Praca także dla mieszkańców powiatu namysłowskiego.

Legion Irlandzki (Legion Irlandaise, Napolon's Irish Legion) w Namysłowie

Oto tekst krótkiego odczytu związanego z odsłonięciem tablicy pamiątkowej dla Legionu  Irlandzkiego w Namysłowie. W 2007 r. zawisła ona na ścianie dawnego konwentu Franciszkanów przy Skwerze kardynała Stefana Wyszyńskiego.

Szanowni Goście, Szanowni Słuchacze, pomysł upamiętnienia kamienną tablicą faktu internowania 3. Pułku Cudzoziemskiego Legionu Irlandzkiego w Namysłowie narodził się  w czerwcu 2005 r. Droga do dzisiejszego finału tego przedsięwzięcia była skomplikowana, mozolna i trudna. W punkcie wyjścia, w maju 2005 r., dysponowaliśmy tylko trzema  zdaniami kroniki miejskiej. To źródło określało precyzyjnie, że 8 września 1813 r. dotarła do namysłowskiego kompleksu klasztornego kolumna jeńców (1000 szeregowców i 22 oficerów), czyli wzięta do niewoli 29 sierpnia pod Lwówkiem Śląskim dywizja gen. Puthoda. Nazwisko dowódcy tej napoleońskiej jednostki ułatwiło jednak dotarcie do irlandzkiego kłębka.
Najpierw wątek irlandzki w dziejach Namysłowa pomógł nam snuć Mariusz Olczak, związany z Dolnym Śląskiem historyk, z którym udało się nawiązać owocny kontakt. Jego obszerna i analityczna publikacja „Kampania 1813. Śląsk i Łużyce” z 2004 r. pozwoliła ustalić, że  w niewoli w Namysłowie znaleźli się żołnierze 3. Pułku Cudzoziemskiego tzw. Legionu Irlandzkiego, Irlandczycy, Polacy oraz  Francuzi ze 134., 146., 147., 148.  Pułku Piechoty Liniowej.

Pułkownik 3 Pułku Cudzoziemskiego Legionu Irlandzkiego

      Skąd jednak na Śląsku, a potem w niewoli w Namysłowie wzięli się Irlandczycy?
W 1798 r., po upadku Powstania Irlandzkiego, król Anglii Jerzy III podpisał z królem Prus Fryderykiem Wilhelmem III porozumienie, na mocy którego 500 rosłych i silnych Irlandczyków zostało zesłanych do pracy przymusowej w kopalniach śląskich, po czym  w okresie wojny Prus z Francją siłą wcielono ich, obok Polaków, do armii walczącej przeciw Napoleonowi. Po klęsce Prus pod Jeną w 1806 r. 300 Irlandczyków obok 1200 Polaków zgłosiło się ochotniczo do służby u boku Napoleona i stworzyło zasadniczy szkielet Legionu Irlandzkiego.
Późniejsza lektura opracowania Guy C. Dempsey’a „U boku Napoleona”, w którym jeden z rozdziałów był poświęcony historii Legionu Irlandzkiego, uzmysłowiła nam, że w 1813 r., wskutek strat osobowych Regimentu Irlandzkiego, wśród uwięzionych w Namysłowie   musieli być również bonapartyści innych narodowości, w tym  liczni Niemcy, Węgrzy i Czesi.
Po lekturze tych opracowań każdy powinien sobie również  uświadomić, że w 1813 r. losy Legionu Irlandzkiego na Śląsku i w Namysłowie splatają się nierozerwalnie z dziejami 17. Dywizji gen. Jacquesa Puthoda.  
Trzeba też dodać, że nim dywizja gen. Puthoda przeżyła swoją klęskę i 8 września została uwięziona w Namysłowie, przeszła bohaterski szlak bojowy. Już 21 maja 1813 r.  bataliony tej dywizji brawurowym atakiem, bez wsparcia artylerii i kawalerii, zdobyły most   i przyczółek na Ślęzy pod wrocławskimi Żernikami i otworzyły pozostałym oddziałom drogę do stolicy Śląska.
Później, 21 sierpnia, w bitwie pod Lwówkiem Śląskim wielkie straty poniósł 1. i 2. Batalion  3. Pułku Cudzoziemskiego. Te dwa  bataliony Legionu Irlandzkiego współtworzyły sześcioliniowy ruchomy czworobok Brygady gen. Vachot, który wielokrotnie odpierał rosyjsko-pruskie szarże  kawaleryjskie. Niezłomni „Irlandczycy” po każdym ataku zwierali szyk i zadawali nieprzyjacielowi ciężkie straty, a potem, mimo zluzowania ich i odesłania do pobliskiego lasu, prowadzili ochotniczo ogień do szarżujących kawalerzystów przeciwnika. Jak wspominają irlandzcy legioniści, w tych starciach 300  z nich zostało ciężko rannych lub zabitych.  I Brygada 17. Dywizji Puthod  poniosła następne ciężkie straty już 23 sierpnia w bitwie o Wilczą Górę pod Złotoryją. Dowodząc z centrum czworoboku, zginął jej dowódca – Kawaler Legii Honorowej, gen. Martial Vachot, a razem z nim 400 jego żołnierzy.


