Wyspa - ławeczki, niedzielny odpoczynek, słońce, zimne piwo latem...
1.
No właśnie. Ławeczki! Dlaczego te ławeczki są szare w białe kropki??? O ile mnie pamięć nie myli, to miały kolor biały. Zresztą ten kolor - znaczy się biały ;D - widoczny jest w miejscach, gdzie zwykle siedzą ludzie??!! Po co ta szara reszta ławek? Przecież nawet nie można na tym usiąść! Czy jest ktoś za to odpowiedzialny?
2.
No właśnie. Reszta tematu! Wieczorami można spotkać chmarę głośnych, nachlanych małolatów (rodzice, gdzie jesteście??!!!). Młodzież ta przybyła na wyspę, po wybudowaniu sklepu Kaufland (najprawdopodobniej wcześniej okupowała tzw. gruzy). Puszczają disco polo, chleją, biją się, itd. I niech słuchają, i niech się chleją, i niech się biją, ich brocha (choć jest to uciążliwe, to przynajmniej tylko wieczorem). Ale dlaczego do jasnej ciasnej tłuką wszędzie butelki???!!! Wiele osób zwracało im uwagę, ale chyba ktoś powinien w końcu konsekwentnie się tym zająć! Nie można przejechać rowerem (kilka dętek już przebito), nie można wyjść z psem na spacer, strach wyjść z dzieckiem...
A policja jest tam, gdzie nie trzeba. Jak nic się nie dzieje to są wszędzie, jak w końcu gdzieś by się przydali, to ani widu, ani słychu.
Po pierwsze 2-3 piwka to nie nachlanych
Po drugie to nie maolaci tylko 17-20 latkowie
Po trzecie tez kiedys byles/as mlody. Nie pamietasz co wtedy robiles
Po czwarte nie podoba sie to nie przychodz
Też byłem kiedyś młody i nawet jako nastolatek popijałem pokątnie piwko. Nigdy jednak nie afiszowałem się z tym zakazanym owocem. Nie rozbijałem w pijackim amoku butelek o betonową scenę na Wyspie, nie skakałem po ławkach, aby je zniszczyć. Piłem tak i tyle, że po butelkach po piwie nie było śladu. Nie gnoiłem parku wokół ławek, nie wrzucałem puszek i butelek w piękną roślinność wodną.
Nigdy nie miałem odwagi zdobyć się na taką bezczelność, by powiedzieć innym mieszkańcom Namysłowa, Opola, Wrocławia: Nie podoba się, to nie przychodź [do parku na Wyspę]. Wyraźnie została tym wpisem przeciągnieta struna. Coś tu pękło. Wyraźnie ktoś zapracował na to, aby odebrać młodemu i butnemu chamstwu to zielone i nadrzeczne miejsce do picia.
Nawet gdyby człowiek chciał to i tak niczego mądrzejszego nie doda - super sentencja problemu...
Osobiście to, że młodzi tam chleją i się biją jest mi obojętne. Jeśli chodzi natomiast o tłuczenie butelek na scenie to sam już nie raz zwracałem "młodym" uwagę (zresztą nie tylko ja), żeby tego nie robili, jak nie chcą mieć policji na wyspie. Nie wiele to dało. Widocznie muszą nadziać się na jakiś patrol, dostać mandaty z informacją do rodziców i może to pomoże.
Wyspa funkcjonuje z tego co wiem od znacznie wcześniej niż Kaufland, więc tutaj akurat jest błąd.
Jest mi to obojętne, tutaj zgadzam się z Dizlem, obojętne czy chleją, czy nie. Miło byłoby, gdyby rzeczywiście, chociaż sprzątali, ew. nie rozbijali butelek. Niestety, wyspa jest otwarta dla wszystkich i nie można betonom zabraniać przyjścia. Kulturalni się znajdą piwkowicze, ale też gówniarstwo (nie chodzi tu o wiek), które robi, to co robi.
