Jak Platforma Obywatelska prowadzi nas ku ekonomicznej przepaści.

W zeszłym roku polska gospodarka miała być w świetnej kondycji. Okazuje się jednak, że większość państw radziła sobie lepiej, a my zbliżamy się do dna rankingu zamożności.

 

Widać obiektywnie, na liczbach, że wbrew sztandarowym hasłom wyborczym PO – ABY SIĘ ŻYŁO LEPIEJ- Polakom, żyje się gorzej. W tych samych okolicznościach, inni radzą sobie lepiej. To efekt dwóch kadencji administrowania Państwem a nie realnego rządzenia. Z ofensywy legislacyjnej w sferze wsparcia przedsiębiorczości, rozwoju gospodarczego, ułatwień prawnych itp. pozostało tylko wspomnienie a przecież Ci znawcy gospodarki, uczynili z niej swój główny filar walki politycznej i wyborczej. Wbrew zapowiedziom szamanów z PO cudu w Polsce nie ma i nie będzie. Tekst poniżej wyjaśnia wszystko.

 

Europejski urząd statystyczny Eurostat opublikował w czwartek dane dotyczące Produktu Krajowego Brutto per capita państw Unii Europejskiej według standardu parytetu siły nabywczej w latach 2009-2011. Nie są one optymistyczne dla Polski. Nasz kraj z roku na rok spada względem średniej UE, powoli zbliżając się do samego końcarankingu. W 2009 i 2010 roku zajmowaliśmy bowiem piąte miejsce od końca, a w 2011 wyprzedzaliśmy już tylko trzy kraje.

Byliśmy zamożniejsi jedynie od Łotwy, Rumunii i Bułgarii, które były na poziomach odpowiednio 58, 49 i 46 proc. W stosunku do poprzednich lat wyprzedziła nas Estonia, z którą rok wcześniej byliśmy na równi, oraz Litwa, która obecnie wraz z całą resztą UE jest od nas bogatsza.

Co mówi to o stanie naszej gospodarki? Nic dobrego. Mimo, że wysokość polskiego PKB per capita w stosunku do średniej unijnej nieznacznie w tych latach rosła, nasza pozycja względem innych krajów jest coraz słabsza.

Najwyższy wynik osiąga w tych latach Luksemburg, którego PKB per capita w 2011 roku wyniósł 271 proc. UE. Na drugiej pozycji znalazła się Holandia (131 proc. średniej) oraz niewiele mniej zamożna Irlandia (129 proc.). Dokładnie średni poziom zamożności był do zaobserwowania we Włoszech. Znalazły się one jednak w gronie państw, w których poziom zamożności w latach 2009-2011 spada. Poza Włochami była to też Portugalia, Cypr, Hiszpania czy też Wielka Brytania, a także Grecja, gdzie wskaźnik ten spadł aż o osiem punktów procentowych.

PKB per capita według standardu siły nabywczej to wskaźnik określający wartość PKB przypadającą na jednego mieszkańca danego kraju, skorygowaną pod względem siły nabywczej danej waluty. Uważany jest za najlepszy wskaźnik zamożności społeczeństwa, ponieważ określa to, na ile może sobie średnio pozwolić obywatel państwa biorąc pod uwagę poziom cen w jego własnym kraju.

Opublikowane dzisiaj dane są informacjami zrewidowanymi względem tych podanych w czerwcu. Ówczesne informacje dotyczące 2011 roku był oparte częściowo na danych szacunkowych i plasowały Polskę na poziomie 65 proc. średniej unijnej. Spory „awans” względem tej prognozy zaliczyła Litwa, która w czerwcu miała osiągnąć 62 proc.

Źródło: Forsal