Zapraszamy do wyrażania swoich opinii.
Potwierdzam! Bardzo udany koncert i mimo, że wakacje w pełni - publiczność dopisała.
Czekamy na następne anielskie niespodzianki ;) Może znowu jakieś z chrypą :)
Tak byłam,wszystko słyszałam i widziałam.Było jak w amerykańskim filmie,poprostu inny klimat grania i śpiewania.Ale pozytywnie.
Koncert niezwykle udany. Niestety, po raz kolejny zostałem uraczony chrzczoną wódką. Nieładnie.
Chyba pomyliłeś lokale. Albo usuniesz ten wpis i przeprosisz albo podaj swoje imię i nazwisko. Właśnie oskarżyłeś ten lokal o kradzież chowając się za anonimowym nickiem. Co to w ogóle znaczy chrzczona wódka?!
MEGA KONCERT!!! kiedy następne? koncerty z CHRYPKĄ?:P;) - która najwidoczniej urzekła wiele duszyczek;)
Świetny koncert! Surowy, prawdziwy bluesowy klimat. Więcej!
PS. Z innej beczki--chodzą głosy,ze szykuje się koncert Maleńczuka. Prawda li to?
Powiem tylko tyle, że po Tymonie, to nasz następny wymarzony dla Namysłowian artysta ;-)
Może i koncert fajny,ale jakość pozostałych rzeczy mogłaby być na wyższym poziomie,takich jak toalety,napoje,drinki,obsługa , no i dobre by było ZIMNE piwo.
Faktycznie, przy tej ilości gości tylko 'stacjonarna pani Krysia' zadbałaby o nienaruszony porządek w toaletach... napoje i drinki? serwowane wg zasad miksologii ;-) Obsługa- tutaj nie można dyskutować z ewentualnym niezadowolonym gościem ;-) Zimne piwo?- z kega tylko takie :-)
Zabawne...bo porządku w toaletach nie ma na codzień. A jeśliby tak powołać się na miksjologię (znalezione w internecie)to " bardzo ważną zasadą przygotowywania drinków, jest ścisłe przestrzeganie receptury. Nawet niewielkie odstępstwo może całkowicie zmienić charakter napoju" - i tutaj z pewnością cola z dna dwulitrowej butelki lub najtańszy sok psuje smak dobrej wódki. Co do zimnego piwa to owszem z kega,bo buteleki w lodówce pękają...
Pozwolę odnieść się do wypowiedzi anonimowego przedmówcy. Stan damskiej toalety (bo nie wiem, o której mowa)wcale nie był zły.Jeśli ktoś miał inne wrażenie, można odwrócić sytuację--jacy korzystający, taki wygląd miejsca. To, czy brudne ręczniki trafiają do kosza, a papier do muszli nie zależy od barmana/właściciela, zar li ne? Piwo było zimne, napoje bezalkoholowe też. O wódce się nie wypowiem, bo nie piłam.Obsługa -- cóż, dziewczyny uwijały się, jak mogły, wszak goście dopisali.A że bez uśmiechu...Każdy ma prawo być zmęczony.
Ja to nie o koncercie,ale tak podziękować chciałam za sobotnią obsługę(pani za barem miała taka minę,że naprawdę się przestraszyłam).Kiedy już pan,panie Arku przestanie trwać w tym samozachwycie,fajnie by było zauważyć iż czasami goście potrafią wnieść trochę krytyki a to, że drinki na najwyższym poziomie nie są,to chyba żadna nowość,ale jak to się mówi czasami z braku laku lepszy kit:)warto by też było zainwestować w dobry sok,co zresztą pan sam raczył zauważyć:)Jakoś nie wzgardził pan pieniążkami moich znajomych,których mało nie zostawiliśmy;w tę wspaniałą sobotnią noc,kiedy mieliśmy jeszcze wstęp do "Pubu pod Aniołami"ech.. racząc się tymi pysznymi drinkami:)ale strasznie się pan przejął(do tego stopnia,że za to "przestępstwo"jesteśmy banitami już:)) zostawionymi dwoma kartonikami po pizzy,no cóż,gdyby kuchnia była dłużej czynna...A co do "obory"którą rzekomo zostawiliśmy,to większa panuje czasami w toaletach,i to nie w trakcie koncertów,ale w zwykły dzień,no ale taki chlew to zostawiają Ci "kulturalni goście":)Pozdrawiam w imieniu moich znajomych,i swoim... Agata
Tak więc widzę blues i nieco krytyki...Przecież to się nie zdarza!
Pani Agato, Waszym zachowaniem najbardziej zniesmaczeni byli goscie, którzy siedzieli przy sasiednich stolikach. To oni nazwali Wasze wyczyny żenującymi. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że taką 'oborę' zostawili po sobie właściciele i pracownicy nie istnejacego już pubu, którzy zapewne na własnej skórze przekonali się jak ciężki jest to kawałek chleba... Czy w Pubie 'Odzysk' można było spożywać wniesioną pizzę- mimo jasnego zakazu obsługi?
