Osobiście uważam, że obrady Rady Miejskiej są miejscem, gdzie powinny się ścierać różne punkty widzenia. Jako wyborca i mieszkaniec tego miasta iczę na debatę, a nie bezwolne zatwierdzanie uchwał. Czy kogoś cieszy taka niemal stuprocentowa jednomyślność naszych radnych? Dzięki braku dyskusji niczego nie dowiedzieliśmy się o samym budżecie. I może o to chodziło?
Przyłączam się do RedNacz'a a jak w ogole wygląda budżet gminy Namysłów? bo tego nie wie nikt procz glosujących choć niektórzy z nich chyba sami dobrze nie wiedzą nad czym tak naprawdę głosowali. Głosowanie odbyło się chyba na zasadzie kolega z koalicji głosuje za to ja też co się będę narażał
No ale.
Primo: mówi się, że szybko uchwalono budżet z autopoprawkami.
Secundo: „głosowanie budżetu dobitnie pokazało jak złudne jest pojęcie opozycji w naszej radzie” – cytat z Redaktora.
Tertio: ustawa o samorządzie gminnym, art. 52, ust. 1: „Projekt budżetu przygotowuje wójt [tu: tożsamo burmistrz].”; ust. 2: „Projekt budżetu wraz z informacją o stanie mienia komunalnego i objaśnieniami wójt przedkłada radzie gminy najpóźniej do 15 listopada roku poprzedzającego rok budżetowy i przesyła projekt regionalnej izbie obrachunkowej, celem zaopiniowania.”; art. 53, ust. 1: „Procedurę uchwalania budżetu oraz rodzaje i szczegółowość materiałów informacyjnych towarzyszących projektowi określa rada gminy.”; art. 61, ust. 1: „Gospodarka finansowa gminy jest jawna.”; ust. 3: „Wójt informuje mieszkańców gminy o założeniach projektu budżetu, kierunkach polityki społecznej i gospodarczej oraz wykorzystywaniu środków budżetowych.” (no właśnie, czy to się odbyło? no chyba, że członków rady powiadomiono...); ustawa o dostępie do informacji publicznej, art. 2, ust. 1: „Każdemu przysługuje, z zastrzeżeniem art. 5, prawo dostępu do informacji publicznej, zwane dalej „prawem do informacji publicznej”.”; ust. 2: „Od osoby wykonującej prawo do informacji publicznej nie wolno żądać wykazania interesu prawnego lub faktycznego.”; art. 3, ust. 1: „Prawo do informacji publicznej obejmuje uprawnienia do: 1) uzyskania informacji publicznej, w tym uzyskania informacji przetworzonej w takim zakresie, w jakim jest to szczególnie istotne dla interesu publicznego, 2) wglądu do dokumentów urzędowych, 3) dostępu do posiedzeń kolegialnych organów władzy publicznej pochodzących z powszechnych wyborów”; wreszcie art. 4, ust. 1: „Obowiązane do udostępniania informacji publicznej są władze publiczne oraz inne podmioty wykonujące zadania publiczne, w szczególności: 1) organy władzy publicznej, (...)”.
Quatro: kto z Pań i Panów radnych z „opozycji” przed głosowaniem zapoznał się z dostępnym projektem uchwały? Czy ktoś z nich, jeśli było coś ich zdaniem „nie tak”, podniósł głos mniej lub bardziej publiczny w tym zakresie? Blog i forum tej strony świeci pustkami jeśli chodzi o (przynajmniej) wypowiedzi radnych tego miasta. I tych z „koalicji” i tych z „opozycji”.
Quinto: co w uchwale jest złego ze wskazaniem konkretnych pozycji, że „podejrzanym” wydaje się tak szybki jej uchwalenie?
To tyle na wstęp. Czy rozpocznie się rzeczowa dyskusja?
Jak sesja zakończyła się uchwaleniem budżetu bez dskusji to nic takiego. W zasadzie powinno dyskutować się w komisjach. Dziwne tylko że tak gładko przeszły autopoprawki. Zamykanie ust opozycji poprzez ucinanie dyskusji można tłumaczyć dwojako: 1. arogancja władzy siegnęła zenitu namysłowskiego wyżej jest tylko wieża ratusza. 2. szykowała się nieoficjalna część sesji świątecznonoworocznej i wszystkim się speiszyło na małą sale, bez widowni o czym może świadczyć obecność Starosty. O pośpiechu świadczy też fakt, że burmistrz stał wyprężony podczas życzeń składanych z mównicy, a sam na mównicę już nie wszedł. Bo by trzeba było schodzić - a szkoda czasu.
