Lokalne firmy i instytucje: Gabinet Terapii Pijawką Lekrską "HIRUDO"
Praca także dla mieszkańców powiatu namysłowskiego.

Nie wiem, czy będzie ostro - Michał Ilnicki odpowiada

O swoim głośnym wywiadzie w biuletynie urzędowym, oponentach i kandydacie PSL-u na burmistrza Namysłowa specjalnie dla portalu Namyslowianie.pl opowiada Michał Ilnicki, starosta namysłowski.

 

 

W jaki sposób finansowany jest biuletyn samorządowy Gazeta Namysłowska?
- Gazeta Namysłowska jest finansowana z budżetu powiatu i z budżetu gminy, ale znacząca część, powiedziałbym w granicach 80 proc., jest finansowana z reklam, które są umieszczane w tej gazecie.

Czy w takim przypadku uważa pan za uzasadnione publikowanie tam treści typowo politycznych, bo tak został odebrany ostatni głośny wywiad z panem?
- Jestem osobą publiczną i muszę odpowiadać na stawiane mi pytania. Nie mogę sterować dziennikarzem i wymagać by zadawał mi pytania inne niż miał zaplanowane. Dziennikarze są niezależni, a moim obowiązkiem było udzielenie tego wywiadu.
Myślę, że jeżeli dziennikarze Gazety zainteresują są działaniami Platformy Obywatelskiej czy SLD, to powstaną również materiały o ich aktywności. Przypomnę, że w Gazecie ukazywały się rozmowy z wojewodą Wilczyńskim czy posłem Łukaszem Tuskiem, a także relacja z otwarcia jego biura poselskiego – wówczas nikt nie podnosił zarzutu polityczności tych artykułów. Także nie widzę  nic niestosownego w moim wywiadzie. W ten sposób wykonuję swoje statutowe zadania jakie nałożyli na mnie mieszkańcy. To wszystko.

Mówi pan o dziennikarstwie. Myślę jednak, że z dziennikarstwem ma to niewiele wspólnego. Redaktor, który z panem przeprowadził wywiad jest również pana podwładnym pełniącym funkcję specjalisty ds. komunikacji w starostwie. Reprezentuje również gazetę, która, jak pan wspomniał,  jest przynajmniej w części finansowana z podległego panu budżetu.
- Ma Pan prawo do swojej opinii.  Nie jestem medioznawcą i nie będę oceniał co można, a czego nie można nazywać prawdziwym dziennikarstwem. Moim obowiązkiem jest udzielenie odpowiedzi każdemu przedstawicielowi mediów. Uważam, że gazeta samorządowa jest własnością każdego mieszkańca naszego powiatu i każdy kto zainteresuje swoją osobą redakcję ma prawo do tego, by swój wywiad lub swój artykuł tam umieścić. Jeżeli jest to materiał opracowany przez redakcję  gazety, wówczas jest finansowany, tak jak wspomniałem, w części z budżetu powiatu i gminy, a w dużej części z reklam. Jest też możliwość zamieszczania płatnych ogłoszeń.

Czy w przyszłości, np. jeszcze w tym roku wyborczym mogą się tam ukazać takie wywiady, jak ten ostatni z panem?
- Jeżeli zostanę poproszony przez dziennikarza, to udzielę wypowiedzi na interesujące go zagadnienie. Nie uciekam od żadnego tematu. Postępowałbym nie fair uchylając się od odpowiedzi na pytania dotyczące spraw związanych z samorządem powiatowym, gminnym, czy z polityką. Mogę tylko powiedzieć, że będę reagował na zachowania naszych oponentów. Myślę też, że nasi oponenci, oponenci Polskiego Stronnictwa Ludowego, czy Wspólnoty Obywatelskiej, mają takie same prawo jak my.

To, żeby rozwiać wszelkie wątpliwości panie starosto - czy wywiad, który się tak szerokim echem odbił w Namysłowie i w całym powiecie, to pana inicjatywa?
- Absolutnie nie. Była to inicjatywa redakcji gazety. Staram się żeby oni byli niezależni od samego początku - od kiedy ta gazeta stała się własnością gminy i powiatu. Zresztą świadczy o tym wiele artykułów w tej gazecie, które nie zawsze nas chwalą, a często ganią, co jest dowodem na to, że jest ona gazetą niezależną.

Chciałbym nawiązać do tematu jesiennych wyborów samorządowych. Czy pan zamierza w nich wystartować?
- Miałem plany przejścia na emeryturę, już po tej kadencji. Chciałem skorzystać z ustawy, która dawała mi możliwość przejścia na emeryturę po 35 latach pracy i po osiągnięciu wieku 60 lat. Jednak kiedy zorientowałem się, że osoby, które przez 8 lat rządziły w gminie i w powiecie, chcą za wszelką cenę i różnymi sposobami wrócić z powrotem do władzy, to postanowiłem jeszcze jedną kadencję popracować w samorządzie. Po to, aby uniemożliwić im powrót do władzy, co uwsteczniłoby rozwój gminy i powiatu.

Często się pan odnosi do swoich poprzedników. Czym konkretnie tak panu podpadli?
- Mam pretensje do moich poprzedników o to, że zbyt szybko podejmowali decyzję o zamykaniu np. warsztatów szkolnych. Należało troszeczkę poczekać. Zawsze wychodzę z takiego założenia, że zlikwidować jest bardzo łatwo. Natomiast odtworzyć to z powrotem jest bardzo trudno. Drugim takim przykładem jest stołówka przy technikum rolniczym. Przecież młodzieży na tej stołówce nigdy nie brakowało. Dzisiaj stołówka ponownie funkcjonuje. Chodzi o to,  żebyśmy nie zgrywali wielkich polityków, wielkich menadżerów, tylko robili konkretną robotę, na rzecz naszych mieszkańców. Myślę, że nie muszę mówić, co zrobiliśmy przez te 3 lata, ponieważ mieszka pan w Namysłowie i na pewno pan zauważył jak wiele inwestycji udało się zrealizować.

