Zapraszamy do wyrażania opinii.
Co do ewentualnej konieczności zwrotu środków, wraz z odsetkami liczonymi jak od zaległości podatkowych, wykorzystanych niezgodnie z przeznaczeniem, jak najbardziej zgadzam się z P. Redaktorem.
Na szczęście (w nieszczęściu) powiat jako jst nie podlega wykluczeniu z ubiegania się o dofinansowanie(art. 207 ust. 7 ustawy o finansach publicznych).
Ustawodawca okazał się, w tym przypadku, dalekowzroczny(co rzadku mu się zdaża :))i uprzywilejował jst.
Politycy powinni pamiętać, że ich wojenki i rządy dotycząc publicznych - a nie ich własnych - pieniędzy mogą przynieść wręcz tragiczne skutki dla wielu "pomniejszych" mieszkańców Ziemi Namysłowskiej.
Obrotny polityk może wiele dobrego zdziałać - byleby nie przekombinował.
Witam. Obawiam się, że art. 207 ustawy o finansach publicznych z dnia 30 czerwca 2005 roku, z późniejszymi zmianami (tekst jednolity), ma jedynie 2 ustępy. Obawiam się, że Redaktor może mieć rację. Trzeba jeszcze prześledzić rozporządzenia i zarządzenia ministra właściwego do finansów publicznych, czy precyzują ustawę w tym względzie.
Niestety starosta ciągle myśli, że jest nieomylny i przestrzeganie prawa dotyczy wszystkich innych tylko nie jego.Jeżeli fakty są takie jak przedstawiono w artykule to powiat może być faktycznie wyłączony z pozyskiwania dotacji przez 3 lata. Dotyczy to wszystkich jednostek powiatu, które w takiej sytuacji nie będą mogły skorzystać z środków UE.
Niestety, jeżeli fakty przedstawione w artykule się potwierdzą, to powiat będzie pozbawiony możliwości aplikowania o środki unijne przez 3 lata. Dotyczy to wszystkich jednostek podległych staroście. Tak więc myślenie, że jest się nieomylnym i prawo jest dla innych, będzie miało bardzo negatywne skutki dla mieszkańców powiatu.Starosta zawsze uważał, że to on stanowi prawo, a przestrzeganie obowiązujących przepisów jest dla innych.
No to fajnego Namysłowianie wybrali sobie Starostę !!! przez 40-ci lat nie mogą się doczekać zbudowania
obwodnicy od strony rozdroża Opole -Brzeg poprzez działki w kierunku na Kamienną aby odciążyć ruch
ciężkich Tirów przez miasto ,które trzęsą budynkami i stwarzają potencjalne niebezpieczeństwo dla przechodniów. A miałby ułatwione zadanie ,gdyż trasa obwodnicy 40-ci lat temu została wytyczona przez geodetów
i znajduje się w przestrzennym planie zagospodarowania w UMiG -Namysłow Natomiast pomysłowy Starosta
udzający projektanta zajmuje się drugoplanowymi inwestycjami drogowymi wchodząc chłopom w pola prostuje
zakręty - ciekawe ile zapłacił chłopkom za wywłaszczenie z gruntu ? bo jak dobrze się orientuje to jego
rodzinne "kamraty".
Witam. Obwodnica Namysłowa będzie, i to nie tylko od strony trasy Brzeg/Opole. Inwestycja już została umieszczona we wspomnianym przez przedmówcę planie zagospodarowania przestrzennego. Z tego co się orientuję, to obecny Pan starosta w 1970 roku, czyli 40 lat temu, nie był samorządowcem, trudno obarczać go zaniedbaniami ostatnich czterech dziesięcioleci… Wróciłem do Namysłowa po 10 latach mieszkania we Wrocławiu, i świeżym okiem widzę, że wiele się ostatnio zmieniło na lepsze, co nie oznacza, że nie ma nic do zrobienia. Rozwiązanie jest jedno, zamiast narzekać może czas samemu spróbować mieć wpływ i zmieniać otaczającą nas rzeczywistość…
Odnośnie samej drogi z Głuszyny, to chciałbym tylko zapytać: lepiej budować i wygodnie jeździć, czy nie budować, jeździć po dziurach i narażać życie i zdrowie kierowców i ich pasażerów, nie wspominając o wpływie na stan techniczny naszych aut (w konsekwencji portfeli)?
Szanowny Panie Michale !!!!-Starosto Namysłowski ,a którz to Panu napisał takie poetyckie ODWOŁANIE
do Miasta stołecznego Warszawy
Podejrzewam ,że to chyba sprawka mecenasa Kancelarii Adwokackiej w Kluczborku ( M.M i spółka )
Bo jak wynika z treści mocnego "ODWOŁANIA" gościu musiał skończyć oprócz Prawa także uczelnie :archtekturę i budownictwo z specjalnościa
budowa dróg i autostrad.Przecież przy nim z takim umocowaniem Minister Infrastruktury to mały - Pikuś!!!!
Drogomistrz.
