Zapraszamy do komentowania.
To jedna z nielicznych pozytywnych wieści dotyczącej Namysłowa, jakie można przeczytać w ogromie spraw drażniących czy kontrowersyjnych.
Jak byłoby więcej takich wieści, to ludzie chodzili by zadowoleni jak za PRL.
Poprawił mi się humor to tym niusie :)
W końcu ktoś chce podjąć słuszną decyzję w sprawie tej budowli. Mam nadzieję, że się uda i miasto obok Zespołu Bramy Krakowskiej będzie się mogło poszczycić kolejną perłą architektury
Brawo, brawo, brawo. Może jednak nie rozpadnie się na atomy :-)
Będę czekał na jego renowację z wielkim zaciekawieniem jak będzie wyglądał po "odświeżeniu". Najpierw jednak życzę powodzenia w realizacji planów jego kupna.
Pamiętajcie tego roku są wybory samorządowe więc niusa :-) trzeba podzielić przez 4
ale oczywiście pomysł wspaniały.
Z hotelem to jest marny pomysł....
pamiętajcie że w tym roku wybory, ot burmistrzowi się zachciało średniowiecza, tak piknie, tak ślicznie, a na wioskach szambo rządzi forever.
Opcja z wykupem zamku od browaru przednia. Ale od razu trzeba się zastanowić, czy jest pomysł na jego zagospodarowanie. Nie wystarczy gruntowny (i bardzo kosztowny) remont. Zamek, jeśli ma być w przyszłości wizytówką miasta, powinien być wg mnie centrum kulturalnym Namysłowa. O przeniesieniu tam muzeum nawet nie mówię, bo to rozumie się samo przez się. Na terenie zamku powinna się na pewno znaleźć restauracja (kawiarnia, to za mało), połączona z hotelem (myślę, że ok. 40 miejsc noclegowych powinno wystarczyć, to akurat średnia pojemność autobusu wycieczkowego, zakładam tu noclegi choćby gości z Niemiec). To opcja obarczona pewnym ryzykiem, ale takie ryzyko podjąć trzeba, jeśli myśli się o ożywieniu tej części miasta. Na pewno powinna się tam również znaleźć sala do organizacji koncertów, tak rockowych jak i muzyki poważnej (zamiennie wykorzystywana jako sala kinowa lub teatralna, jak kto woli – można przecież pokusić się o organizację mini-festiwali filmowych lub teatralnych). Miejsce na koncertową scenę powinno się również znaleźć na dziedzińcu, podobnie jak ogródek restauracyjno-kawiarniany, wszystko na potrzeby imprez w okresie letnim. Istotnym z punktu widzenia promocji miasta i obiektu byłoby też wygospodarowanie przestrzeni pod salę konferencyjną (patrz zależność z liczbą miejsc noclegowych). Warto byłoby też pomyśleć o sali pod galerię (nie mylić ze sklepem), w której można byłoby prezentować twórczość tak artystów miejscowych, jak i sprowadzoną na określony termin. Kwestia dzierżawy małych powierzchni (zwłaszcza w okresie letnim) dla drobnych handlarzy (jakaś biżuteria, mini stoisko spożywcze, stoisko z suwenirami i pozycjami związanymi z historią miasta, itp.) też byłaby warta poważnego rozważenia. Zakładam, że podczas zwiedzania zamku (to priorytet dla każdego turysty) miasto powinno również zadbać o możliwość płynnego przejścia ze zwiedzania zamku, do zwiedzania browaru. W końcu to jeden z najstarszych browarów w Polsce (1321 r.), więc odpowiedni PR browarowi mógłby przynieść tylko korzyści. Po gotowy przykład odsyłam do… Dublina, gdzie w fenomenalny sposób zadbano o turystów zwiedzających miejscowy browar Guinnesa (wiem, że daleko, ale przelot niedrogi, a rozwiązania gotowe). Problem parkingu wydaje się być załatwiony – zakładam, że przy imprezach masowych można zorganizować parking „pod Kasztanami”, a to raptem 3 minuty spaceru. Istotnym byłoby również wykupienie ogródków działkowych przed zamkiem. Na przedwojennych pocztówkach były tam piękne alejki spacerowe, więc nad tą koncepcją miasto powinno się zastanowić w pierwszej kolejności. Skoro nasz zamek jest architektoniczną perełką (słyszałem, że to jeden z dwóch zamków w Polsce zbudowany na podstawie pentagramu – jeśli to nieprawda, proszę posiadających faktyczną wiedzę na ten temat o korektę), to wypadałoby się również zastanowić nad podjęciem próby organizacji czegoś na kształt turniejów rycerskich (cyklicznych?). Aha, nie ukrywam, że logicznym byłoby również przeniesienie do zamku kilku biur, choćby komórkę odpowiedzialną za promocję miasta, itp. Nie wspomnę o kwestii najbardziej drażliwej, tj. zapewnieniu lokali mieszkalnych obecnym mieszkańcom zamku (nie wyobrażam sobie, aby ludzie nadal tam mieszkali i np. w okresie letnim na dziedzińcu regularnie wisiało pranie, poza tym mieliby – przy założeniu imprez cyklicznych – regularny hałas, a nie o to chodzi). Jeśli ma ktoś lepszy pomysł, proszę o wpisy. Ciekaw jestem jak inni namysłowianie zapatrują się na ewentualną funkcjonalność zamku.