Wrócę do sprawy wyborów, bo to jest temat który elektryzuje obecnie opinię publiczną. Chciałbym się dopytać, w jakiej roli się pan widzi po zbliżających się wyborach samorządowych?
- Startuję do Rady Powiatu jak poprzednio. Jaki będzie układ po wyborach to trudno powiedzieć. Jestem optymistą i uważam, że zasługujemy na to, żeby te wybory wygrać. Myślę, że mieszkańcy odczuwają, że  w Namysłowie i w całym powiecie dobrze się dzieje, a jest to głównie zasługą  doskonałej współpracy między powiatem i gminą Namysłów. Widoczne są wymierne efekty tej kooperacji.

Kto będzie kandydatem z ramienia PSL-u na burmistrza Namysłowa? Czy to będzie obecny burmistrz Krzysztof Kuchczyński?
- Chyba nikogo nie zaskoczę, jak powiem, że będzie to na pewno burmistrz Krzysztof Kuchczyński, bo na to zasługuje.

Nawiążmy teraz do oświadczenia namysłowskiego koła Platformy Obywatelskiej. Pada w nim sześć konkretnych pytań, które chciałbym panu przytoczyć, by nie pozostały bez odpowiedzi. Pierwsze: Czy powiat ma umowę na zimowe utrzymanie dróg z firmą Budim 2 z Olesna, czy z firmą pana Słowika ze Smarchowic Śląskich?
- Umowa jest podpisana z firmą Budim 2 z Olesna. Jest ona efektem ogłoszonego na 3 lata przetargu na zimowe i bieżące utrzymywanie dróg.

Czy faktycznym realizatorem zimowego utrzymania dróg jest firma pana Słowika i czy w tym celu użytkuje sprzęt powiatowy?
- Umowę, tak jak powiedziałem, mamy podpisaną z firmą Budim 2. Czy firma pana Słowika jest wkomponowana w firmę Budim 2, to nas to nie interesuje. My mamy umowę podpisaną z Budim 2 i ta firma realizuje nam bieżące i zimowe utrzymanie dróg.

Czy firma pana Słowika występuje przy realizacji powiatowych inwestycji, jako podwykonawca firmy Budim 2?
- Do tej pory takiego zawiadomienia nie mieliśmy.

Czy prawdą jest, że pan Słowik jest rodzinnie lub osobiście powiązany z panem starostą?
- Ta opinia „ciągnie” się za mną od 10 lat. Jednoznacznie i kategorycznie oświadczam, że nie ma tu żadnego powiązania. Ani nie jestem chrzestnym pana Słowika, ani rodziną. Jednak gdybyśmy byli rodziną  to cieszyłbym się  z tego faktu , bo to bardzo przyjemny i przedsiębiorczy chłopak. Nam, samorządowcom, powinno zależeć na tym, żeby takie firmy jak Pana Słowika powstawały w naszym powiecie.

Czy prawdą jest, że zabrakło środków na dokończenie przebudowy drogi powiatowej 1106  Głuszyna - Brzezinki?
- Nie zabrakło pieniędzy. Droga została wykonana zgodnie z dokumentacją.

Czy prawdą jest, że powyższy brak został spowodowany nieprawnym zwiększeniem zakresu inwestycji?
- Już wcześniej odpowiedziałem, że pieniędzy nie brakło, a droga została wybudowana zgodnie z projektem

Ja, jak i zapewne wielu namysłowian tak myślimy. Jest pan w długim, nawet bardzo, konflikcie z obecnymi przedstawicielami PO, czy FRZN. Są to konflikty typowo personalne. Dla wielu mieszkańców, przyczyny tych konfliktów są niezrozumiałe. Czy należy w tym trwać? Na szczeblu centralnym macie, jako PSL, przecież strategiczny sojusz z rządzącą PO. Czy tej współpracy nie dałoby się przełożyć u nas w gminie, czy powiecie?
- Też nad tym ubolewam. Koalicja PO - PSL na szczeblu centralnym rzeczywiście funkcjonuje wzorowo. W ostatnich dwudziestu latach chyba nie było tak zgodnej koalicji. Chciałbym podkreślić, że nie jestem przeciwnikiem Platformy Obywatelskiej. Jestem zwolennikiem koalicji PSL - PO na szczeblu powiatowym i gminnym, ale nie da się takiej koalicji osiągnąć z liderami lokalnej PO.

Ostatnie pytanie: czy mamy się przygotować na ostrą kampanię wyborczą? Bo z tego co słyszę, to będzie bardzo ostro?
- Nie wiem czy będzie ostro. Dla nas liczy się rzetelna praca i to jest najważniejsze.

Ale znany jest pan z ciętego języka. Przykład mamy we wspominanym już dzisiaj wywiadzie.
- Musze reagować na bezpodstawne ataki naszych przeciwników, którzy próbują nas oczernić w oczach naszych mieszkańców.


Rozm. RedNacz

Michał Ilnicki - starosta udziela wywiadu redaktorowi Sławomirowi Stramskiemu.
Sekcje: