Z ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych (art. 81.1):
Zezwolenia nie wymaga rozpowszechnianie wizerunku:
1. osoby powszechnie znanej, jeżeli wizerunek wykonano w związku z pełnieniem przez nią funkcji publicznych, w szczególności politycznych, społecznych, zawodowych,
2. osoby stanowiącej jedynie szczegół całości takiej jak zgromadzenie, krajobraz, publiczna impreza.
Zapraszamy do komentowania.
strzał w kolano dla JE Pana Burmistrza: "sobie po prostu tego nie życzą, nie chcą występować oficjalnie" heheh trzy razy spadłem z krzesła
Jeśli radni nie chcą występować oficjalnie to niech przestanął być radnymi.
di_canio, ja zamiast strzału w kolano zaproponowałbym strzelać nieco wyżej... (jak to się mówi "poniżej pasa"). Te doborowe Towarzystwo bardziej się ośmieszyć nie może... "sobie tego nie życzą?" Niech Namysłowianie zobaczą kogo mają za włodarzy, na co idą podatki i czym się zajmuje "namysłowska śmietanka". Może szanowny Pan Burmistrz z imienia i nazwiska wymieni Radnych którym blask fleszy nie służy? onieśmiela? obezwładnia umysł? żeby nie rzec ogranicza... A osoby prywatne, skoro już się pojawiają na sesji to chyba w słusznym celu, celu który ma służyć społecznosci! Nie ma się czego wstydzić obywatele :-)
PS. i po co na sprowadzać kabarety do Namysłowa, skoro można pójśc na sesje Rady :-) - za darmo!
Ja to bym ten materiał z rzutnika puszczał na ścianie ratusza, z fonią taką, żeby w uroczej Głuszynie było słychać:)
Na poważnie RedNacz'u gratuluję materiału, bo tym razem przeszli samych siebie, a nam było dane to zobaczyć:) Wielkie dzięki.
A może im chodziło o jakość nagrań, o to że nie słychać radnych za dobrze na filmikach z sesji, i tylko się tak jakoś niefortunnie wypowiedziało burmistrzowi i że właściwie to nie o to fotografowanie chodzi...
Panie Anonim, ten post jest na poważnie, czy robisz sobie żarty?
Swoją drogą jeśli mam traktować Twój post poważnie to co burmistrzowi czy komokolwiek innemu na tej planecie do jakości nagrań, które ktoś wykonuje? Tak więc jeśli zechcę przyjść na na sesję i nagrać obrady najgorszym na świecie telefonem tak, że piksele będą wielkości słonia, co to kogo obchodzi?
aha zapomniałbym "tak mu się powiedziało" - poprawiłem sobie humor
nie pozostaje nic innego jak podładować baterie, przetrzeć obiektyw i złapać wątpliwą ostrość na tych z natury niewyraźnych facjatach podczas kolejnego posiedzenia rady...
zapraszam wszystkich ze sprzętem foto/video... ;)
Nie dziwię się, że zaintersowało się tym NTO, dla mnie to wydarzenie na skalę krajową.
Mnie coś się wydaję, że RedNacz zaczyna niektórym przeszkadzać. Komentarze na forum NTO są dość oryginalne. Jeszcze jedno mam pytanie, jeśli na posiedzenie rady gminy w charakterze obserwatorów zjawiłoby się więcej dusz niż sala ma miejsc, to przewodniczący byłby zobligowany zapewnić większą salę? Przecież to rzeczywiście jest lepsze od kabaretu.
z "szacunku" do lokalnej władzy postoję :P
ponadto, żeby nie koloryzować użyję w trakcie rejestracji:
1) jedynie trybu z aktywnymi odcieniami szarości "BW"
2) najmniejszej czułość matrycy ISO, aby nie przepalić rzeczywistości
3) obiecuję nie używać lampy błyskowej
takie parametry pracy z pewnością nie powinny zmącić pracy "szacownego" grona, że już nie wspomnę o wizerunku...
Władza Namysłowa ośmiesza się, wprowadzając na forum sesji rady taki temat. Niestety świadczy to o niedojrzałości politycznej. Artykuł w NTO zaskoczył mnie niemal tak samo. Temat przedstawiony tutaj jest oczywisty i wiadomo kto ma rację, a w tym tekście z NTO to tak do końca nie wiadomo kto ma rację.