Jaśnie przekonany o swojej wspaniałości Pan Arek może raczy zrozumieć ,że nie życzę sobie pomówień.
Dla sprostowania! Siedząc na zewnątrz (nie pijąc jednego piwa przez kilka godzin)owszem zamówiliśmy pizzę,ponieważ w lokalu kuchnia była zamknięta,a gdy przyszła kelnerka wręcz "chamsko" zwróciła nam uwagę.Po tym zachowaniu pizza została odstawiona, kartony( aż dwa) zostały poskładane , które to chciała zabrać,a w następnej chwili odstawiła je z powrotem i zniknęła.Pan Panie Arku stanął w drzwiach i nie raczył sam się odezwać...(a przecież Pana zdaniem zachowanie było naganne).
A potem snuje Pan historie , które mnie i moich znajomych obrażają!
Proszę mi powiedzieć co oznaczają owe "wyczyny"? I przez jakich gości, skoro w czasie o którym mowa
kilka metrów dalej był zajęty tylko jeden stolik, a goście siedzący w nim przesiedli się do nas? Czy to nie owa przesada? Dlatego jeszcze raz zwracam Panu uwagę,że nie życzę sobie takich oskarżeń i plotek.
A co do Pańskiego pytania -Z powodu pizzy nikt nie robił afery na taką skalę,więc gdybym tylko te kartony kolekcjonowała z pewnością bym je Panu wszystkie przyniosła;)
G/A
W takim razie są dwie wersje tego zdarzenia... Nie wyszedłem do Państwa, ponieważ nie miałem ochoty na jałowe dyskusje dot. nie zastosowania się przez Was do przecież naturalnego dla ludzi kulturalnych nie wnoszenia własnych produktów do lokali. Nie miałem ochoty dochodzić tego, czy jeden z panów wepchnął kelnerce w ręce puste kartony po pizzy czy tez je grzecznie odłożył... Zdecydowałem, że są Państwo po raz ostatni goścmi tego lokalu aby zapobiec powtarzaniu się takich sytuacji.
Dla jasności- nie żywię do nikogo osobistej urazy. Skoro przy każdej Państwa wizycie w tym lokalu było tak źle, nie powinno byc dla Was problemem, że już do niego nie będziecie zaglądać.
I powtórzę jeszcze raz- Wasze odzywki do obsługi i obraźliwe za plecami komentarze zostały mi przedstawione przez osoby siedzące w sąsiednim stoliku.
Jesli ma Pani ochotę przedstawiać na forum uwagi na temat lokalu, bardzo proszę nie offtopicować -bo jest to temat o koncercie Franka Moreya- i zamieszczać je w istniejącym temacie 'Pub Pod Aniołami'. Na pewno je przeczytam i wezme pod uwagę w trosce o dobre samopopczucie gości.
Nie miał Pan OCHOTY na jałową dyskusje na miejscu tego "niedopuszczalnego" zachowania?
Właśnie po to należało podejść , by zachować się jak przystoi w takiej sytuacji - ze względu na szacunek do klientów jak i do swoich pracowników; choćby po , by wyrazić swoje zdanie ,że może Pan nie życzyć sobie jako właściciel "pizzy " i łaskawie sprawdzić co tak naprawdę się wydarzyło. Pominął Pan tylko zachowanie "uprzejmej" kelnerki. Dzięki Bogu,że nie zemdlała i nie musiał Pan jej cucić drogą wodą.
Podejrzewam, że tylko w zaściankowym Pubie "Pod Aniołami" w Namysłowie jest owe podejście do sprawy. Bo przysięgam -nigdy i nigdzie z taka sytuacja się nie spotkałam. Ani jako gość, ani jako obserwator.
A teraz taką ochotę Pan ma? Właśnie teraz na forum, by ogłosić wszystkim jaka jest cudowna atmosfera "Pod Aniołami" i jacy bywają źli goście i ją psują? Zdaje się,że teraz jest ona jałowa.Jest Pan moim zdaniem śmieszny. Nie zrozumiał Pan jednej rzeczy - nie chodzi o to czy chcę przychodzić do tego lokalu czy też nie- tylko o to jak potraktował Pan mnie jako człowieka,klienta i co wygłasza Pan teraz obrażając nie tylko mnie, ale osoby, które były ze mną. Szkoda,że będąc tak oburzonym i odpowiedzialnym na swoim stanowisku człowiek nie raczył i następnym razem się odezwać tylko wzruszył ramionami.Pomijam,że nigdy nie usłyszałam `dziękuje` czy `przepraszam` za pomyłkę Czy to jest kultura o której Pan mówi? Więc proszę mi nie mówić co to jest .
Nie mam zamiaru zmieniać forum, bo to by się wykłócać,czy dalej dyskutować na ten temat, po prostu powiedziałam swoje zdanie.I nie chcę by rozmowa była wyrwana z kontekstu. Ale krytyka nie jest dopuszczalna , a wyrażenie "troska o samopoczucie gości" w Pana ustach jest co najmniej obłudne.Mogłam się doskonale o tym przekonać.
