Zapraszamy do komentowania.
Dla dwóch utworów warto było przyjechać wczoraj do Pokoju - Zaproszenia do Tańca Webera i Walca Des-dur Szopena. Wielka klasę pokazała solistka, adiunkt AM we Wrocławiu, Elżbieta Woleńska. Jej ciemnoszmaragdowa suknia z fantazyjnie rozkloszowanymi rękawami kontrastowała z bielą ołtarza i bordowymi, prostymi koszulami orkiestry kameralnej z Ostrawy. To lubię - oryginalność, uroda i polska fantazja.
Dzięki dyrektorowi festiwalu Jackowi Woleńskiemu, prowadzącemu z lekkościa i dowcipem konferasjerkę, dowiedziałem się, że i Bach, i Weber komponowali polonezy. Nieznany mi z nazwiska tłumacz z Raciborza okazał się showmenem - takiego "Dolmetschera" widziałem pierwszy raz w życiu.
P>S> Coś ten Weber na odsłoniętym wczoraj popiersiu bardzo podobny do Szopena:)