Lokalne firmy i instytucje: METKA - sklep sportowy
Praca także dla mieszkańców powiatu namysłowskiego.

Podsumowujemy rok 2009 w polityce

Wydarzeń w naszej lokalnej polityce mieliśmy w 2009 roku jak na lekarstwo. Aktualnie rządzący naszą gminą i powiatem umacniali swoją pozycję i niemal spokojnie realizowali cele. Opozycja była sobą tylko z nazwy, niemal nie przeszkadzając burmistrzowi i staroście w bieżącej polityce i często aprobując jej poczynania bez sprzeciwu. Bardziej zauważalne były efekty tej polityki, głównie w postaci inwestycji. Tych mało nie było, głównie ze względu na płynące wciąż wartkim strumieniem unijne finanse.

Gorącym tematem, do którego opinia publiczna była wciąż przygotowywana była tzw. prywatyzacja szpitala. