Czy tego typu stowarzyszenie jest potrzebne w naszym mieście i regionie? Co sądzicie o pomyśle zorganizowania dwudniowego festiwalu w Namysłowie? Przyjmie się tak, jak np. tego typu festiwale w Oleśnicy?
Co się ma nie przyjąć :). Pewnie, że się przyjmie! Mam nadzieję, że to wypali, a fani bluesa i jazzu będą zachwyceni. Sam do tej grupy nie należę, ale i tak cieszę się, że takie coś się odbędzie.
Wiadomo - wszystko zależy od chęci ruszenia tzw pośladków z domu, zaprzestania narzekania, że nic sie nie dzieje i zainteresowania się sprawami, które maja miejsce. W tym momencie w Namyslowie juz naprawde znajdzie sie dla kazdego cos dobrego. Wystarczy rozejrzec sie, przystanac i zerknac na plakaty na slupach. Festiwal pokaze komu zalezy na tym zeby w Namyslowie dzialo sie a kogo kręci siedzenie w domu i narzekanie. To bedzie sprawdzian i mam nadzieje, ze go zdamy :) Mam tez nadzieje, ze zdadza go rowniez ci - ktorzy w Namyslowie rzadza i docenia, ze komus chce sie chciec. No - ciekawa jestem :)
17-to tysięczne miasto i dwa festiwale :). To by było coś pięknego. "Dni Namysłowa" chyba odchodzą w zapomnienie...
dla każdego coś dobrego, więc Dni Namysłowa nawet w tej formie tez być muszą...
zgadzam sie OldzieSiódmy z Tobą - niech będzie i wiele innych - przecież samo DZIANIE SIĘ zależy od ludzi. Że wyjdą z domu i stworzą klimat!
z córeczką na watę cukrową też trzeba gdzieś pójść...
Albo samemu, albo na oranżadę w woreczku....
Stolycą kultury nie będziemy raczej, ale fajnie by było móc pokoncertować, i przestać się denerwować, że inni to mogą!!
nie fajnie by było- tylko fajnie jest, że we wrzesniu extra pokoncertujemy a wraz z nami mieszkancy ościennych miast :-)
Jak to "ościennych miast"??? Ja myślę, że ci z Jeleniej Góry, Gdańska, czy Wawki - też będą mogli zagościć. Może to brzmi ekstremalnie, ale... do odważnych ŚWIAT należy! Ja jestem niepoprawnym optymistą - Wy też bądźcie. Bądźmy zatem ;)
... a że Warszawka nie leży koło Namysłowa?...
Hmm,
Warszawa wcale nie leży tak daleko od Namysłowa.
Wiem co piszę ponieważ pare lat temu los tak chciał, że przeprowadziłem się do Warszawy własnie z Namysłowa.
Bywałem na wielu koncertach w Tygmoncie(wtajemniczeni powinni wiedzieć co to za klub) chociażby na występie Karolaka czy Zbyszka Namysłowskiego. Idę o zakład, że Zbyszek Namysłowski z chęcią by zagrał w Namysłowie.
Myśle, że gdyby taki festiwal w Namysłowie powstał to wielu Warszawiaków pojechało by zobaczyć piękny Namysłów i przy okazaji posłuchać dobrej muzyki.
Pozdrawiam
jestes bardzo blisko odkrycia niespodzianki :-)
No proszę, więc jednak się spełni jedno z moich młodzieńczych marzeń.
To SUPER!!
Swoją drogą to takie gwiazdy na pewno przyciągną więcej ludzi na festiwal niż ostatnie gwiazdy Dni Namysłowa.
Ja z Warszawy na pewno przyjadę na taki festiwal, a i może kilku znajomych się namówi.
Pozdrawiam
P.S.
Jeśli to będzie Zbyszek Namysłowski to mój ojciec na pewno osobiście wyściska organizatorów.
Drogi Mateuszu, Oczywiście z całym szacunkiem, ale tą stronę...
http://www.palaceslaska.pl/index.php?option=com_content&...
Zwracam się do państwa z prośbą o podzielenie się w...
Panie Radny Gąsior czy faktycznie Pan nie może zrobić nic w...
No i doczekaliśmy się następcy ś.p. Grzegorza Kubata: http://...
http://www.nto.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20120103/...
Dowiedziałem się że dziadek przyjeżdżał do domu prawie co...
Nie nie wszystkim Wianko!!!! Faktycznie macie racje odnośnie...