jak myślicie, trwałe będzie to "przebudzenie"? W końcy doczekamy się opozycji z prawdziwego zdarzenia?
jakie tam przebudzenie,przypomina się mi cytat z Kisiela wypowiedziany w marcu 1968 "jak ktoś przez dwadzieścia lat brał w mordę i nagle się obraża to chyba coś nie tak". dziwne pytanie o drzewa, które wycięto, one ponoć jakieś wiekowe. przecież nawet najbardziej wzniosła odpowiedź i najbardziej dociekliwe pytania nie spowodują że zaczną te drzewa rosnąć ponownie. A zresztą takie pytanie na zgadywankę: Czym zajmował się obecny burmistrz przed tym jak w dzień św.Huberta został burmistrzem?
jasne że przebudzenie, tyle że snu czterloletniego, który jakoś tak dziwnie pokrywa sie w rytm wyborów samorzadowych.