Życzenia Starosty też super. Jakby tylko zebrani przy stole obrad mieli panaceum na uchwały a główni mysliciele zapatrzeni w swego idola Kim Ir Sen uważają że powinni być wieczni, zestarzeć się i odejść z honorami najlepiej bezpośrednio z gabinetów do specjalnie przygotowanej aleji zasłużonych. Seneka już mawiał "czego nie zabrania prawo, tego zabrania poczucie wstydu". No ale cóż umieśćmy to jako przykład ludycznego poczucia humoru bo widać rozbawiło to salę. "Łatwiej dać ludziom wolność, niż wychować ich w przywiazaniu do niej" pozwolem sobie zacytować Babefa. Przecież nawet szafy raz na jakis czas trzeba przewietrzyć, a ludziom dać odpocząć. No chyba, że rzeczywiście ani Namysłowianie, ani tym bardziej oni cóż zrobia jak wyborcy popełnia błąd. Wiadomo przeciez że ani Starosta, ani Burmistrz nie są najwazniejsi przy inwestycjach, ani pomysłach na inwestycje, od tego są Naczelnicy wydziałów. Burmistrz i ewentualnie starosta potrzebni są do trzymania nożyc przy otwieraniu inwestycji - taki zwyczaj, ale sztukę posługiwania się nożyczkami opanowali wszyscy którzy zakończyli edukację nawet na poziomie przedszkola. Więc może spróbujemy sobie wyobrazić miasto z innym burmistrzem i starostą robiąc niezłego psikusa Panu Michałowi - w samorządzie od 20 lat. Kto nie ma marzeń nie jest realistą.
Dyskusję ucięto, bo była beznadziejna. Praktycznie rzecz biorąc, opozycja nie istnieje, bo martwe jest powiatowe życie obywatelsko-polityczne. Jakiś tam powiatowy marny PIS, LPR, FRZN, NRS - ożywają tylko na czas wyborów. Co 4 lata rodzą się grupy interesów, które wiedzą po co na prowincji walczy się o władzę. Najważniejsze - jak się okazuje - są dla tych grup przede wszystkim stanowiska.
Poziom merytoryczny radnych z 1989 i dwóch nastepnych kadencji był o niebo wyższy. No, ale ci radni odeszli do urzędów - powiatowych, wojewódzkich lub zarządzają jednostkami organizacyjnymi samorządu, lub wyemigrowali wewnętrznie.
Budżet zresztą konstruują przede wszystkim kierownicy wydziałów. Dzisiaj ponadto środki finansowe są przesuwane automatycznie w zależności od krajowej lub wojewódzkiej reglamentacji środków unijnych lub akcyjnych proponowanych samorządom przez rząd (boiska-orliki, schetynówki, etc.). O umiejętnym wykorzystaniu tych środków decyduje sprawny aparat urzędniczy. Z wystapień sesyjnych wynika, że jest on supersprawny. Czy aby na pewno?
Czy aby na pewno jakość i koncepcje gminnych inwestycji są bardzo dobre? Czy późniejsze kierunki procedury przetargowej i decyzje komisji nie podlegają dyskusji podczas sesji zatwierdzającej budżet? W ten sposób przecież pełnię władzy otrzymują funkconariusze aparatu urzędniczego z burmistrzami jako najwyżymi urzędnikami gminy. Oni właściwie, a nie radni rządzą naszym budżetem.
Bełkot..... Jakieś konkrety?
Może potrzeba w naszym kochanym Namysłowie jakiegość wieszcza, który pociągnie za sobą tłumy? Na razie czytam tylko o betonie władzy, o aparatczykach, o schedzie komuny, niewykształciuchach........
To za mało!
Karciciele-kadziciele! Stańcie na ludu czele! Oświećcie Go, skoro On takiż ciemny, jak nieświecące w naszym miasteczku latarnie....
Jak najbardziej zdaję sobie sprawę z tego, że to miejsce jest od dyskusji i starć poglądów. Dlatego tu jestem (od bardzo niedawna). I w okowach tzw. nie łamania zasad współżycia społecznego na forum podejmuję rzucane tematy. Wypowiedzi inspirują wypowiedzi.