Patrole policji też nic nie zmieniają, bo są tak naprawdę tylko irytujące i bynajmniej nierozwiązujące problemu.
Oj,oburzony Anonimie...Jeśli i mnie sie to nie podoba to mam nie przychodzić? Bo Tobie jako jednemu z winowajców nie podoba sie sprzeciw innych ku temu co sie tam dzieje?I nie buntuj się prosze teraz gdy nazywam Cię właśnie tak,bo nikt inny w ten sposób by nie zareagował.Przecież jest to miejsce publiczne, a kultura obowiązuje wszędzie. Owszem nareszcie przydałby sie porządek. Pamietam kiedyś ukazała się krótka wzmianka o zaniedbanej wyspie w "GZN",głównie chodziło o ławki. Niestety władze to zignorowały.Swoją drogą białe,plastikowe ławki... bardzo ekonomiczne. Wyspa-jest przecież jednym z tak nielicznych i pięknych miejsc w Namysłowie,które wymaga opieki i tego by o nie zadbać,a stołoby się świetnym miejscem dla rodziców z dziećmi,czy choćby niedzielnych spacerów dla nas wszystkich. Może gdyby tak władze zadbałby o to miejce i zainstalowałby monitoring byłoby lepiej?:) Ale może przypomną sobie jesienią, w końcu zacznie się przypominanie nam o ich wspaniałości...
A tak nawiasem mówiąc to nie wiem dlaczego jest Wam obojętne czy "chleją" czy nie. Przecież za tym idą konsekwencje takie jak widać. I nie mowa jest tylko o "gównarzerii" , ale uważam ,że także stałych starszych wiekiem bywalcach.
Czy piszący tutaj myślą, że na wyspie przychodzi się pić w porze spacerów rodzin z dziećmi? Chyba nikt z dzieckiem nie wychodzi późnym wieczorem, o ile się nie mylę.
Zamiast monitoringu proponowałbym sensowne oświetlenie i naprawę ławeczek. A może legalne spożywanie browarków na terenie wyspy?...
Legalne spożywanie alkoholu? Nie sądzisz ,że to ćiut śmiszne?
Nikt nie powiedział,że piją w ciągu dnia,ale pomyśl,że za tym idzie dewastacja i bałagan. Więc po co Ci nowe ławki? A z drugiej strony czy na wyspę nie mogę wyjść bez dziecka właśnie w godzinach wieczornych? Dlczego nie może być to spokojne miejsce? Dlaczego musi być okupowane przez ludzi ,którzy po pijaku wygłaszają swoją" mądre" tezy, krzyczą , sikają i śmiecą ( papiery, puszki,butelki, łupki po słoneczniku,których jest pełno) a czasami nawet skaczą po ławkach? Monitoring?Jestem jak najbardziej za. W końcu jesli w to zainwestują to nalezy tego pilnować i nie wyrzucać naszych pieniędzy w błoto.Jesli ktoś ma ochotę napić sie piwka to prosze bardzo,ale kultura obowiązuje,prawda?
Uważam ,że nie jest to kwestia w której każdy powinien patrzeć na siebie i po problemie,bo on przecież jest.I nikt nie osądza,tylko mówi co widzi. A to,że Ty takich rzeczy nie robisz,nie oznacza,że nie robią tego inni i dlatego też myślę ,że nie można porównywać naszego kraju do innych. Jak się mówi "co kraj to obyczaj".Czy uważasz,że ludzie mieliby większą ogładę i rozsądne podejście gdyby można było pić wszędzie alkohol czy palić trawkę? W Czechach mamy też wiele innych zezwoleń i to oznacza,że u nas też ma tak być? Wnioskuję,że jesteś za tym by Wyspę pozostawić jak jest,razem z ludźmi i zachowniami jakie tam panują. Niestety innym może to nie odpowiadać...
