Zapraszamy do komentowania.
Skargi były właściwie trzy. Wszyscy radni bardzo skoncentrowani, bo zarzuty z dwóch skarg są poważne. Propozycje PO są konstruktywne - odejście w przetargach na zimowe utrzymaniu dróg od ryczałtu, na rzecz płacy za wykonaną pracę. Zarzut Adama Maciąga słuszny - skoro nie było informacji w specyfikacji przetargowej o bezpłatnym użyczeniu sprzętu zlikwidowanego Powiatowego Rejonu Dróg Publicznych, to nie można było udzielić w takiej formie przekazania powiatowego mienia. Obrona starosty też niby sensowna, bo takiej zimy nie było od 30 lat, a przekazanie dodatkowych środków zagroziłoby opóźnieniem "sztandarowej inwestycji" - budowie nowego bloku operacyjnego.
W sprawie domniemanych nadużyć przy budowie drogi Głuszyna-Drożki (nie wiem, czy dobrze usłyszałem, bo myślałem, że chodzi o drogę Głuszyna-Brzezinki) - trzeba się wstrzymać od osądów. Drogę do Drożek i Brzezinek trzeba było wybudować. To bardzo ważne skróty do Sycowa, Kępna, Kobylej Góry. Jeśli wiążą się one z siecią wielkopolskich dróg, to są to bardzo ważne inwestycje służące wszystkim mieszkańcom powiatu, bo tędy będą Wielkopolanie przyjeżdżać i z towarem, i na zakupy, i po usługi Jak przesłyszałem sie w materiale filmowym z tymi Drożkami, proszę mnie sprostować.
wtorkowej sesji Rady Powiatu ---- dobre. pan redaktor dalej swoje, najpierw wyrusza we wtorek na środową sesje a teraz był na sesji we wtorek a wszyscy w środę. Oj następny profesjonalista z naszego redaktora :}
obecnie przeprowadza w starostwie m.in. Regionalna Izba Obrachunkowa---- skąd ma pan takie informacje. Dalej brak profesjonalizmu i dziennikarskiej rzetelności panie redaktorze.
Sesje Rady Miejskiej w Namysłowie (w żadnym wypadku gminnej) odbywały się w czwartki!! i to już od dość długiego czasu ;)
Odbywały i odbywają nadal - bo zapomniałem dodać ;)
O pokontrolnym oczekiwaniu na protokół Regionalnej Izby Obrachunkowej mówił na sesji sam starosta. Z jego wypowiedzi wynika, że na zlecenie RIO kontrolę przeprowadza lub może przeprowadził w Starostwie Urząd Wojewódzki w Opolu. Kto kontroluje RIO czy Urząd Wojewódzki? Pośrednio RIO , bezpośrednio Urząd Wojewódzki. Anonimie, jesteś aptekarzem.
Nigdzie nie nazwałem Rady Miejskiej "gminną". Użyłem tego przymiotnika do określenia sesji, którą chciałem odróżnić od sesji powiatowej.
Zgadza się, wtrącenie w nawiasie nie tyczyło się akurat Twojej wypowiedzi w żadnym wypadku, skorzystałem jedynie z okazji aby uściślić tę kwestię przy okazji innego wpisu ;)
W kontekście pozwania radnego Szyndlarewicza za wywiad na Namyslowianach.pl powiatowe drogowe szachy związane z odrzuceniem skarg na starostę stają się zrozumiałe:) Odrzucenie skarg przez komisję rewizyjną, inne komisje i wreszcie radę Powiatu przypomina harce Komisji Hazardowej. Polityczna gra gasi prawdę i sensowne wnioski pokontrolne komisji. Wystarczyło np. pojechać do Głuszyny, odbyć wyjazdowe posiedzenie, porównać inwestycyjne plany drogowe z faktyczną realizacją i sprawa byłaby wyjaśniona. Musimy poczekać na wyniki kontroli Urzędu Wojewódzkiego i RIO. Czy w tych powiatowych sporach pierwszymi ofiarami muszą być zawsze prawda i chroniące nas przed przyszłymi błędami i konflktami wnioski?
Odwiedziłem wreszczcie tak niegdyś lubianą przeze mnie dynamiczną i wielgachną Głuszynę. Pojechałem najpierw do Drożek. Piękną, szeroką, asfaltową szosą - na poziomie wojewódzkim. Tam gdzie kończyły się niegdyś Niemcy, a zaczynała po 1920 r. Polska, tam gdzie kończy się Opolszczyzna, a zaczyna Wielkopolska - "wojewódzka" szosa się urywa, zaczyna się skromniutka "pyrlandzka" jednopasmówka - nawet bez mijanek. Skrót na Kępno jest - ale czy znakomity? Druga "autostrada" głuszyńska przez Brzezinki prowadzi donikąd. Kończy się w szczerym polu. Do szosy na Trębaczów i Syców zostaje wg mapy 0,5 km. Drugi skrót na Syców to na razie niewypał. Głuszyna przy szosie na Brzezinki ma piękny chodnik z czerwonymi wjazdami do obejść oraz żelbetowymi wjazdami na pola. Podobnie w Brzezinkach. Nie mam wątpliwości, że to tzw. inwestycja w elektorat, sarmacka inwestycja w przyszłość.
Ubawił mnie tzw. "Zakręt Michała" - obok posesji starosty. Mijaliśmy się na niewielkiej prędkości z dwoma samochodami i nieomal nie doszło do stłuczki. Takie rogale na drogach spotyka sie tylko w górach. O tym zakręcie opowiadać się będzie zabawne anegdoty. Takie jak o inspektorze nadzoru budowlanego starostwa, kierowniku B.
Podróże jednak kształcą - nawet te powiatowe. Porównuję sobie szosy głuszyńskie z drogą Pokój - Murów lub Bielice - Siedlice. Ważne powiatowo-wojewódzkie skróty. Szkoda gadać. Drogownictwem w powiecie rządzi ordynacja wyborcza. Gdyby starosta był wybierany nie przez radnych powiatu, ale w bezpośrednich wyborach, drogi i wiejskie chodniki w powiecie budowano by inaczej.
Za słabą fonię przepraszam. Nagłośnienie w sali obrad starostwa w ostatnich miesiącach jest fatalne i ten stan się pogarsza.
A. Maciąg mówił o Drożkach, choć w skardze mowa o drodze na Brzezinkę. Sam się nad tym zastanawiałem. Można się domyślać, że opozycji chodziło o słynny zakręt w Głuszynie, który "zahacza" o posesję pana starosty.