W takim razie życzę jak najwięcej gości rzucających kartonami. Powodzenia!G/A
Bądź co bądź "Anioły" w przeciwieństwie do Odzysku jeszcze działają:P
Pani Agato! Te tanie teksty, ktÓrymi teraz Pani obrzuca mojego znajomego chyba zostały wyciągnięte z jakiegoś scenariusza chyba:D:D. Wydaje mi się ze kolor włosów u Pani to nie przypadek. Krytykuje Pani lokal do którego zaglądała Pani nie rzadko. Mam do Pani jedno pytanie: Skoro jest Pani taka idealna czemu zamknięto Pani lokal? Najwyraźniej nie potrafiła pani o niego zadbać tak jak i to by goście czuli się swobodnie. Została Pani potraktowana tak jak na to Pani zasłużyła. A obsługa w Pubie pod Aniołami?? Nie mam zastrzeżeń:) Uśmiech? zawsze widziałem na twarzy kelnerki czy tez barmanki, dlatego tez nie zaprzestane tam zaglądać. A pani chamskie odzywki miałem okazje usłyszeć kiedy to Pani kolega rzekomo kulturalny człowiek rzucił sosem czosnkowym w kelnerkę po czym używał niecenzurowanych slow w jej kierunku.. to co Pani pisze jest porostu oznaka zazdrości :D Nie sprawdziła się pani w tej roli i próbuje się usprawiedliwiać szukając dziury w całym. To naprawdę Pania dowartościowuje? Moim zdaniem jest Pani śmieszna i fałszywa z reszta o czym świadczy kolor Pani włosów :D A wracając do tematu czystości w pubie jaki Pani pozostawiła wraz z kolegami i koleżankami: zostawiliście syf i to tego można się przestraszyć ze tak dorosła kobieta nie potrafi po sobie posprzątać. Pewnie w domu tez tak Pani mieszka i śpi na pudelkach po pizzy:D:D moje zdanie na temat Pani tekstow i zachowania owego wieczoru ZZZAAALLL!!!! A JESLI BEDZIE PANI CHCIALA DOWIEDZIEC SIE KIM JESTEM TO POZNA MNIE PANI KIEDY NAPLUJE PANI POD NOGI:) POZDROWIENIA;P
A wracając do tematu - Czy ktoś rozmawiał z artystami? Jacy oni są w kontakcie bezpośrednim?
Ja nie w temacie i mało mnie interesuje ten głupi spór (jak jesteście tacy dorośli, to powinniście, Drodzy Państwo, załatwić to osobiście i najlepiej od razu, a nie na forum przy wszystkich).
Ale wypowiedź Pana Anonima jest poniżej poziomu.
- "jest Pani śmieszna i fałszywa z reszta o czym świadczy kolor Pani włosów"
- świetny argument, gratuluję
- "Pewnie w domu tez tak Pani mieszka i śpi na pudelkach po pizzy"
- Nie ma to jak osobiste wycieczki w dyskusji ;) zawsze działają, żeby sprowokować drugą stronę
- TO POZNA MNIE PANI KIEDY NAPLUJE PANI POD NOGI
- ktoś tam gdzieś mówił o kulturalnych gościach lokalu? Przyganiał kocioł garnkowi, wszyscy siebie warci ;)
Jacy byli artyści w kontakcie bezpośrednim?
Na pewno nie gwiazdorzy. Bardzo życzliwi i otwarci na nowe znajomości o czym świadczy fakt, że zasiedli z gośćmi lokalu do stolika na ogródku i nie mieli zamiaru wracać do hotelu ;-) Niestety muisieliśmy zamknąć lokal ze względu na telefony od budzonych sąsiadów, których przepraszamy ;-) Kontrabasista Matt Murphy, porównywał atmosferę tworzoną przez anielską publiczność do lokali w Bostonie i Nowym Jorku...
Odniosę się jeszcze do tytułu artykułu, który właśnie komentujemy. Udany koncert- dla mnie osobiście ze względu na to, że pomimo ryzyka zorganizowania drogiego koncertu w środku tygodnia (niestety w weekend nie ma szans na zaproszenie muzyków tej klasy), namysłowska publika wspaniale dopisała, za co dziękuję i obiecuję więcej :-)
Drogi Mateuszu, Oczywiście z całym szacunkiem, ale tą stronę...
http://www.palaceslaska.pl/index.php?option=com_content&...
Zwracam się do państwa z prośbą o podzielenie się w...
Panie Radny Gąsior czy faktycznie Pan nie może zrobić nic w...
No i doczekaliśmy się następcy ś.p. Grzegorza Kubata: http://...
http://www.nto.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20120103/...
Dowiedziałem się że dziadek przyjeżdżał do domu prawie co...
Nie nie wszystkim Wianko!!!! Faktycznie macie racje odnośnie...