprawdę pięknie. Prace w srodku to kolejny etap po zakończeniu elewwacji zewnętrznej. Moim zdaniem nie pośpieszajmy wszytskich, byleby efekt końcowy i trwałość była zadowalająca.
Jasne, ze wymaga. Gdybyś czytał uważnie moja wypowiedź to pisałem, że jest to kolejny etap prac. Jak można robić cos wewnątrz, jeśli nie ukończy sie prac na zewnątrz. Po to tworzy się plany, żeby móc realizować zadania w jakimś harmonogramie i bez haosu. Ot, tyle...
Lubię krytykę, ale jeśli jest rzeczowa. Poczekajmy, aż skończy się zaplanowany termin ukończenia prac i wtedy też chętnie przyłączę się do krytyki
Faktycznie temat remontu namysłowskiego dworca ślimaczy się od samego początku. Same rozmowy z PKP zajęły gminie kilka ładnych lat. Przypominam, że miasto przejęło dworzec (styczeń 2008) i tereny przyległe w zamian za umorzenie długów (NTO raz podaje kwotę 4 mln a innym razem 400 tys. zł niezapłaconego podatku od nieruchomości) PKP wobec Namysłowa. Z wyłonieniem wykonawcy remontu też były problemy - przetarg ogłaszano kilka razy. Remont ma obejmować całość kompleksu: elewacja, dach, wnętrze jak i perony. Trudności pojawiły się już na etapie remontu elewacji. Czekano np. na opinię konserwatora, co do wyglądu elewacji, czy ma być otynkowana, czy odkryta cegła. To wszystko pochłaniało czas.
Faktem też jest, że burmistrz w grudniu 2008 roku zapowiadał: "Pierwszy etap prac remontowych planujemy przeprowadzić do końca września 2009 roku. Będzie on obejmował remont dachu, okien, elewacji, wierzy ciśnień oraz ogólny remont wnętrza, łącznie z toaletami." Wartość tego etapu burmistrz szacował na 800 tys. zł, choć wcześniej mówiono o kwotach: 400 tys., 600 tys., 750 tys. Sądzę więc, że ten remont jeszcze potrwa ;)
Dokładnie i z tego należy się cieszyć, bo pamiętam jeszcze nasz dworzec z czasów kiedy mozna bylo usiąść i wypić herbatkę w dworcowym barze... Mam nadzieję, że dworzec stanie sie kolejną wizytówką Namysłowa.
nie sądzisz że wnętrze dworca wymaga remontu? :)