Byłam na wyspie onegdaj, chciałam pokazać dziecku jej urodę--wodę, wędkarzy,ścieżki w zieleni, skorzystać z huśtawki.Zamiast tego mój syn odebrał niezłą lekcję podwórkowej "łaciny". Młodzieńcom okupującym ławkę ani przez myśl nie przeszło,żeby pohamować się nieco, skoro pół metra za ich plecami jest huśtawka, a na niej dziecko. Ewakuowaliśmy się stamtąd szybko. A pora nie była wieczorowa, zapewniam.
Cały problem zaczął się rzeczywiście od czasu zlikwidowania tzw. "gruzów" . Wcześniej na wyspę przychodziła grupka ludzi, zajmowali kawałek ławek w jednym miejscu, pili, nie zaprzeczajmy, ale był spokój. Reszta ulokowana była na gruzach. Teraz na miejscu gruzów stoi kaufland i wszyscy zbiegli się na wyspę ... fakt chyba przydałby się monitoring, bo to jedyne miejsce z zielenią gdzie w Namysłowie można się przejść na spacer ..
Nie sądzę , by wyspa była jedynym miejscem w z zielenią, gdzie można pospacerować ...Faktem jest natomiast to, że ten urokliwy zakątek mimo wszytsko odtsrasza... Monitoring? - jak najbardziej, zanim komukolwiek jakiekolwiek głupoty przyjdą do głowy, dwa razy się zastanowi czy warto "kozakować"...Pozdrawiam :o)
Monitoring na wyspie ?
No bez przesady czy każde miejsce w Namysłowie musi być monitorowane ?
Siedzi tam młodzież od 17-20 lat i jest dobrze
Siedzą pija albo słuchają muzyki z głośnika Disco polo ? No tak jeszcze nikomu to nie przeszkadza ale przy tym da się chociaż bawić.
Ale nie mówcie za każdy tłucze butelki no nie raz widziałem jak ktoś mówi żeby tego nie robił można powiedzieć ze trochę skutkuje
Ale bez przesady nachlana młodzież ?
No tak czasem się zdarza. A wy co robiliście w wieku 16-17 lat ? na pewno tez chodziliście na piwko
A moim zdaniem to wszystko jest chore. Wyspa to jedyne miejsce w Namyslowie ,gdzie mlodziez moze sie spotkac i posiedziec. Nie wszyscy jednak zachowuja sie jednakowo. A wydaje mi sie ,ze wiekszosc jednak jest wporzadku. To ,ze sluchaja tam muzyki to ich sprawa. Jesli by to komus tak bardzo przeszkadzalo ,na bank by sie upomnial. Poza tym cieszcie sie ,ze mlodziez slucha disko polo ,a nie jakis piosenek obrazliwych : ). Moze zdarzyly sie kiedys jakies pojedyncze incydenty dotyczace bujek ,ale na to mozna oko przymknac ,bo nie dzieje sie to nagminnie. I chce zauwazyc ,ze od dluzszego czasu nikt tam nie bije butelek . Skatepark zostal zamkniety! Orliki sa 3 na tylu mieszkancow. Nie ma zadnego miejsca rozrywki dla mlodziezy. Zadnego. I to jest przykre.
Anonimie, akurat w kwestii Orlików nie jesteś obiektywny. Bo pokaż mi jakieś inne miasto w Polsce, o porównywalnej liczbie mieszkańców, mające taką infrastrukturę sportową? To ile wg Ciebie taki Namysłów powinien mieć kompleksów sportowych??
Tak,tak na pewno "wyspiana młodzież" chodziłaby pić piwo na orliki gdyby było ich więcej...
Szkoda, że na orliku przeznaczonym dla MŁODZIEŻY, gra nikt inny jak, non stop, Start Namysłów i ich treningi. Mowa o tym oryginalnym, pierwszym.
nie tylko na tym pierwszym ,ale na sp 4 rowniez. Start ma treningi ,nie maja czasu to nie przesiaduja na wyspie . A reszta co? Widze,ze w tym miescie trzeba byc ,gdzies szczebel wyzej ,zeby gdziekolwiek siedziec. Masz 17 lat i mowia gowniarzernia przesiaduje na wyspie ,najlepiej gdyby Cie tam nie bylo. Jejciu troszke opanowania i zrozumienia. Bylo 1 upomnienie skierowane do mlodziezy ,zeby butelek nie czaskac . I wydaje mi sie ,ze to poskutkowalo. Od jakiegos czasu nie slysze ,zeby ktos tluk jakas butelke : ) Nie uwazacie ,ze wystarczy tylko o cos poprosic ,a mlodziez poslucha? jesli nie ? to jestescie w bledzie ,nawet nie probowaliscie. Mimo wszystko oni tez potrafia zrozumiec kilka waznych spraw.
Do poprzednika: Uprawiasz zwykłe bicie piany. Pierwsza drużyna namysłowskiego Startu korzysta ze sztucznej murawy tylko w przerwie zimowej, kiedy warunki nie pozwalają na treningi na normalnej murawie. Obecnie więc "czerwono-czarni" trenują na stadionie. Nieraz chodzę ze znajomymi na boisko przy SP nr 4 i bez żadnej rezerwacji spokojnie możemy sobie pograć. Tyle w temacie...
Tluczenie butelek odbywa sie teraz sporadycznie, a osoba która tlucze jest odrazu opi***zana.
Ta młodzież, którą j/w "wystarczy poprosić" wczoraj biegała po ławkach...I też widzę,że jest brudno. Wieczorami słychać tylko przekleństwa. Dobrze by było gdyby zapanował tam trochę spokój i przyjazny klimat. I myslę,że monitoring sprawdziłby się świetnie. Kary za takie zachowania nauczyłyby niejednego dbać o to co nie jest jego własnością.
Jeśli maj i czerwiec to przerwa zimowa, to gratuluję :)
Yhyhyh, butelek 'czaskac'? ;) Ja w temacie sie nie oddzywam, nie znam sie, jestem stary.
kinooo sie dzieje . Tyle na ten temat . Nie maja sie czego przyczepic .
Nie no teraz nie jest chyba aż tak źle?
Ludzie pilnują siebie nawzajem bo też nie mają zamiaru przesiadywać w miejscu, które jest zasyfione, zniszcone i takie tem :)
nie wiem kto kogo pilnuje,ale niedawno bylem swiadkiem jak dzieciarnia(15-17 lat),rozwalala butelki o betonową scene(to chyba nagminne jest)wiec jak pilnuja to chyba asekurujac sie nawzajem,oby policja nie saskoczyla ich.nie tak dawno widzialem jak policja namyslowska wjechala na wyspe,ale niestety interwencja ich polegala na tym,ze objechali polowe wyspy podjezdzajac do laweczek najblizej skraju,gdzie mlodzi chowali butelki za paski od spodni,a mundurowi nawet nie raczyli wysiasc z radiowozu.jaka to policja?mozna odpowiedziec sobie samemu.moze ten spokoj na wyspie podyktowany jest niepogoda,zobaczymy co bedzie jak beda upaly,a czy beda....
Przyszedł wrzesień i po problemie ;P
Zly to staruch jakich mało. On pamięta nawet prohibicje na wyspie w latach 20 XX w ;PP
Nie no, wczoraj jakieś odłamkowe latały niestety...
Drogi Mateuszu, Oczywiście z całym szacunkiem, ale tą stronę...
http://www.palaceslaska.pl/index.php?option=com_content&...
Zwracam się do państwa z prośbą o podzielenie się w...
Panie Radny Gąsior czy faktycznie Pan nie może zrobić nic w...
No i doczekaliśmy się następcy ś.p. Grzegorza Kubata: http://...
http://www.nto.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20120103/...
Dowiedziałem się że dziadek przyjeżdżał do domu prawie co...
Nie nie wszystkim Wianko!!!! Faktycznie macie racje odnośnie...