Z tego co się orientuję to dwa trudne do zgryzienia orzechy - przejęcie działek i zapewnienie mieszkań - zostały już przez browar załatwione. Analiza "Namislaviaka" bardzo dobra. Ze swojej strony dodam tylko, że to obciach, aby zmęczeni podróżą kierowcy parkingu Pod Kasztanami myli się w Młynówce. Załatwiali potrzebę pod kasztanami. Zamek ma jeszcze coś, co nigdy nie zostało wykorzystane - wielki dziedziniec, pewnie z niezwykłą akustyką. Od dawna planowano już przerzucenie szerokiej kładki na Młynówce, która prowadziłaby wprost z parkingu do zamku i jego ogrodu.
Panie i Panowie!
Może spotkalibyśmy się wszyscy np. we wrześniu (po wakacjach, urlopach), i np. przy piwku wymienili się uwagami, pomysłami itd. dotyczącymi naszego miasta i regionu. Nic zobowiązującego, bez zakładania stowarzyszeń, organizacji, towarzystw etc.? Namysłowianin pozdrawia!!!
Pomysł bardzo dobry. Chciałem jednak napomknąć, że internetowy portal społecznościowy "Socjum Kępno i okolice" po jakimś czasie przekształcił się w zarejestrowane stowarzyszenie. Działa bardzo prężnie. Takie organizacyjno-towarzyskie spotkanie przy piwku powinien zaproponować RedNacz. Jeśli byłoby nas bardzo dużo możemy podzielić się po wstępnej rozmowie na stoliki: "zamkowy", "kolejowy", "turystyczny"... A potem znowu porozmawiać wspólnie przy piwku:)
Również podpisuję się pod tym spotkaniem, zwłaszcza, że sugestia "entedy'ego" daje do myślenia ;-). A tak poważnie, to wskazanie konkretnego terminu rozmowy przy piwku proponowałbym - przy akceptacji "moderatora" RedNacza - ustalić jak najwcześniej. Akurat nie mieszkam w Namysłowie, ani jego pobliżu, ale chętnie przyłączyłbym się do dyskusji na temat mojego miasta. A to oznacza poznanie terminu nieco wcześniej. Spokojnie czekam na rozwój sytuacji.
Kolejny głos "za" ...
Witam Serdecznie.
Jestem ZA!
Poprosiłbym o wcześniejszą informację ponieważ ostatnio niezbyt często bywam w Namysłowie.
Namysłowianin w warszawie.
No to wzorem Kępna proponuję się zastanowić nad nazwą potencjalnego spotkania i przeobrażenia go w coś trwalszego. Może "Inicjatywa NamysLove"? :-)
"Inicjatywa NamysLove" - mnie się ta nazwa podoba:)
Bardzo dobry pomysł ale moim zdaniem jeśli ktoś kupuje taki zabytek i deklaruje się go odrestaurować i tego nie robi to prawo powinno być tak skonstruowane żeby miasto mogło zamek zwyczajnie zabrać Żal też patrzeć na inne przepiękne ale zrujnowane zabudowania browaru ktore też są zabytkami Oby z zamkiem sie udało
Tak, to bardzo dobry pomysł. Namysłowski zamek jest "perełką" naszego miasta. Jego charakter najlepiej jest widoczny od strony obwodnicy (jesienią - kiedy drzewa nie mają już liści). Pięknie wyglądałby podświetlony, tak jak i mury obronne od tej własnie strony. Myślę,że kiedy zostałby odrestaurowany (pieniądze na pewno wielkie), można w nim wtedy organizować wiele wspaniałych imprez kulturalnych i rozrywkowych etc. Pozdrawiam!!!