Szanowny Panie !!! Stawiarski -za grzechy poprzedników się surowo płaci ,skoro obejmuje się takie stanowisko
funkcjonariusza publicznego jakim jest Starosta -naprawia się je w pierwszym planie a nie odstawia się na plan dalszy dla potomnych.Natomiast stan dróg po okresie zimy 2009/2010 r.był i jest do dnia dzisiejszego tragiczny,szczególnie ulic Jana-Pawła,Bohaterów Warszawy, 1-go Maja,Oleśnicka itd. tam gdzie przez dobę przewalają się tysiące ciężkich Tirów to jaki może być stan dróg magistralnych na Wrocław ,Kluczbork,Kępno
itd.Wobec powyższego smierdzącym obowiązkiem Starosty Namysłowskiego Michała M. było zając się najbardziej nurtującymi potrzebami społeczności Namysłowa(budową obwodnicy) a nie zajmować się budową dla swojego wygodniactwa drogą do swojego sioła .Czyżby przemawił w Panu Staroście Namysłowa
duch śp. posła Gosiewskiego ,czy chęć pozyskania elektoratu wyborczego w zbliżających się wyborach samorządowych
Z dniem 01.01.2010 r. weszła w życie nowa ustawa o finansach publicznych z 27 lub 29 (nie mam tekstu ustawy pod ręką) sierpnia 2009 r. :)
"Siedzę" w funduszach i tego akurat jestem pewna :) Starostwo Powiatowe nie jest- niestety - jedynym przypadkiem jednostki admnistracji publicznej, w której dochodzi do nieprawidłowości w wykorzystywaniu pozyskanego dofinansowania. W skali województwa były problem ze wskazaniem jednostki, w której nie było żadnych uchybień stanowiących istotne lub nieistotne naruszenie prawa. Zablokowanie takim jednostkom dostepu do funduszy prowadziłoby do nikąd.
Pozdrawiam
Czemu ci dwaj Panowie samorządowcy na zdjęciu ta strasznie płaczą ,czyżby już byli po ogłoszeniu sentencji wyroku.
Kto to jest ten ten Stawiarski ? czy czasem nie ziomal Starosty ?
Witam. Z przykrością muszę odpowiedzieć, że Stawiarski nie może być „ziomalem starosty”, ponieważ Stawiarskiego przez ostatnie 9 lat prawie nie było na terenie Powiatu Namysłowskiego. Stawiarski zamieszkał ponownie w Namysłowie dopiero w marcu tego roku.
Jak już Stawiarski został wywołany do tablicy, to napisze kim jest: historyk, archeolog, autor kilkunastu artykułów naukowych i kilkudziesięciu recenzji z zakresu historii średniowiecznej, kultury i kultury materialnej, a oto wyciąg z najistotniejszych pozycji curriculum vitae:
1 maja 1979 urodzony w Strzelcach Opolskich
1986-2001 szkoła podstawowa w Wierzbicy Górnej, technikum rolnicze w Namysłowie, studium informatyczne w Kluczborku
2001-2006 studia historyczne w Instytucie Historycznym Uniwersytetu Wrocławskiego
2002-2007 studia archeologiczne w Instytucie Archeologii Uniwersytetu Wrocławskiego
2003-2005 prezes – założyciel Studenckiego Koła Naukowego Mediewistów
2005-2006 stypendysta Ministra Edukacji i Nauki
2005-2006 dwuletni kurs w Międzywydziałowym Studium Języków i Kultury Żydowskiej przy Uniwersytecie Wrocławskim
2005-2007 pomysłodawca i redaktor naukowy czasopisma studentów - historyków Uniwersytetu Wrocławskiego Iuvenilia
2006- studia doktoranckie w Studium Doktoranckim Nauk Historycznych Uniwersytetu Wrocławskiego
2007-2008 członek Zarządu Krajowego Krajowej Reprezentacji Doktorantów (odpowiednik Parlamentu Studentów RP dla doktorantów)
2007-2008 członek Zarządu Dolnośląskiej Rady Doktorantów
2007-2009 przewodniczący Rady Doktorantów i Sejmiku Doktorantów Uniwersytetu Wrocławskiego
2007-2009 senator Uniwersytetu Wrocławskiego
2007- członek Uczelnianej Komisji Wyborczej Uniwersytetu Wrocławskiego
2007- współpracownik przy projekcie badawczym Corpus der Quellen zur mittelalterlichen Geschichte der Juden im Reichsgebiet, Arye Maimon-Institut für Geschichte der Juden, Universität Trier
2007- współpraca z Międzywydziałowym Studium Języków i Kultury Żydowskiej przy Uniwersytecie Wrocławskim (zajęcia dydaktyczne, projekty badawcze, organizacja konferencji i sympozjów, publikacje)
2007-2009 przedstawiciel doktorantów w Radzie Wydziału Nauk Historycznych i Pedagogicznych
2008- członek Zarządu i skarbnik Wrocławskiego Towarzystwa Miłośników Historii, Oddział Polskiego Towarzystwa Historyków
2008 stypendium badawcze we Freie Universität Berlin, w ramach LLP Erasmus
2008-2009 członek Komisji Rewizyjnej Krajowej Reprezentacji Doktorantów
2008-2011 realizacja promotorskiego grantu badawczego Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego (nr 4197/PB/IH/08)
2009- współpraca z Gimnazjum nr 13 im. Unii Europejskiej we Wrocławiu przy popularyzacji wiedzy na temat historii, kultury i kultury materialnej wśród młodzieży gimazjalnej
Pan Starosta to nie tylko ukryty talent profesjonalnej sztuki projektowania dróg i mostów przepustowych . Nawet w trakcie swej kadencji
podjął się wieloetapowego projektu elektryfikacji działek ogrodowych przy ulicy Jana-Pawła na zlecenie dwóch Edisonów z PZD-Rodzinnego
Ogrodu Dzałkowego "Przyszłość "w Namysłowie ( Stanisława .M oraz Romana Ż.) lecz im jakoś ten ostatni etap elektryfikacji nie wyszedł,
gdyż trafił do Prokuratora OZ w Namysłowie i jest przedmiotem śledztwa jako samowola budowlana art .90 -Prawa Budowlanego
Wniosek z tego,że "elektryka" nie była silną stroną ukrytch talentów inżyniersko -projektanckich Pana Michała .Natomiast Powiatowy
Inspektorat Nadzoru Budowlanego w Namysłowie podpisuje cztery protokoły odbioru samowoli budowlanej jako zgodne z wszelkimi obowiązującymi kanonami sztuki budowlanej. Więc samorządowcy bierzcie się do roboty!!!macie gotowy wzór funkcjonariusza publicznego
jak się "kręci lody " będąc u koryta Władzy!!!
Obserwator działkowy
Imponujący i godny podziwu dorobek Panie dr Stawiarski,jeżeli ta fotka w loginie użytkownika portalu namyslowianie.pl to autentyczne zdjęcie,to jestem zaintrygowany,naprawdę sympatyczna twarz i ten wzrok...
Autentycznie cieszę,że Pan zamieszkał w naszym mieście.Ale ad rem, skoro taka znakomitość a ponad to historyk zawitała do naszego miasta, to zapraszamy do ściślejszej współpracy i pomocy w dziedzinie badań nad historią miasta Namysłowa i regionu,szczególnie jego powojennej rzeczywistości lat 45-56.
Ostatnio drążymy z entedym pasjonujące wątki dotyczące pierwszych Burmistrzów i Starostów miasta i powiatu namysłowskiego,niestety nasze możliwości jako historyków amatorów są bardzo ograniczone.W szczególności odczuwamy ogromny brak aparatu badawczego w postaci dostępu do źródeł i dokumentów,każda forma pomocy i życzliwej rady doświadczonego historyka byłaby dla nas bardzo cenna.
Będę zobowiązany za wiadomość w tej sprawie.
Pozdrawiam Pana serdecznie, z dużą dozą życzliwego niepokoju ale i nadzieją.
Szanowny Panie Stawiarski ja ,także jestem archeologiem tylko ze specjalizacją odkrywania wszelkich brudów ,przejawów korupcji , naganej
pracy funkcjonariuszy publicznych ,samorządowców itd. Resztę może Pan sobie dopowiedzieć.
Prorok
Srogo to powinien zostać ukarany Starosta Namysłowski -hodowca leleputów i świń wietnamskich a nie opłakiwać teraz swoje perfidnie rażące
świadomie zaplanowane przestępstwa - Paszoł won !!!
Kampania wyborcza zaczyna wchodzić w fazę ostrą. Znaleźliśmy się między Scyllą a Charybdą;) Chyba czeka nas długa podróż do Itaki. Jak nie zmienią "partyjnej" ordynacji wyborczej do rad powiatów i dużych gmin, będziemy być może wiosłować jeszcze ładnych parę lat. Tak musi wyglądać wyborcza gra, konflikt i wojna partyjnych wodzów, również ich obozów.
Od 1990 roku kręci się ta sama partyjna ruleta. Raz niebieskie, raz czerwone, raz zielone. Kiedy to pierdyknie i się skończy?
Teraz tylko do rozwiązania pozostaje jedna niewiadoma: z jaką opcją polityczną skumany jest Główny Inspektor...
Stanowisko Wojewody wydaje mi się być błędne; chyba liczy on tylko i wyłącznie na wrzawę medialną. Czyli jeżeli Inspektor jest z jego opcji to sprawa będzie się ciągnąć jak lazanie (jak to klasyk mawiał) i magicznie skończy się tuż po wyborach...
Nie znam wszystkich szczegółów, ale to wszystko jest szyte zbyt grubymi nićmi.
Tak na marginesie - pracowałam kiedyś przy projektach dofniansowanych z UE; wierzcie mi lub nie, ale przy tak skomplikowanych przepisach jakie mamy w Polsce to w każdym jednym projekcie znajdziecie co najmniej jedno naruszenie prawa. Ale żeby od razu mówić o rażącym to już trzeba mieć albo tupet albo być zdesperowanym. :D
Brawo Panie Wojewodo!!! Bardzo mądry sposób sposób Pan zastosował w ramach rozliczeń z 4-letniej kadencji dla nieuczciwych
funkcjonariuszy publicznych jakim są niepodważalnie samorządowcy Namysłowa ,którzy naruszają powagę i godność Urzędu oraz rażąco
naruszają przepisy Prawa obowiązujące w RP. Szanowny Panie Ryszardzie !! bądź Pan tak łaskawy i proszę przetłumaczyć niesfornemu
podwładnemu Staroście maksymę (sentencję )wywodzącą się z Prawa Rzymskiego.
Dura lex sed lex
może przestanie beczeć i zasłaniać twarz ręką jak pospolity przestępca
Prorok
Szanowny Panie Wojewodo Opolski!!! Trzymać tak dalej za m...dę tych niudaczników " Namysłowskiej sitwy" z pod znaku " zielonej
kończyny " Pogonić to to na wiochę niech się zajmą uprawą buraka cukrowego i niech budują trakty polne ale na swoim polu i niech malwersują swoje pieniądze anie piniądze społeczeństwa Namysłowian !!!!
antyburak
Wojewodo Opolski-Ryszardzie Wilczyński!!! co ten jegomość w randze Starosty robi jeszcze w Urzędzie Starostwa Powiatowego w Namysłowie
przecież prawnie powinien zostać zawieszony w czynnościach służbowych na okres wyjaśnienia przedmiotowej sprawy a nie dawać mu okazje do mataczenia .Dlaczego Pan nie złożył d tej pory Zawiadomienia o pdejrzeniu popełnienia przestępstwa do Prokuratury Okręgowej w Opolu
(broń Boże tylko nie do Namysłowa) Przecież ten jegomość ma jak w Banku Szwajcarskim przypięty art.231 .par 1,2 Kodeksu Karnego oraz art.
art 276. Kodeksu Postępowania Karnego jak broszkę do krawata.
Praw -NIK
Drodzy Namysłowianie -skąd wytrzasneliście takiego Nikodema Dyzmę,czy ta Pani na tym filmiku po rawej stronie Nikosia to nie czasem Gronkiewicz-Waltz?
