Symbolika wielkiej smogorzowskiej wieży

Wieża katedry i kościoła spełnia nie tylko funkcje dekoracyjne. W Smogorzowie wiąże się z nią tajemnicza symbolika...

Największa rozeta (różyca - arch.) Europy w paryskiej Katedrze Notre Dame ma 13,1 m średnicy, a razem z ostrołukowymi elementami maswerku 17,4 m wysokości. Ta w Amiens ma nieco mniej, ale fotografia oddaje pięknie spasowany maswerk, który przy uderzeniu wydaje krystalicznie czysty głośny dźwięk. Rozeta symbolizuje zwykle patronat Matki Boskiej.

Alexis Langner nie miał zbyt wiele funduszy, aby rozetą (różycą)  fasady lub transeptu oddać kult Maryjny, który rodzi się w średniowieczu. Przecież wiele katedr nosi tytuł Notre Dame (Naszej Pani), nie tylko ta najsłynniejsza paryska. Symbolem tego nawiązania do kultu wieków średnich w Smogorzowie jest wieża północna. Wieńczy  ją przecież piękny kwiaton i krzyż zakończony złotą gwiazdą – niewątpliwym symbolem Maryjnym. W „Litanii Loretańskiej” śpiewamy lub wypowiadamy wielkie symbole Matki Boga:

Różo Duchowna, módl się za nami.
Wieżo Dawidowa, módl się za nami.
Wieżo z Kości Słoniowej, módl się za nami.
Domie Złoty, módl się za nami.
Arko Przymierza, módl się za nami.
Bramo Niebieska, módl się za nami.
Gwiazdo Zaranna, módl się za nami.

Gwiazda zaranna (Stella matutina) to najjaśniejsza z gwiazd o świcie, która zapowiada przyjście Słońca, czyli Boga.  W astrologii średniowiecza to taka gwiazda, która świeci do końca nocy, a często jej światło jest jeszcze widoczne przy wschodzącym słońcu. Kiedy inne gwiazdy powoli bledną, jedynie ta pozostaje i zapowiada niejako nadejście poranka, wprowadza Słońce na świat.

Motyw Maryi - Polarnej Gwiazdy Północnej, ułatwiającej człowiekowi żeglugę, która jest wielką metafora życia, pojawia się także w słynnym wczesnośredniowiecznym hymnie ku czci NMP Ave, Maris Stella (Witaj, Gwiazdo Morza):

Witaj, Gwiazdo Morza,
Wielka Matko Boga,
Panno zawsze czysta,
Bramo Niebios błoga.

W Litanii Loretańskiej pojawia sie również dwukrotnie motyw Wieży i Bramy. Ten patronat Maryjny nad smogorzowska wieżą zaznaczony jest symbolicznie rzeźbą Matki Boskiej w ostrołukowej niszy nad  portalem północnego wejścia, kóre prowadzi przez wieżę.

U podnóża Matki Boskiej z wieży pólnocnej znajduje się pokonany Szatan, który jest człowieczo-smoczą hybrydą.

Jeśli uzmysłowimy sobie, że w dole, w tympanonie portalu północnego, znajduje się Św. Jan Chrzciciel, to światynia Langnera powtarza wielki motyw średniowiecznego pośrednictwa - ideę Deesis. Obecną przecież w Bogurodzicy, bo u podnóża rzutu krzyża światyni stoją Matka Boska i Św. Jan Chrzciciel. Nasi pośrednicy w modlitwach do Boga. To wyjaśnia tajemnicę dwóch sąsiadujących ze sobą rzeźb w jednej wieży. Przy czym w tej świętej hierarchii Matka Boska stoi szczebel wyżej. O motywie Deesis w Smogorzowie i związkach z Bogurodzicą nikt jeszcze nie pisał, nawet prof. Agnieszka Zabłocka-Kos. Może przy okazji udało się odsłonić następną tajemnicę "Smogorzowskiej Katedry"?

