Namysłowianie w obronie więźniów sumienia. Przyłącz się!

Dmitrij Krajuchin jest redaktorem naczelnym niezależnej agencji informacyjno-analitycznej „CentrRus” z leżącego nad Oką miasta Orel w zachodniej Rosji. Uchodzi za jednego z najzagorzalszych przeciwników rosyjskich ruchów rasistowskich i nacjonalistycznych. Z tego powodu wielokrotnie grożono mu śmiercią. Rok temu ktoś w środku nocy próbował spalić jego mieszkanie, w którym spała 86-letnia matka działacza, córka oraz 6-letnia wnuczka. Przed podłożeniem ognia sprawcy zablokowali drzwi wejściowe, by uniemożliwić ucieczkę z płonącego lokalu. Na szczęście dzięki szybkiej interwencji straży pożarnej nikt nie ucierpiał. Mimo oczywistego zaangażowania osób trzecich, miejscowe organa ścigania odmówiły wszczęcia postępowania, zmierzającego do identyfikacji i ukarania sprawców podpalenia.

Azam Farmonov (30 lat) i Alisher Karamatov (41 lat) są wiceprzewodniczącymi regionalnych oddziałów Uzbeckiego Towarzystwa Praw Człowieka (HRSU). Zostali pozbawieni wolności 29 kwietnia 2006 roku. Tego samego dnia ich domy zostały przeszukane bez nakazu i zarekwirowano z nich sprzęt komputerowy i książki. Podczas przeszukania potraktowana została brutalnie żona Azama Farmanova, będąca w zaawansowanej ciąży. Wymagała ona hospitalizacji. Byli przetrzymywani bez możliwości komunikowania się, co najmniej tydzień. Twierdzą, że w tym czasie byli bici i torturowani – między innymi zakładano im maski gazowe, które miały zablokowany dopływ powietrza. Bito ich także gumowymi pałkami po nogach i kostkach, zmuszając w ten sposób do podpisania zeznań.

Birtukan Mideksa z Etopii jest przewodniczącą partii Unity for Democracy and Justice (UDJ; Związek na rzecz Demokracji i Sprawiedliwości). Została aresztowana 28 grudnia 2008 roku. Jest przetrzymywana w więzieniu Kaliti. Przez kilka miesięcy przetrzymywano ją w więziennej izolatce o powierzchni dwóch metrów kwadratowych. Jak wynika z doniesień osób, które były tam przetrzymywane, często temperatura w celi jest trudna do zmiesienia.

Dmitrij, Azam, Alisher i Birtukan są więźniami sumienia. Jednymi z wielu, których przedstawia raport Amnesty International. W dniach 11 i 12 grudnia od popołudnia do poranka, w namysłowskim 1 Liceum Ogólnokształcącym im. J. Iwaszkiewicza, przez 16 godzin każdy będzie mógł napisać odręcznie, własnymi słowami list w obronie kilkunastu konkretnych osób, których prawa zostały złamane. W ten właśnie sposób członkowie Amnesty International oraz ludzie, którzy nie godzą się na łamanie praw człowieka będą domagać się zwolnienia więzionych, w wyniku niehumanitarnych decyzji władz, kobiet i mężczyzn. Są wśród nich osoby prześladowane przez nieludzkie reżimy, ofiary dyskryminacji, więźniowie sumienia i prześladowani obrońcy praw człowieka.

W dobie komunikacji internetowej, list jest szczególną, najbardziej tradycyjną dla Amnesty International formą protestu. Ręcznie pisane, indywidualne dowody niezgody na łamanie praw człowieka mają szczególną moc. Nasze listy solidarności okazują się często ostatnią nadzieją dla prześladowanych i więzionych. Tylko te listy dawały mi siłę – wspomina Mutabar Tadżibajewa z Uzbekistanu, która spędziła 900 dni na „wyspie tortur” z czego 700 w izolatce. Dzięki listom pisanym podczas Maratonu do przedstawicieli władz kobieta została zwolniona z więzienia w 2008 roku.

Idea Maratonu Pisania Listów powstała w 2001 roku w Polsce. Pomysł podchwyciły sekcje Amnesty w innych krajach. W zeszłym roku podczas Maratonu Pisania Listów Amnesty International napisaliśmy na całym świecie 295 tysięcy apeli, a w całej Polsce 78843 listy w obronie prześladowanych i represjonowanych. W Polsce akcja odbyła się jednocześnie w około 100 miejscowościach. W ciągu dziesięciu lat napisaliśmy w sumie ponad milion listów, dzięki którym dziesiątki osób wyszło na wolność.

Prawa, życie i zdrowie wielu osób na całym świecie wciąż są zagrożone. W tym roku będziemy pisać listy w imieniu m.in. Rity Mahato z Nepalu, która świadczy pomoc medyczną kobietom – ofiarom przemocy. Wielokrotnie grożono jej śmiercią i gwałtem za kontynuowanie swojej pracy. Będziemy pisać również m.in. w imieniu Nguyena Van Dai wietnamskiego prawnika i obrońcy praw człowieka. W maju 2007 roku został on skazany na 5 lat więzienia za „propagandę przeciwko państwu”. Uważamy go za więźnia sumienia i będziemy domagali się jego natychmiastowego zwolnienia.

W namysłowskim liceum Maraton organizuje istniejąca od 2007 r. Szkolna Grupa Amnesty International. Początek akcji przewidywany jest na godz. 16:00. Od startu do godz. 21:00 impreza będzie otwarta dla wszystkich mieszkańców Namysłowa i okolic! Następnie budynek szkoły zostanie zamknięty (pozostać w szkole może każdy), a uczestnicy poza pisaniem listów wezmą udział w kolejnej licealnej „Nocy filmowej”. Projekcje będą tematycznie związane z wolnością i prawami człowieka.

Działania Amnesty International i listy zwykłych ludzi co roku odmieniają losy najsłabszych i najbardziej zapominanych. Każdy list będzie dla nich ważny, gdyż od pojedynczych listów zależeć będą ich losy. Zapraszamy wszystkich do wsparcia naszej akcji, czyli do przyjścia na 10. Maraton Pisania Listów Amnesty International!

Portal Namyslowianie.pl sprawuje patronat nad akcją w Namysłowie.

Namysłów - aktualności.
Sekcje: 

Masz więcej informacji na ten temat? Uważasz, że można napisać to lepiej?

Może chcesz dołączyć do redakcji Portalu Namyslowianie.pl?

Tak czy inaczej — napisz do nas na: redakcja@namyslowianie.pl