A może tak Pub Odzysk? Ciekawa miejscówka, która z dnia na dzień staje się coraz bardziej atrakcyjna. Niebanalny wystrój, miła atmosfera i intereseujące ( choć póki za mało tego ! ) wydarzenia - koncerty, sound systemy . ja byłem , widzialem , bawilem się , bylo miło .
Dla chętnych - Dziś wieczór ( 06.09.09) koncert 2 kapel z nutru Vegan Hc/Punk. Ktoś się pisze? Bo ja tak :)
S.T.
W budynku dawnego TRADERU przy ul. Partyzantów. Tam, gdzie mieści się ING, tylko wejście do pubu jest od tyłu.
Oj to fakt. Pomimo tego, że nasz amysłowski grafik Zombi ponanosiłtam kilka swoich tworów chorej fantazjii to dalej jest jakoś tak obco. Bardzo fajny pomysłz zakazem palenia. Pomimo tego że palę - popieram. Można ruszyć tyłek na dwór. Da się? Da się!!! Wszystko się da. Dla chcącego nic trudnego. Co do zaopatrzenia baru nie mam nic do zarzucenia. Dobry wybór jak na Namysłów. Zdecydowanie polecam aczkolwiek wolałem chyba Stodołę i Avanti. Z bardziej zamierzchłych czasów: Graffiti i Zieloną :D
Stodoła rządziła. W Avanti za to były dobre soundsystemy. No ale niestety nic nie trwa wiecznie. W odzysku jest zdecydowanie za mała scena. Coś słyszałem kiedys, że ma być powiększona, ale czy i kiedy to będzie to nie wiem.
A moim zdaniem bardzo dobrym pomysłem był "klub" Jaskinia - umiejscowienie lokalu było na prawdę świetne ( mogliśmy się jednoczyć z kolegami zza ściany xD ).
Zacznijmy od tego czy ktoś z was był kiedyś w knajpie rockowej która nie okazałą się żulernią? ;] Wydaje mi się, że jeśli takie istnieją to na palcach jednej ręki można je zliczyć. A tak na poważnie to mi osobiście nie przeszkadzało to że lepiły się stoliki i podłoga oraz, że brakowało tam tylko gówna i starej baby - w sumie to nie... nawet tego nie brakowało. :] Właśnie dzięki temu że ta knajpa była żulernią - teraz jest legendą. W jakiej innej knajpie mogłaś legalnie poskakać po stole bilardowym lub po zwykłym stoliku? W jakim innym lokalu mogłaś rzucić kuflem w ścianę i odpierdzielać inne akcje a później na następny dzień bez problemu przyjść i Cie wpuścili? Właśnie o to chodzi, że nie był to sztywny lokal gdzie siedziało się w boksach i gadało o polityce. Stodoła to była wojna. tam nie było zasad. Dlatego mam wiele pozytywnych wspomnień z tej knajpy i jest ona na pierwszym miejscu.
Rozumiem,że w Twoim pojęciu knajpa rockowa to knajpa w której rzekomo mówi sie o kulturze wyższej a nie ma się z nią nic wspólnego. Wybacz ale jeśli dla Ciebie powód do dumy to tłuczenie kufli i skakanie po stole to gratuluję. Nie dziwię się,że tak cenisz stodołe,skoro estetyka, higiena i kultura osobista nie ma dla Ciebie znaczenia.W takim razie zapraszam do śląskiego. Może Twoje wymagania są niewielkie bo wystarczą 4 ściany i "nasrać" -i to się nazywa rock`roll ! Pamiętaj,że lokal z klasą nie musi być sztywny...
Widzę, że się nie zrozumieliśmy. Kiedy jest się młodym to się szaleje. Stodoła fantastycznie spełniała te warunki. Kogo byś się nie spytał/a to ponad 50% ludzi z kręgów rocka spędzili tam dzieciństwo i dajęsobie dwie ręce i nogu uciąć że z Panem redaktorem naczelnym na czele. :) Wiadomo. Każdy spędza czas jak chce. Jedni skaczą po stołach a inni kulturalnie piją piwko. Nie zmienia to faktu, że gdy sę wlazło do Stodoły to 99% ludzi tam siedzących to byli znajomi. Przynajmniej ja tak miałem. Żeby spokojnie sięnapić piwa musiałem się przywitać najpierw ze wszystkimi ludźmi w lokalu. To bya jedna wielka impreza. I ja nie mówię że mi w tej chwili odpowiada gówno na środku lokalu albo tzw. Draski na muszli w kiblu. Chodzi o to że tam spędziłem "dzieciństwo" i mam ogromny sentyment do tego lokalu. Dlatego w moim mniemaniu jest legendarna i najlepsza ze wszystkich jakie do tej pory były i są w Namysłowie.
Miałem blisko, to bywałem ;) A ktoś jeszcze pamięta czasy prehistoryczne i Grafitti?