Ten bardzo ciekawy motyw Deesis został powtórzony na najpiękniejszym nagrobku ziemi namysłowskiej w Gręboszowie. Rzeźbie na mogile urodzonego w 1861 roku w Kowalowicach Johanessa Edgara Henckla Donersmarka, fundatora tajemniczego kościoła neoromańskiego w Gręboszowie.  Jego ojcie Georg Friedrich był fundatorem pobliskiego drugiego pięknego neogotyckiego kościoła w Kowalowicach. Czy znany Johannesowi  motyw Deesis nakazał on powtórzyć w testamencie na swoim nagrobku?

 

Jest jeszcze jeden aspekt średniowiecznej symboliki wieży i znajdującej się na niej dzwonnicy. Przypomina ją Jean Hani w "Symbolice świątyni chrześcijańskiej". Średniowieczni myśliciele uważają, że dzwonnica na wieży to obraz Matki Boskiej i Kościoła, nazywanych za "Pieśnią nad pieśniami" Wieżą Dawidową. Trafny symbol, bo dzwony - tak jak król Dawid śpiewający psalmy - niosą swoją pieśń po najbliższej okolicy Smogorzowa.

 

Dla podsumowania oto jeszcze raz cechy gotyckiej katedry:

- strzelistość i smukłość – nawy główne osiągają  wysokość kilkunastopiętrowego współczesnego wieżowca, a wieże nawet ok.  150 metrów;
- ażurowość i lekkość  konstrukcji – wnętrze katedry prześwietlone jest  światłem witraży;
- bardzo wysoka nawa główna wspierana transeptem, nawami bocznymi, łukami przyporowymi oraz wieńcem kaplic;
-  ostrołukowe wielkie okna zdobione maswerkami i  kolorowymi witrażami;
- bogato zdobione rzeźbą portale oraz fasady;
- budowla zbudowana na planie krzyża zorientowana prezbiterium na wschód;
- górowanie ogromem nad przestrzenią miasta i okolicy.
 

 

temat / lokalizacja

Dodanych komentarzy: 9

Podoba mi się bardzo ten cykl postów nt. Smogorzowa. Pochodzę z tej miejsowości i fajnie jest poczytać takie ciekawostki dotyczące miejscowości a przede wszystkim kościoła, z którym wiąże się tyle ciekawych historii. Oby tak dalej.

Na portal trafiłam przypadkiem i jestem mile zaskoczona, że tak dużo pisze sie o kościele w Smogorzowie

a trzeba przyznać że wart jest uwagi: zarówno budowla jak i historia czy legenda z nim związana

Ciesze się, że są ludzie którzy poświecaja "naszej perełce" tyle uwagi i jednocześnie wstyd mi ,

że jako mieszkanka Smogorzowa o wielu rzeczach związanych z moją miejscowością dowiedziałam się

  dopiero czytając posty na portalu.

Ale cóż " - lepiej późno niż wcale".

Biję się w pierś i zabieram do roboty - może ja coś odkryję?

Dziękuję wszystkim zaangażowanym i proszę o więcej.

Może ktoś z miejscowych wie? Na pewno nie jest to 20 m, jak podaje Tomasz Dragan. Nie jest to 60 m - jak pisałem w tekście przed 14 laty Smogorzów zagubiona "złota legenda" ziemi namyslowskiej. Wieża z kwiatonem i krzyżem jest nieco wyższa niż całkowita długość kościoła z przedsionkiem-kruchtą i prezbiterium. Ale ile to metrów?

Dodany przeze mnie w artykule motyw Deesis (pośrednictwa Matki Boskiej i Św. Jana Chrzciciela) z nagrobka z Gręboszowa wiąże się z Hencklami Donersmarckami. Georg Friedrich, fundator kościoła w Kowalowicach, który jako pierwszy z Henckli-Donersmacków przeszedł na katolicyzm, powinien być na uroczystościach konsekracji kościoła w Smogorzowie? Czy jako najbogatszy arystokrata pruski ziemi namysłowskiej byl jednym z jego fundatorów? Jego syn Johaness Edgar ufundował prawdopodobnie Bonifratrom Kruepelheim - nasz szpital powiatowy. To następna zagadka Smogorzowa do rozwiazania.