Moje wezwanie nie było skierowane do nikogo konkretnego, bo odniosłem wrażenie, że RedNacz jakby broni kogoś lub jakiejś sprawy. Ale to mi się zdaje tylko :) No i broń Boże by każdy z nas chciał stawać na ludu czele...
Oczywiście charakter moich wypowiedzi może wydawać się anty temu co się pisze. To tylko kwestia podejścia i odbioru. W swoim postępowaniu i dokonywaniu oceny ludzi i wydarzeń staram się kierować wyłączenie pragmatyzmem, bez zbędnych emocji. Może pomaga mi w tym mój raczej ścisły umysł. Czasem nazbyt, bo życie momentami rozpatruję w systemie zero-jedynkowym. Ale przecież lubimy inność. Dlatego świat jest taki ciekawy :)
Cieszę się bardzo z tego co napisał RedNacz - że sami sobie jesteśmy winni za taki stan rzeczy jaki mamy. Kto jak nie my sami jesteśmy odpowiedzialni za własne życie? (pomijam kwestie wiary i przypisanej nam ścieżki życia przez Stwórcę). Pomijam tu zdarzenia losowe, na które nie mamy wpływu, ale np. same wybory i ich wynik - czy to zdarzenie losowe? Na pewno nie! Z tego co wnioskuję z wynurzeń innych uczestników forum - wszystko zaczyna się przed wyborami, coś zaczyna się dziać, lokalni politycy (bez opozycji - której nie ma) zaczynają działać, omamiają swoje owieczki, owieczki wybierają ich na przywódców stada i następują kolejne 4 lata hibernacji. Czyż tak ili nie? To nie jest zdarzenie losowe. Na to zatem wpływ akuratnie mamy. Nawiązuję tu do swojego "wezwania" - kto jak nie przywódca pociągnie za sobą rzesze owieczek? Z historii przecież to znamy. Wystarczy charyzma. Nie ma w naszym lokalnym społeczeństwie kogoś takiego? Kogoś, kto pociągnie za sobą część lokalnej społeczności tworząc "opozycję", której nie ma? Tak, tak... Usłyszę zaraz, że tu się nie da przebić, nie da się przebić tego betonu. A może nie ma wystarczająco silnej jednostki?
Krytykując można i trzeba zadawać pytania. Nie na wszystkie oczywiście uzyska się satysfakcjonujące odpowiedzi (patrz odpowiedź na zapytanie RedNacz dot. miast partnerskich i delegacji zagranicznych miejskich urzędników), ale trzeba przestawać zadawać je na forum. Trzeba zadawać je tak jak RedNacz. Wtedy mamy jakiś punkt odniesienia: nie ma odpowiedzi na pytanie - wtedy krytykujemy. Najpierw trzeba się postarać poznać jak najwięcej faktów. No chyba, że ktoś je już zna, bo np. przestudiował projekt budżetu gminy na 2010 r. I spyta: dlaczego w planie dochodów budżetu gminy w Dziale 020 - Leśnictwo zaplanowano tylko X zł? Skąd taka kwota? Albo: dlaczego w planie wydatków Gminnego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej zaplanowano tylko X zł na wykonanie ekspertyzy hydrologicznej rzeki Widawy na odcinku Y i na co środki te zaplanowano konkretnie przeznaczyć? I wskaże ile trzeba, bo trzeba dodatkowo zlecić wykonanie ekspertyzy Z w związku z ABC...
Dobre odpoledne vsem! ;)
PS. Dziękujemy za nocne czuwanie Panie Redaktorze :)
PS2. I tak jak Burmistrz potrzebuje swoich kierowników działów (bo taka jest struktura organizacyjna urzędu) do skokntruowania budżetu, bo to oni wiedzą co podobno w trawie piszczy (i nieważne czy to burmistrz A, B czy C oraz kierownik D, E czy F) - bo Burmistrz nie zna i nie musi znać się na wszystkim - tak i my nie musimy się znać na wszystkim i wszystko wiedzieć.
Drogi Mateuszu, Oczywiście z całym szacunkiem, ale tą stronę...
http://www.palaceslaska.pl/index.php?option=com_content&...
Zwracam się do państwa z prośbą o podzielenie się w...
Panie Radny Gąsior czy faktycznie Pan nie może zrobić nic w...
No i doczekaliśmy się następcy ś.p. Grzegorza Kubata: http://...
http://www.nto.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20120103/...
Dowiedziałem się że dziadek przyjeżdżał do domu prawie co...
Nie nie wszystkim Wianko!!!! Faktycznie macie racje odnośnie...