Czy redakcja z Opola boi się, że straci reklamy, stwierdzając wprost, że władza w Namysłowie usiłuje ograniczać swobody obywatelskie mieszkańcom, których w części reprezentuje red. Stramski?
Z reportażu Radia Opole wynika zaś, że przecież tu nie chodzi o prasę, bo prasa jest OK. Tu przecież chodzi o RedNacza. To wszystko przez Niego, nie dobry Ty... :-P Szkoda, że red. Maciej Stępień z Radia Opole nie przejżał materiałów dostpępnych na namyslowianie.pl, no chyba, że Pan Burmistrz obrał nieco inny front, żeby się do końca nie skompromitować...
Oj jesteśmy piaskiem w oczach naszych lokalnych włodarzy. Zdecydowanie namyslowianie.pl nie pasują burmistrzowi. Dlaczego? Odpowiedź prosta- nie dają się kontrolować. Oby tak dalej.
Redaktorze Naczelny, dobre zdjęcie w NTO :). Poza tym, dobrze wiemy, kto pisze negatywne komentarze na forum NTO i nie należy się tym przejmować.
Mam też doprawdy nadzieję, że w jutrzejszym wydaniu na papierze sprawa ukazana zostanie profesjonalnie, bo z tym to różnie bywa.
Prawdę mówiąc, ja tam się wcale niczemu nie dziwię. Wystarczy pooglądać i posłuchać obrad sejmu Najjaśniejszej Rzeczypospolitej - przykład idzie z góry, a może właśnie z dołu.
Wybory, moi kochani, już nie długo. Może trzeba by się troszkę zaangażować w lepsze rozpoznanie kandydatów i wybrać takich radnych, którzy by z siebie samych nie robili pośmiewiska. A może trzeba by się zastanowić i samemu spróbować porajcować w mieście - byłaby to wspaniała okazja żeby wnieść coś nowego w system obrad i pracy rady.
A tak poważnie to wolność mediów to wolna demokracja - to najlepsza kontrola władz.
Dziękuję Red.Nacz. za wspaniałą pracę medialną - oby tak dalej.
I tym sposobem sam Burmistrz zareklamował znienawidzony portal:D...a jeszcze nie tak dawno forum było ciche i spokojne - niezbadane są wyroki boskie:P
czytam, słucham,oglądam i jakoś nie rozumiem?
nie byłem tam osobiście więc nie potrafię ocenić kultury pracy naszego dziennikarza, jednak jeśli nawet przeszkadzał w pracach powinien zostać przywołany do porządku, co najwyżej; a wnioskowanie o ograniczenia mediów są nie zgodne z literą prawa a po wtóre tworzą atmosferę tajemniczości wokół spraw, które nas obywateli dotyczą. czyżby była to chęć ograniczenia informacji do kręgu osób będących na sesji? czyżby było coś co jest warte utajnienia? no chyba na kolejne posiedzenie to się osobiście wybiorę, bo jak widać warto.
PS. Rednacz - dzięki za materiał, tak trzymać.
w filmiku 3 (tym o kanalizacji) jest błąd
osoba która mówi to nie jest pan Płaczek.
Namysłów staje się lub może już się stał miastem prywatnym, burmistrza całej reszty.
To jest próba, raczej była, upokorzenia dziennikarza, czyli RedNacza. Nazwanie jego zachowania podczas fotografowania na sesji nieracjonalnym i zapowiedź legitymowania to przejaw lekceważenia - może pogardy - dla naszego lokalnego elektronicznego medium. Dlaczego nie sprawdza się legitymacji (i ani myśli się tego robić) red. Kazimierzowi Drapiewskiemu lub red. Tomaszowi Draganowi?
RedNacz za dużo biega i fotografuje na sesji, co przeszkadza burmistrzowi i jego radnym. RedNacz biega z obiektywem, bo chce mieć jak najlepsze zdjęcia i fonię dla nagrań filmowych. Zachowuje się racjonalnie jak profesjonalista. W odczuciu radnych jest paparazzim, którego trzeba usadzić w krzesełku, by raził obiektywem z dystansu.
Akurat dzisiaj przeglądałem Konstytucję RP. Może burmistrz, przewodniczacy RM, radni i mieszkańcy przeczytaja sobie Jej Art. 61:
Art. 61.
1. Obywatel ma prawo do uzyskiwania informacji o działalności organów władzy publicznej oraz osób pełniących funkcje publiczne. Prawo to obejmuje również uzyskiwanie informacji o działalności organów samorządu gospodarczego i zawodowego a także innych osób oraz jednostek organizacyjnych w zakresie, w jakim wykonują one zadania władzy publicznej i gospodarują mieniem komunalnym lub majątkiem Skarbu Państwa.