W pierwszej chwili oglądając filmik myślałem ,że to druga Magdalenka na wyjeździe do Namysłowa. Z tego niezbyt wyraźnego materiału filmowego
nie wiem czy dobrze zrozumiałem,że cały jego pierwotny projekt spieprzył niejaki - Dworecki bo miała być czteropasmowa a zrobił projekt na
dwa pasy ruchu i teraz stwarza niebezpieczeństwo dla ruchu jak wraca naćpany do domu. Oj !!! Panie Adamie M. wychował Pan sobie następcę
nie pomogła mu nawet matura i kursa niektóre.Nie jest to dla mnie dzwne ,że jak można z lichego dekarza wyedukować go na genisza
inżynierii- projektowej dróg i mostów .Ważne ,że próbował swoich miernych sił za,które musi teraz solennie zapłacić mieszkańcom Namysłowa.
Najlepszym wyjściem było by Panie Ilnicki ,o ile nie zapuszkuje Pana Prokurator to wrócić do swego wyuczonego zawodu blacharza-dekarza
bo projektowanie dróg i mostów nie jest Pana silną stroną profesjonalną a w Starostwie nie ma ludzi niezastąpionych.
Ziomal z Brzezinek
Wojewoda opolski pan Wilczyński jest mieszkańcem powiatu namysłowskiego i powinien dbać o swój powiat.Powinien współpracować ze starostwem a nie przeszkadzać. Nawet jeżeli doszukał się jakiś nieprawidłowości przy realizacji tej inwestycji powinien pomóc swojemu miastu wyjść z tej sytuacji. A tak wszczynając z urzędu sprawę może/ choć do końca nie wiadomo/ doprowadzić do tego,z powiat przez 3 lata nie będzie mógł sięgać po pieniądze unijne. Jesienią są wybory samorządowe a tu nowemu staroście pan wojewoda szykuje taki pasztet.Nie chce być złym prorokiem ale myślę,że to wszystko obróci się przeciwko panu Wilczyńskiemu. Ludzie w naszym kraju nie lubią jak się na nich donosi.
No! No ! No!....Panie Dworecki wszedł Pan drogą na długość czterech palców w pole syna Starosty bekniesz Pan srogo za to. Michał nie
podaruje Ci tego !! Będziesz musiał nosić paczki do "pierdla" Michałowi razem z Kisielem!!!
W myśl zasady co wolno Wojewodzie to nie tobie... Pan Wilczyński na rancho w Nowym Folwarku zajął pas drogowy pod płot i ogródek, tak tylko donoszę Panie Praw-NIK bo może i na to się paragraf znajdzie :P
Re.No to co z tego że Pan Wilczyński jest mieszkańcem powiatu namysłowskiego to obowiązany jest chronić "namysłowską sitwę korupcyjnogenną" i razem z nimi w jedną trąbkę dmuchać .Brawo Panie Ryśku! nie daj się Pan tej menelskiej swołoczy z Głuszyny i Brzezinek.Prawdziwi Namysłowianie napewno pomogą Panu w unicestwieniu tej zmanipulowanej korupcyjnej sitwy PSL-owskiej Paszli wont!!! na wiochę buraki uprawiać a nie sięgać po władzę do metropoli Namysłów.
Re. jak Pan Wilczyński na swoim rancho w New Yorku zajął pas na szerokośc tylko czterech palców-to może być to sprawka - Dworeckiego jak na więcej to będzie odpowiadał za to inspektor Kisiel,natomiast jak
postawił chałupę bez akceptacji projetu przez Starostę Powiatowego to napewno odpowie za to sam Ilnicki
Dozorca budowlany
RE.No to Kisiel z Dworeckim spieprzyliście Panu Michałowi fundamentalny projet drogi zabraliście pas drogi w
New Yorku na działce Wojewody a daliście synowi Starosty na działce 517 w Głuszynie No!, No! ktoś tu beknie
Chyba sam Michał -zaniedbanie obowiązków służbowych.
Inspektor-Karp
Panie Wojewodo Opolski ! proszę dokładnie sprawdzić ten unijny wspomniany powyżej wieloetapowy projekt
elektryfikacji działek sponsorowany przez Starostę Michała I.Kto to jest odpowiedzialny za projekt i dokumentację techniczną i bez stosownego pozwolenia na rozpoczęcie robót budowlanych przez tych dwóch Edisonów z PZD- ROD w Namysłowie "Przyszłość" ,którego w ogóle nigdy nie było i potencjalnie nie ma do dzisiaj jak stwierdził jeden z urzędników Starostwa Namysłowskiego.Proszę to dokładnie sprawdzić, gdyż ofiarą tej samowoli budowlanej padł mój pies śmiertelnie porażony prądem odając mocz po jedną ze skrzynek
rozdzielczych podczas spaceru.Prokurator umorzył postępownie ,gdyż tych dwóch Edisonow od elektryfikacji
działek wytłumaczło Prokuratorowi,że to tylko mogło być podziemne wyładowanie atmosferyczne co się dość często zdarza na naszych działkach
Beniamin Franklin
Panowie i Panie ostra polemika na temat namysłowskich "panów" po wyborach znów ucichnie, a my ponownie będziemy się przyglądać z lekka oczywistym--dziwnym rzeczom,które kręcą się wokół tych samych "osobistości" do znudzenia. Zachęcam do chwili refleksji... Z tego mi co wiadomo w Namysłowie do działania biorą się młodzi, wykształceni ludzie- może czas zacząć wspierać ich inicjatywy i pomysły?? Pozdrawiam.
Co to za autorytety ziomalskie z Głuszyny bronią pospolitego malwersanta ,manipulanta,kombinatora ?
Panowie Łuczak,Sobotka lepiej zrobicie jak swemu kamratowi -Staroście załatwicie porządnego adwokata
co najmniej Romka Giertycha !!! bo tego co ma aktualnie to nadaje się do klatki z Papugami a Prokurator
Okręgowy Nibykrawiec jest surowy i nieugięty.Więc ziomale i kamraty z Głuszyny do roboty i zarządzć powszechną zbiórkę pieniędzy !!!!
