Czy piątkowy koncert Tymona & Transistors można określić namysłowskim wydarzeniem muzycznym roku, czy to określenie na wyrost?
Można i co pan zrobisz? nic pan nie zrobisz:D
Tymon to fenomen. Jego koncert to Muzyczne Wydarzenie Roku!!!
Dużo z tym stwierdzenien, Panie Ann - cóż za damski pseudonim - zrobisz.! Słowo kreuje rzeczywistość. Jak "drugi taki Tymon" przeczyta taką wypowiedź - pięć razy się zastanowi nim przyjedzie do sennego jeszcze miastka N. Ludzie, swoim słowem, refleksją, emocjami tworzycie Wasz Namysłów. To od Was zależy, czy rozkołyszecie to miasto. Zdarzenie - Wasze Słowo. Twoja myśl, zapis przeżytych emocji - wszystko może, może wszystko...
Nie wiem czy w Namysłowie- 'Pod Aniołami' na pewno ;-)
http://tymontymanski.bloog.pl/d,26,m,10,r,2009,index.html
Tymon zdaje się miło wspomionać Namysłowian :-) Na plakacie po koncercie wpisał:
"Z PODZIĘKOWANIAMI ZA ZACNĄ ATMOSFERĘ"
... ale wypowiedz Ann to chyba pozytywna wypowiedz byla raczej, nie?
Well, co do publiczności to mogła zacząć więcej, i bardziej żywiołowo reagować nieco wcześniej, niż to miało miejsce. Jak sam Tymon przyznał, pierwszy set przeszedł jakby bez echa, lepiej było podczas drugiego. Nie wiem, jaki był powód, ale wolałbym nie myśleć czegoś w stylu: wstydzimy się pokazać, że umiemy się bawić, że się nam muza podoba (dżizas!...). Trzymajmy kciuki za kolejne tej klasy wydarzenia i lepszą postawę publiki :)
Ty tez byles ta publicznoscia, Tiroy :) ze tak uwagę zwroce :)
Byłem, owszem. I nie napisałbym tego co napisałem, gdybym stał jak kołek przy barze ;)
a nie stałeś, nie stałeś jak kołek - to fakt :) Wszakże dostałam Twoim łokciem w głowę jako, że też nie stałam przy barze :)
KONCERT ROKU...
jaki artysta/zespól mógłby zyskać takie miano w roku 2010 odwiedzając Namysłów?
To zależy jaki ten koncert będzie...
"Koncertem roku" nie możemy nazwać owej imprezy tylko dlatego,że grał taki czy inny artysta,lecz ile dał z siebie.
Tak więc to się jeszcze okaże:):)
Pamiętajmy,że udany koncert zależy również od publiki,więc choćby muzyk (czy muzycy) wylewał siódme poty a publiki by nie było lub nie wyrażałaby swojego zaangażowania czy też zadowolenia -koncert nie należałby do najbardziej udanych.
Tudzież ani Tymon ani publika nie zawiedli:)
Wszak Tymon i jego trupa oczywiście,zaslugują na wielkie uznanie,znając jego wcześniejsze dokonania np.z Milością(moją ulubioną)i dla zaznajomionych z tematem wiadomo o co chodzi,ale czy od razu trzeba podnosić do to takiej rangii?Wiadomo że koncertów u nas w Namyslowie nie jest za wiele,a jak już grają to muzyka jest różnorodna.Jednych zna się lepiej,drugich dopiero się co poznaje.Dla mnie osobiście ów koncert byl jednym z najlepszych minionego roku(nie skończonego)ale wiem na co Tymona stać i jeszcze da nam popalić,hehe.pzdr
Stań się słońcem, a wszyscy cię zobaczą.
swoim postem wybiegłem w przyszłość. nie chciałem podsumowywać minionych wydarzen, bo to rzecz gustu. ciekaw jestem kto w 2010 mógłby dać najlepszy koncert ;-)
Najlepszy,nie najlepszy.Dla muzyka liczy sie kontakt i jak reaguje publicznośc,bo to przeciez jego mowa.A co do oceny?Każdy pocący sie,pracujący nad nowymi aranżacjami swych pieśni grajek cieszylby sie na wieśc"koncert roku!!!!"...a co jeśli niestety?koniec?przegral?Reasumując,piękno rzeczy istnieje jedynie w umyśle tego, kto rzeczy te ogląda.
...może inaczej, bo przecież jasne jest, że jeden woli mydło- drugi powidło heheh
nie mam zamiaru dyskutowac o odczuciach- po prostu przyjazd jakiego artysty wzbudziłby wg Was największy rozgłos w mieście, czyli byłby największym wydarzeniem?
...jeśli tak definiować największe wydarzenie, to zapewne artysta pokroju DODY. A gdyby chcieć jeszcze jakiejś wyższej jakości to Krzysztof Krawczyk, może Maryla Rodowicz.
Osobiście uważam, że dotychczasowe koncerty mógłby przebić występ kogoś takiego jak Hey, Kultu czy ... Renata Przemyk.
Oczywiście jasne jest to,że dla jednego lepszy będzie koncert jazzowy,dla innego metalowy,a jeszcze dla innego będzie to zależało od tego kto jest bardziej znany:/
Nie chcę łapać za słówka,ale czy tak naprawdę chodzi nam o rozgłos w mieście?
Najważniejsze by było to dobre!:)
najlepiej jednak gdy dobre jest też znane- bo na końcu zawsze organizatorowi zostaje bilans... niestety :-)
na znane przyjdą też Ci, którzy nazwisko kojarzą a twórczości wcale. wtedy i organizatorowi jest lżej i wykonawcy przybywa nowych prawdziwych słuchaczy.
Znane nazwisko przyciąga ludzi ale nie musi oznaczać dobrej zabawy. Chodzi o to żeby chciało się wracać do miejsca gdzie człowiek dobrze się bawi i ma radość z muzyki ;)
Apteka?Pogodno?Cóż można chcieć więcej :)
Pytanie co Pan/Pani zrobi z tym, Panie/Pani Ann! Możesz oczywiście nic nie robić i cieszyć się tanią kiełbasą i łykiem piwa zapijanego w rytm łaskawie danych tłuszczy festynów i dożynek. Raz w roku. W myśl idei: chleba i igrzysk! Niektórzy oczekują czegoś więcej.