2. Prawo do uzyskiwania informacji obejmuje dostęp do dokumentów oraz wstęp na posiedzenia kolegialnych organów władzy publicznej pochodzących z powszechnych wyborów, z możliwością rejestracji dźwięku lub obrazu.
Każdy obywatel ma prawo filmować Sesję RM, robić fotografię. Takie gwarantuje mu Konstytucja. Nikt na to nie zwrócil uwagi, że to było złamanie Art. 61 Konstytucji. Burmistrz, absolwent prawa i administracji, nie zna najwazniejszego aktu prawnego RP. I nikt tego nie wykorzystał w kampanii wyborczej? Argumentacja, że radni i np. sołtysi lub inne osoby niepubliczne tego sobie nie życzą - to groteska. A żądanie przez przewodniczacego legitymacji prasowej od RedNacza - to bezprawie. Fotografie i filmowanie z rejestracją dźwieku na sesji RM może wykonywać każdy - nawet 5-letni Krzyś.
Dla przypomnienia link z kompromitujacym materiałem filmowym:
http://www.namyslowianie.pl/artykul/burmistrz_chce_zakazu_fotografowania_podczas_sesji
swoich uprawnionych Spółdzielców i członków NSM z posiedzeń i zebrań Rady. Z-ca Przew. RN NSM świadomie łamie prawo( też jest absolwentem Wydz. Prawa, sic!), nawet wtedy gdy był uprzedzony o udziale paru członków w takicm posiedzeniu, ba, wyraził kilka dni wcześniej na to formalną zgodę!!! Sądzę, że takie same prawa, zgodne z Konstytucją, przysługują członkom Namysłowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej a nagminnie są łamane i nie przestrzegane. Jak chociarzby ostatnio podjęta w dniu 28 grudnia ubr.(mimo protestów paru członow tejże Rady) "kagańcowa" uchwała Rady Nadzorczej NSM utrudniająca dostęp członkom Spółdzielni do dokumentów wytworzonych przez organa NSM a dotyczących ważnych dla mieszkańców i członków spraw mieszkaniowych, osiedlowych a także cełej wspólnoty spółdzielczej. I tym szerzej napiszę przy innej okazji.
A co Wy o tym sądzicie Szanowni Państwo, czytelnicy tego portalu, mieszkancy Namysłowa i Spółdzielcy? Czy takie działania, zarówno Burmistrza jak i władz naszej Spółdzielni Mieszkaniowej podobają się Wam?
Ha ha ha! Chester, przeczytaj sobie ten tekst:
"Spółdzielnie mieszkaniowe nie są zobowiązane do udostępniania informacji publicznych"
W nim znajdziesz taki fragment
:
W doktrynie i w orzecznictwie istnieje ugruntowany już pogląd, że spółdzielnie mieszkaniowe nie należą ani do kategorii władz publicznych ani podmiotów wykonujących zadania publiczne.
Spółdzielnie mieszkaniowe, jako osoby prawne, są podmiotem praw i obowiązków do majątku w znaczeniu cywilnoprawnym. Natomiast w znaczeniu ekonomicznym mienie spółdzielni jako ogół praw majątkowych jest prywatną własnością członków.
No to jesteśmy "umoczeni" i ubezwłasnolnieni, mówię o członkach Spółdzielni Mieszkaniowej.
Czy w tej sytuacji można cokolwiek zrobić?
Jedyna możliwość jaką widzę, to wystapić na drogę sądową z powództwa cywilnego i zaskarżyć uchwałę(decyzję) Zarządu Spółdzielni o nie udostępnianiu informacji albo może wcześniej należałoby przekazać ją w tak zwanym postępowaniu wewnątrz spółdzielczym do decyzji Rady Nadzorczej?
Obawiam się jednak, że to nie daje stuprocentowej gwarancji, że sprawę się wygra?!
Jak sądzę można by też przeforsować odpowiednią uchwałę na Walnym Zgromadzeniu Członków Spółdzielni, która zobowiąże Zarząd do udostępniania takich informacji ale to też może być trudne?!
Ciekawy jestem, co sądzą o tym Nasi Spółdzielcy?
Pozdrawiam Was serdecznie i do miłego...
No tak - nie umiała kaczka pływać, to mówiła, że woda za gęsta.