Ziomal z Brzezinek
Ciesz ! Ciesz! się Burmistrzuniu z nieszczęścia jakie spotkało Naszego Michałka ,zmieńknie ci rura
jak postawimy haki na ciebie do Prokuratora Generalnego ,zobasz swoją minę.Wszystko przygotowane do
wysyłki......
Emigrant z Głuszyny
Panie Archeologu S. - cóż za lans..., czyżby to CV kierowane było do potencjalnych pracodawców?:-)
A zupełnie poważnie, to widać, że od 10 lat nie mieszka Pan w naszym mieście, więc i Pana oceny mogą odrobinę odbiegać od rzeczywistości. Ale poobserwuje Pan trochę i może wyciągnie wnioski.
Czasami trudno zgodzić się z treścią, ale niestety większość "krytków" tego forum ma rację.
Dziękuję Panie kolego, bo w kategorii komplementu postrzegam Pana post. Jeśli „lans” był odrobinę sarkastyczny, to oświadczam, że sam sobie jestem okrętem, sterem i żeglarzem, ale jeśli za pomocą owego tzw. „CV” dostanę zlecenie ambitnej pracy, to przyjmę, w miarę możliwości… Zdarza mi się odbiegać od rzeczywistości, zwłaszcza po 10 latach poza powiatem (bywałem jednak sporadycznie), skutkuje to, rzecz jasna, nieświadomością pewnych procesów, ale nie odbieram tego jako przywarę, a raczej jako zaletę. Świerzym okiem patrzę na rzeczy zastane, które dla mieszkańców powiatu są codziennością. Jestem zwolennikiem społeczeństwa obywatelskiego, a w szczególności wspólnot lokalnych. Szanuję współobywateli, bez względu na przekonania, jednak oczekuję, często naiwnie, argumentów merytorycznych, konkretnych przykładów. Niech także ja, z racji „emigracji”, mniej świadomy, zrozumie jakie są realia. Wie Pan czym charakteryzuje się społeczeństwo o wysokiej kulturze obywatelskiej? Dla przykładu Francja? Dla francuskiego obywatela, ale i polityka, mandat samorządowy, parlamentarny, czy inny, jest traktowany, jako służba Republice (u nas czytaj: Rzeczypospolitej), jako największy zaszczyt dla sprawującego mandat, a dla współobywateli jako powód do najwyższego zaufania do wybranego. U nas traktuje się ludzi zaufania publicznego jako potencjalnych krętaczy.
Albo zaufasz, tym których inni wybrali, albo wybierz tych, którym sam zaufasz…
Mr Stawiarski:
Wie Pan czym charakteryzuje się społeczeństwo o wysokiej kulturze obywatelskiej? Dla przykładu Francja? Dla francuskiego obywatela, ale i polityka, mandat samorządowy, parlamentarny, czy inny, jest traktowany, jako służba Republice (u nas czytaj: Rzeczypospolitej), jako największy zaszczyt dla sprawującego mandat, a dla współobywateli jako powód do najwyższego zaufania do wybranego. U nas traktuje się ludzi zaufania publicznego jako potencjalnych krętaczy.
Albo zaufasz, tym których inni wybrali, albo wybierz tych, którym sam zaufasz…
Mr Stawiarski, niestety zachowania naszych radnych na sesji, które od roku pilnie obserwujemy dzięki relacjom filmowym RedNacza, nie pozwalają na zaufanie i obywatelski optymizm. One są tchórzliwe i konformistyczne, podporządkowane doraźnym potrzebom politycznym, a nie interesom i potrzebom wyborców. Takie są skutki działania "partyjnej" ordynacji wyborczej - radny jest bardziej związany z liderem partii, który wyznaczył mu wysokie miejsce na liście wyborczej, niż z wyborcami.
Słabiutko prezentuje się również "nasza opozycja" - wszyscy czekaja na Krzyśka Szyndlarewicza, który ze względu na swoją wadę wymowy nie powinien bezpośrednio artykułować na sesji stanowiska opozycji. Czy to takie trudne - wyznaczyć retora, który powie to, co myśli Szyndlarewicz lub to, co wspólnie z nim się ustali?
Potrafimy dostrzec pozytywy i sukcesy rządzacych, ale i wkurzają nas jej przaśny styl i blamaże. Chcielibyśmy czegoś więcej, ambitniej, staranniej - a takim wyższym aspiracjom społecznym nie potrafi sprostać obecna władza.
Nie tylko ja mam wrażenie, że mandat radnego to dla zdecydowanej większości naszych przedstawicieli "zaszczytne diety"
- 900 zł i jakieś tam wyjazdy, apanaże i stanowiska, zlecenia - dla siebie i rodziny. Postawy radnych są niekiedy tak gorszące - że podlegają nawet partyjnym reprymendom. Społeczeństwo jest nimi rozczarowane i zniesmaczone. To nie są w żadnym wypadku postawy obywatelskie. Namysłowscy radni znowu najzwyklej nas zawiedli, bo tak było i w innych kadencjach po 1990 r.
P>S> MR Stawiarski, niepotrzebny jest Pański nieco ironiczny pośpiech z tym CV i ofertą dla każdego pracodawcy. Może warto poczekać nawet i cztery lata na nową jednomandatową ordynację wyborczą i na "Młody Namysłów". Najpierw trzeba się nieco samodzielnie napracować, by uniknąć rozczarowań. Żyje w tym mieście 50 lat, też byłem młody i swoje wiem.
Witam. Panie entedy, zaczynając od końca, czyli od wątków ad personam. Cały gryps polega na tym, że pracodawca byłby mi potrzebny jak dziura w moście. Musiałbym być niezrównoważony, aby z samowystarczalnego człowieka na siłę pchać się pod czyjeś „rozkazy”. Źle mnie Pan najwyraźniej zrozumiał z tym tzw. CV. Pracuję w tzw. wolnym zawodzie, prowadzę w ramach godzin zleconych zajęcia na Uniwersytecie Wrocławskim, wspomagam rozmaite fundacje i stowarzyszenia, z tego żyje… Na miły Bóg, po co miałbym szukać pracodawcy w Namysłowie? Poprzez owo tzw. CV chciałem tym, którzy nazywali mnie ziomalem polityków, których mało znam, pokazać, że mimo stosunkowo młodego wieku, napracowałem się społecznie na rzecz swoich środowisk, z czego jestem dumny, a teraz chciałbym w sposób merytoryczny zainteresować się miastem, które wybrałem, jako miejsce życia dla siebie, ale przede wszystkim dla swoich dzieci… To dla nich ma pierwszorzędne znaczenie, to w którą stronę pójdzie rozwój tego miejsca, czy uciekną stąd po uzyskaniu pełnoletniości, do miast większych, z większymi możliwościami, czy jednak warto będzie tu zostawać.
Obawiam się dalej, że ordynacja wyborcza, i inne przepisy dotyczące samorządu terytorialnego, nie ulegną zmianie na niekorzyść dużych formacji politycznych. Do tego trzeba zmian legislacyjnych na poziomie sejmu (przede wszystkim ustawa), a tam akurat nie byłoby to ani w interesie koalicji, ani opozycji. Trzeba więc, być może, próbować zrobić coś w obecnej rzeczywistości, bo lepszej szybko może nie być. Dziwię się także Pana stanowisku, że najlepszym rozwiązaniem jest czekanie i czekanie, 4 lata, później może 8… Czy wszyscy ambitni namysłowianie, o odpowiednich kwalifikacjach, czekają tak od owego wspomnianego 1990 roku, aby coś zrobić dla swojego miasta? Dlaczego?
Niech Pan napisze co to za inicjatywa „Młody Namysłów”.
Pozdrawiam serdecznie.
Mr Stawiarski:
... ale jeśli za pomocą owego tzw. „CV” dostanę zlecenie ambitnej pracy, to przyjmę, w miarę możliwości…
No, Panie Stawiarski, jeśli to nie jest oferta dla pracodawcy, no to co , he...he...he, jest wobec tego. Pominę na razie Pański dyskusyjny drybling i kropnę w jądro wcześniejszego Pańskiego postu i mojej nań odpowiedzi. Pan domagał się od namysłowian obywatelskiego zaufania i szacunku dla radnych. Ja wytłumaczyłem, że nie żyjemy nad Sekwaną, ale nad Widawą. Chyba jasno wyliczyłem, dlaczego po 1990 r wokół samorządu i jego przedstawicieli nie zbudowalismy paryskiego społeczeństwa obywatelskiego - z szacunkiem i zaufaniem wyborców wobec swoich radnych. C'est la vie.
Mr Stawiarski, to była, nie oszukujmy się, oferta. W czasie, kiedy partie polityczne gorączkowo formują swoje listy wyborcze, inaczej nie można jej odczytać. Nawet jeśli towarzyszył jej ironiczny (do sarkazmu jej daleko) ton - puenta była jednoznaczna - zlecenie ambitnej pracy przyjmę w miarę możliwości.
Sam, MR Stawiarski, widzisz nie czekam. Współtworzę niezależny środowiskowy i informacyjny portal. Angażuję się w różnego rodzaju środowiskowe inicjatywy. Nie zamierzam jednak przy tej ordynacji startować w wyborach. Jeśli trzeba będzie poczekam nawet i dziesięć lat. Nie zamierzam być ani "partyjnym pionem", ani "partyjnym koniem pociagowym".
P>S> A jeśli chodzi o ten "Młody czy Nowy Namysłów", to zajrzyj Pan tu - pisałem o tym w grudniu 2009 roku, dzisiaj jest już za późno -
Namysłowianie ponad partiami i układami
No może faktycznie sformułowanie było chybione, powinienem napisać raczej propozycję współpracy, a nie pracy. Jeśli ktoś zaproponowałby mi ciekawą współpracę, dlaczego miałbym jej nie rozważyć. Zawsze jestem ciekaw interesujących spraw, a jeszcze bardziej ludzi.
Ale dość o mnie, portal nie jest miejscem na tego typu dyskusje, na brak zajęć nie narzekam. Nie taka była intencja moich wpisów, dyskusja toczy się nie o mnie, a raczej o problemach miasta, choć szczerze dziękuję za troskę o mnie, ale naprawdę nie ma potrzeby.
Oczywiście zdążyłem się zorientować, że wiele dobrego Pan robi dla społeczności namysłowian, nawet jeśli ktoś się z Panem nie zgadza.
Z jednym jednak w Pana opiniach pozwolę sobie nie zgodzić się. Jak Pan chce wpływać na rzeczywistość tego miasta negując sensowność wybierania reprezentacji samorządowej przy obecnych przepisach.
Poza partiami istnieją także komitety obywatelskie, nie trzeba być partyjnym koniem pociągowym.
Pana propozycja „Nowego Namysłowa”, jak widać po załączonym linku, nie wzbudziła praktycznie żadnego zainteresowania. Może nie tędy droga.
Komitety są tylko z nazwy obywatelskie. To przecież niby-partie, wiedzione do tańca przez byłego burmistrza i starostę oraz obecnego burmistrza. Tak właściwie to komitety powołane dla zdobycia władzy. Śpią cztery lata i co cztery roczki budzą się do życia na czas wyborów:) Mnie interesuje bieg na długi dystans. Nie szkodzi, że na razie nie wyszło. Na portalu dopiero teraz zaczynają się zadomawiać naprawdę wartościowi ludzie. Wierzę, że "Stowarzyszenie <<Namysłowianie.pl>>" uda sie powołać już w 2011 r. Jego członkowie zadecydują, czy w przyszłości wezmą udział w wyborach.