Po tych dwóch bitwach 11 Irlandczyków zostało odznaczonych Orderem Legii Honorowej.

      29 sierpnia 1813 r. pod Płakowicami k. Lwówka Śląskiego 17. Dywizja gen. Puthoda została okrążona przez Rosjan i zepchnięta  wskutek szarż kawalerii oraz dwóch natarć jegrów rosyjskich do wezbranych w czasie powodzi nurtów Bobru. Sam dowódca Irlandczyków i Francuzów, gen. Jacques Puthod zachował się podczas walk bohatersko. Dwukrotnie stawał na czele  załamujących się szyków 146. Pułku Piechoty i z czapką generalską na szabli prowadził wiernych i niezłomnych weteranów do kontrataku na wroga.

Niezdobyta przez Rosjan chorągiew 3 Pułku Cudzoziemskiego z orłem cesarskim


     Jako ciekawostkę można za przypisem Mariusza Olczaka przytoczyć również fakt, że trofea wojenne zdobyte na 17. Dywizji Puthoda pod Płakowicami nad Bobrem zostały wywieziene do Rosji i dziś oglądać je można w Muzeum Bitwy pod Borodino w Możajsku. Wśród nich brakuje jednak  Orła Cesarskiego 3 Pułku Legionu Irlandzkiego, gdyż został on bohatersko ocalony przez późniejszego dowódcę jednostki, płk Hugha Ware, który z orłem i sztandarem pokonał nurt wzburzonego podczas powodzi Bobru i zdołał się przebić ze 177 legionistami na tereny kontrolowane przez Francuzów.

Muzyk pułkowy z narodowym instrumentem Irlandczyków - bodhranem - bębnem dodającym otuchy Polakom, Irlandczykom i Francuzom w 1812 r. w zwycięskiej bitwie pod Budziszynem.


    Do barwnych epizodów kampanii 1813 r. należy z pewnością udział świetnej pułkowej orkiestry z najprawdopodobniej celtyckim repertuarem i irlandzkimi instrumentami. Ona  to na przykład wprowadzała   na pole bitwy 3. Pułk Cudzoziemski wraz z  17. Dywizją generała  Puthoda po forsownym marszu w drugim dniu  zwycięskiej bitwy pod Budziszynem (22 maja 1813 r.). Zachwycił się nią dowódca V Korpusu wojsk napoleońskich, szkocki emigrant, generał Jacques Alexander Bernard Law, hrabia Lauriston, bo irlandzcy muzycy z celtycką fantazją prowadzili dywizję  Puthoda, wbrew regulaminowi i na własna prośbę,  na czele kolumn wojsk napoleońskich.

 
 W obliczu tych faktów wydawało się nam, że na ścianie klasztornej byłoby stosownie zawiesić tablicę pamiątkową z trójjęzycznym napisem:

Żołnierzom 3 Pułku Cudzoziemskiego Legionu Irlandzkiego i współtowarzyszom broni z 17 Dywizji gen. Puthoda, bohaterom pól bitewnych Budziszyna, Lwówka Śląskiego, Wilczej Góry k. Złotoryi, Wrocławia, Płakowic nad Bobrem, walczącym  w  1813 r. o wolność Śląska i Łużyc, by pamiętano, że w tym budynku klasztornym i zamienionym na więzienie kościele byli internowani miłujący wolność Irlandczycy, Francuzi, Polacy i  bonapartyści innych narodowości.

Dodano 1 komentarz

Witam. W artykule powiela się błędną informację o okolicznościach śmierci generała martiala Vachota. Nieprawidłowo używany jest też termin "bitwa o Wilczą Górę". Nie było takie bitwy. 23 sierpnia 1813 roku stoczono bitwę o Złotoryję. Ciężkie walki o Wilczą Górę były je częścią. Odnalezione dokumenty jasno precyzują miejsce śmierci generała i czas. Zginął o godzinie 13:00 w pierwszym szturmie na Kostrzę (Flensberg). Jest to wyniesienie w pobliżu Wilczej Góry, oddalone jednak znacznie. Generał został pogrzebany 24 sierpnia 1813 r. u stup Kostrzy, tam gdzie znajdował się obóz V Korpusu Lauriston. Błąd z Wilczą Górą powstał w skutek złego naniesienia na mapę Wilczej Góry w roku 1814.