Oj chyba nie moje czasy. Ale jeśli moge coś dorzucić do poprzedniej wypowiedzi, to musze potwierdzić słowa Jerrego. Stodoła to było coś. Nie chodzi tu dołownie o rzucanie kuflami po ścianach czy srania na podłoge. Tam był luz, który się czuło. Tam było się u siebie. Klimat jaki tam panował przebijał klejace sie stoły i zalegających na nich ludzi. Choć nie ukrywam, że czasami było tam gorąco, to nikomu się krzywda nie działa
Panowie (Panie nawet o to nie podejrzewam), dbajmy o polszczyznę i unikajmy wulgaryzmów. Nie chciałbym stawać w roli cenzora, bo nie chcę robić konkurencji co znamienitszym przedstawicielom naszej gminy ;)
Pijesz teraz do zakazu robienia zdjęć na sesji rady? ;>
Ja nie piję, teraz ;)
"mi osobiście nie przeszkadzało to że lepiły się stoliki i podłoga oraz, że brakowało tam tylko gówna i starej baby - w sumie to nie... nawet tego nie brakowało. :] Właśnie dzięki temu że ta knajpa była żulernią - teraz jest legendą. W jakiej innej knajpie mogłaś legalnie poskakać po stole bilardowym lub po zwykłym stoliku? W jakim innym lokalu mogłaś rzucić kuflem w ścianę i odpierdzielać inne akcje a później na następny dzień bez problemu przyjść i Cie wpuścili?"
Więc to głowne powody dla których Stodoła była fajna? Bo był luz? I można było nie szanować ani niczego ani nikogo?
Klimat tworzą ludzie. I nie trzeba zachowywać się jak "cham", by było "swojsko". Ważne jest chyba by reprezentować coś sobą. Rozumiem,że masz sentyment do Stodoły.Ale wypowiadasz się na forum,więc jesli cenisz ją za to j/w to tylko świadczy o Tobie.
-Bez złośliwości oczywiście-pozdrawiam:)
A SaGa znowu swoje.
SaGa widzę że po prostu nie ogarniasz tematu. Są gusta i guściki. Jeśli wolisz siedzieć w Paradoxie lub Pod Aniołami to proszę bardzo. Nikt Ci nie każe chodzić do Stodoły. Jeśli bulwersuje Cie to że ktoś lubi stodołę i za co to wybacz ale mamy wolność słowa a nasze komentarze na temat tego lokalu chyba raczej nikogo nie obrażają. Ale pamiętaj że Twoje komentarze odnośnie naszego braku kultury jednak rażą nas. Bez obrazy oczywiście.
W Stodole byl klimat bo tworzyli go ludzie - wiadomo. Nikt tam jakos specjalnie demolki nie robil. Raczej chodzi o to, ze wszyscy czuli sie swobodnie. Czasy tez troche inne byly i inni ludzie i inne potrzeby.
Wszystko zalezy od nas jaki klimat bedzie mialo miejsce do ktorego chodzimy. Niektorym odpowiada Tabu a niektorym Odzysk czy Anioly - no i tak ma byc.
A gdzie np chodza ludzie ktorzy dawniej bywali w Stodole? To tez sie przeciez zmienilo - czlowiek sie zmienia to i lokal sie zmienia ;)
Amen!
Mowa była o Odzysku, a temat zszedł na Stodołę ;)
Jeśli chodzi o Odzysk, to klimat tego pubu tworzą dla mnie ludzie, sam z siebie niczym specjalnym się nie wyróżnia.
Świętej Pamięci Stodoła z kolei miała duszę, była jedyna w swoim rodzaju. Fakt, że żulernia, ale na szczęście starcie z Drewutnią pod tym względem przegrałaby z kretesem. Tam faktycznie można czuć się swobodnie, przychodząc witało się z każdym, robiło głupoty, zamawiało się pizzę i oglądało film na kanapie, przeżywało pierwsze miłości hahaha. Wiele wspomnień ;)
Odzysk jest bardziej... sztywny. Czasem strach ;)
Stwierdzenie o pierwszej miłości w Stodole jakośburzę wspomniej we mnie obudziło - pozytywnych oczywiście. Trafiłeś/aś w sedno sprawy swoją wypowiedzią. :)
Drogi Mateuszu, Oczywiście z całym szacunkiem, ale tą stronę...
http://www.palaceslaska.pl/index.php?option=com_content&...
Zwracam się do państwa z prośbą o podzielenie się w...
Panie Radny Gąsior czy faktycznie Pan nie może zrobić nic w...
No i doczekaliśmy się następcy ś.p. Grzegorza Kubata: http://...
http://www.nto.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20120103/...
Dowiedziałem się że dziadek przyjeżdżał do domu prawie co...
Nie nie wszystkim Wianko!!!! Faktycznie macie racje odnośnie...