MR Stawiarski, współtworząc niezależne medium-portal społecznościowy z pewnością mam wiekszy wpływ na namysłowska rzeczywistość niż zobowiązany instrukcjami radny - maszynka do zatwierdzania burmistrzowskich uchwał. Na listach wyborczych któregoś tam komitetu obywatelskiego życzę Panu wysokiej pozycji. Perspektywa sfrustrowanego "komitetowego konia pociągowego" jest całkiem realna i bliska.
P>S> Zrobiłeś sobie, MR Stawiarski, całkiem niezły poczatek kampanii wyborczej - i to wcale nie za darmo, bo trochę trzeba było się napocić:))
Kochany Panie entedy (jeśli wolno mi użyć takiego określenia), aby zakończyć naszą wymianę opinii humorystycznie, napiszę, że mam taką fizjonomię, że mało się pocę :) Operowanie słowem to jeden z najistotniejszych elementów mojego zawodu, i osobowości. Zawsze chętnie dyskutuję, to istota człowieczeństwa. Wymiana myśli z tak wspaniałym logikiem i polemistą jak Pan była przyjemnością. Liczę w przyszłości na więcej.
Wielki szacunek dla Pana.
Pozdrawiam.
PS. Nie chciałbym, abyśmy zamienili to forum w dialog bez endu… :)
Panie Stawiarski ! Jednego nie mogę zrozumieć,że Pan jako pracownik naukowy Uniwersytetu Wrocławskiego o tak rozreklamowanym
przez siebie samego CV zajmuje się Pan sprzedażą śmierdzących kebabów pod Tesco, czyżby nie było dla Pana w Namysłowie szlachetniejszego
zajęcia poza pisaniem tak idiomatycznych i cieńkich postów na forum "Namysłowianie". Napewno nie zostanie Pan zauważony przez Burmistrza i
Starostę ,natomiast jak by się Pan zajął jako Archeologo-Historyk tematem najnowszej historii Ziemi Namysłowskiej i doszukał by się się
Pan szlacheckich korzeni Starosty i Burmistrza na terenie Głuszyny i Brzezinek to ma Pan jak w banku superintratną posadkę w UMiG
w Namysłowie jako Prezes Namysłowskiego Historycznego Instytutu im. Michała Ilnickiego. Wystarczy tylko trochę pomyśleć gamoniu!!!!
Histeryk
Skąd w Panu drogi kolego tyle jadu. Kebaby sprzedaje akurat moja żona, i raczej pachną, bo ludzie ze smakiem je zamawiają. Ja żonie pomagam. Sam, poza pracą naukową, prowadzę antykwariat internetowy. Wbrew Pana opinii, ani w jednym, ani w drugim nie widzę nic hańbiącego. Bardzo mi miło, że przeczytał Pan moje „idiomatyczne i cienkie posty”, przyznaję, Pana jest na wyższym poziomie merytorycznym. Bardzo mnie cieszy Pana troska o świadomość historyczną, obiecuję Panu, że po złożeniu doktoratu, zajmę się historią Ziemi Namysłowskiej. Nie wiem czy zdaje sobie Pan sprawę, że biorąc pod uwagę etymologię nazwisk starosty i burmistrza, to jest duża szansa, że mają korzenie szlacheckie, więc nie ma się z czego naśmiewać. Jeśli już po raz kolejny zostałem wywołany do tablicy, to napiszę Panu. Nie muszę pisać na tym forum, aby ktoś mnie zauważył. Decyzję, że chcę coś zrobić dla Namysłowa podjąłem tuż po powrocie do miasta, w marcu tego roku. Jedna z tzw. sitw namysłowskich zdecydowała się postawić na młodego człowieka, i przyjąć go z otwartymi rękoma. A rozmowę rozpoczęliśmy od sformułowania: „Dzień dobry, jestem z ulicy…”. Nie jest tak źle z tak często krytykowanymi Panami, mają odwagę dać szansę komuś kogo w ogóle nie znają. Ciebie drogi Panie kolego także zapraszam do działania, wpadnij na kebaba, poczytaj moją książkę, to lepsze od obrażania ludzi, podejrzewam, że więcej nas łączy, niż dzieli, rozmawiajmy więc kulturalnie, mimo różnic zdań.
a czy coś wiadomo o tej nowej inicjatywie "Nowy Namysłów" czy "Młody Namysłów" to bardzo ciekawa propozycja czy wie ktoś coś więcej ?
Ustawa z 3o czerwca 2005 r. nie obowiązuje.
Obecnie jest ustawa z 2009 r. ( 2009 nr 157 poz 1240)
ust. 7 mówi wyłączeniu jst.
Art. 207. 1. W przypadku gdy środki przeznaczone na realizację programów finansowanych z udziałem środków europejskich są:
1) wykorzystane niezgodnie z przeznaczeniem,
2) wykorzystane z naruszeniem procedur, o których mowa w art. 184,
3) pobrane nienależnie lub w nadmiernej wysokości
- podlegają zwrotowi przez beneficjenta wraz z odsetkami w wysokości określonej jak dla zaległości podatkowych, liczonymi od dnia przekazania środków, w terminie 14 dni od dnia doręczenia decyzji, o której mowa w ust. 9, na wskazany w tej decyzji rachunek bankowy, z zastrzeżeniem ust. 8 i 10.
2. Zwrot środków może zostać dokonany przez pomniejszenie kolejnej płatności na rzecz beneficjenta o kwotę podlegającą zwrotowi. Instytucja, o której mowa w art. 188 ust. 1, uwzględnia tę kwotę w zleceniu płatności kierowanym do Banku Gospodarstwa Krajowego. W takim przypadku przepisu ust. 4 pkt 3 nie stosuje się.
3. Przepis ust. 2 stosuje się odpowiednio do odsetek, o których mowa w ust. 1 oraz w art. 189 ust. 3.
4. W przypadku, o którym mowa w ust. 1, beneficjent zostaje wykluczony z możliwości otrzymania środków, o których mowa w ust. 1, jeżeli:
1) otrzymał płatność na podstawie przedstawionych jako autentyczne dokumentów podrobionych lub przerobionych lub dokumentów potwierdzających nieprawdę lub
2) na skutek okoliczności leżących po stronie beneficjenta nie zrealizował pełnego zakresu rzeczowego projektu w przypadku projektów infrastrukturalnych lub nie zrealizował celu projektu, lub
3) nie zwrócił środków w terminie, o którym mowa w ust. 1, lub
4) okoliczności, o których mowa w ust. 1, wystąpiły wskutek popełnienia przestępstwa przez beneficjenta, partnera, podmiot upoważniony do dokonywania wydatków, a w przypadku gdy podmioty te nie są osobami fizycznymi - osobę uprawnioną do wykonywania w ramach projektu czynności w imieniu beneficjenta, przy czym fakt popełnienia przestępstwa przez wyżej wymienione podmioty został potwierdzony prawomocnym wyrokiem sądowym.
5. Okres wykluczenia, o którym mowa w ust. 4, rozpoczyna się od dnia, kiedy decyzja, o której mowa w ust. 9, stała się ostateczna, zaś kończy się z upływem trzech lat od dnia dokonania zwrotu tych środków. Jeżeli okoliczności, o których mowa w ust. 4 pkt 1 i 4, zostały stwierdzone po dniu, w którym decyzja, o której mowa w ust. 9, stała się ostateczna, okres wykluczenia rozpoczyna się od dnia stwierdzenia tych okoliczności, z zastrzeżeniem ust. 6.
6. Jeżeli zwrot środków przez beneficjenta, o którym mowa w ust. 4 pkt 1, 2 i 4, został dokonany w trybie określonym w ust. 8 lub przed wydaniem decyzji, o której mowa w ust. 9, okres wykluczenia określony w ust. 4 rozpoczyna się od dnia stwierdzenia okoliczności, o których mowa w ust. 4 pkt 1, 2 i 4, a kończy się z upływem trzech lat liczonych od dnia dokonania zwrotu środków przez beneficjenta.
7. Przepisu ust. 4 nie stosuje się do podmiotów, które na podstawie odrębnych przepisów realizują zadania interesu publicznego, jeżeli spowoduje to niemożność wdrożenia działania w ramach programu lub znacznej jego części, oraz do jednostek samorządu terytorialnego.
8. W przypadku stwierdzenia okoliczności, o których mowa w ust. 1, instytucja, która podpisała umowę z beneficjentem, wzywa go do:
1) zwrotu środków lub
2) do wyrażenia zgody na pomniejszenie kolejnych płatności, o którym mowa w ust. 2,
w terminie 14 dni od dnia doręczenia wezwania.
9. Po bezskutecznym upływie terminu, o którym mowa w ust. 8, organ pełniący funkcję instytucji zarządzającej lub instytucji pośredniczącej w rozumieniu ustawy o zasadach prowadzenia polityki rozwoju albo ustawy z dnia 3 kwietnia 2009 r. o wspieraniu zrównoważonego rozwoju sektora rybackiego z udziałem Europejskiego Funduszu Rybackiego wydaje decyzję określającą kwotę przypadającą do zwrotu i termin, od którego nalicza się odsetki, oraz sposób zwrotu środków, z uwzględnieniem ust. 2.
10. Decyzji, o której mowa w ust. 9, nie wydaje się, jeżeli dokonano zwrotu środków przed jej wydaniem.
11. Instytucja zarządzająca lub instytucja pośrednicząca może, na podstawie porozumienia lub umowy, o których mowa w art. 27 i art. 32 ustawy o zasadach prowadzenia polityki rozwoju, upoważnić instytucję wdrażającą, będącą jednostką sektora finansów publicznych, do wydawania decyzji, o której mowa w ust. 9.
12. Od decyzji, o której mowa w ust. 9, wydanej przez instytucję pośredniczącą lub instytucję wdrażającą, o której mowa w ust. 11, beneficjent może złożyć odwołanie do właściwej instytucji zarządzającej; w przypadku wydania decyzji w pierwszej instancji przez instytucję zarządzającą beneficjent może zwrócić się do tej instytucji z wnioskiem o ponowne rozpatrzenie sprawy.
13. Przepisów ust. 1-9 nie stosuje się do państwowych jednostek budżetowych.
Czsami tu wpadam i nigdy się nie wypowiadam, wolę działać niż gadać. Gadanie, marudzenie...nic nikomu nie daje! Zamiast zakładać strony internetowe trzeba wychodzić do ludzi!!! Zamysł autora strony o "młodych aktywnych" może i właściwy, ale zabranie się do niego jakoś nie wyszło :(
Kebaby Pańskiej Żonki jadam- są pyszne, poproszę jeszcze o adres antykwariatu :) uwielbiam czytać.
Wielki szacun za decyzję życia- dzięki ludziom takim jak Państwo to miasto ma dobrą przyszłość!!!
Wraz z mężem jesteśmy z "ulicy", nikomu nie znani... nawet nie pochodzimy z okolic Namysłowa...
Gdy się tu przeprowadziliśmy wystarczyło zwykłe, właściwe działanie i mądre decyzje by móc mieć wpływ na to co się dzieje i zmieniać rzeczywistość. Nie trzeba robić szumu do okoła, wystarczy działać, działać, działać...
Drogi Mateuszu, Oczywiście z całym szacunkiem, ale tą stronę...
http://www.palaceslaska.pl/index.php?option=com_content&...
Zwracam się do państwa z prośbą o podzielenie się w...
Panie Radny Gąsior czy faktycznie Pan nie może zrobić nic w...
No i doczekaliśmy się następcy ś.p. Grzegorza Kubata: http://...
http://www.nto.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20120103/...
Dowiedziałem się że dziadek przyjeżdżał do domu prawie co...
Nie nie wszystkim Wianko!!!! Faktycznie macie racje odnośnie...