Co do wysokości wieży kościelnej w Smogorzowie. Skoro nie jej znamy, to możemy choć w przybliżeniu spróbować ją zmierzyć. Proponuję stary harcerski sposób :-). Pamiętacie? Jedna osoba kładzie się na ziemi i rzuca wzrokiem na wierzchołek wieży. Druga osoba ustawia przed leżącym kij i tak długo nim manewruje, aż wierzchołek mierzonej wieży i wierzchołek kija znajdą się w jednej linii wzrokowej. Wówczas mierzymy odcinek pomiędzy oczami leżącego, a kijem. Załóżmy że odległość wynosi 2 metry. Mierzymy następnie, ile razy te dwa metry mieszczą się w odległości między kijem, a podstawą wieży. Załóżmy, że odległość ta pomieściła się 15 razy wymierzone 2 metry. Te 15 razy mnożymy nastepnie przez wysokość kija. Jeżeli kij ma np. wysokość 1,5 metra - to mnożymy tę wartość (czyli 1,5 m) razy 15. Uzyskamy wynik 22,5 metra - wysokość wieży.
Znajdą się chętni do sprawdzenia? Życzę powodzenia ;-)

Namislaviak, jutro się położę i zmierzę:)) Wybieram się na mszę do Smogorzowa. Wg mojej wstępnej rachuby i hipotezy 20 m to mierzy wieża, ale bez piramidy heksagonalnej z żabkami, kwiatonem, krzyżem z gwiazdą. Właśnie tyle to powinna mierzyć mała wieża - też z piramidą, kwiatonem, krzyżem z gwiazdą. Ona sięga galerii wielkiej wieży, z której wyrasta wielka piramida. I ja wiem dlaczego powinna mieć taką wysokość;) Ale o tym dopiero w niedzielę wieczorem w tekście "Symbolika małej smogorzowskiej wieży".

Nikt mnie nie skorygował, ale na pomniku z Gręboszowa po prawej stronie krzyża znajduje się Św. Jan Apostoł, najpierw uczeń Św. Jana Chrzciciela, a potem najmłodszy uczeń Jezusa, jedyny apostoł - świadek Jego męczeńskiej śmierci i autor napisanej na wyspie Patmos Apokalipsy. Postać pod krzyżem w Greboszowie nie ma brody, jest młoda. Mamy więc do czynienie z ciekawym XX-wiecznym neośredniowiecznym motywem Deesis? Średniowieczny motym Deesis zakładał przebłaganie niedostępnego siedzącego na tronie Boga i Władcy (Pantokratora). A w tym przypadku chodzi o dotarcie za pośrednictem Matki Boskiej i Św. Jana Apostoła - autora Apokalipsy - do mistycznej tajemnicy śmierci Chrystusa.

Nie zauważyłem też tego, ale ten wczesnośredniowieczny łaciński hymn na cześć Matki Boskiej, zapisany na ponad pół tysiąclecia przed Bogurodzicą zawierał również motyw pośrednictwa (Deesis). Szczególnie w strofie 3 i 4. Może śpiewali ją Krzyżowcy i Krzyżacy. I to nawet nawet pod Grunwaldem? Tak jak Polacy swoja "Bogurodzicę".

3. Winnych wyzwól z więzów,
Ślepym powróć blaski.
Oddal nasze nędze,
Uproś wszelkie łaski.
 
4. Okaż, żeś jest Matką,
Wzrusz modłami swymi
Tego, co Twym Synem
Zechciał być na ziemi.

"Ave Maris Stella - Witaj Gwiazdo Morza - Hymn ku czci Matki Bożej" - link do całości pieśni w wersji łacińskiej i polskiej. Jest piękna i bardzo ciekawa, co zresztą pokazała w teledysku Sissel.

 

W środku rozety  to nie żaden symbol maryjny tylko odwrócony pentagram. Znak Szatana.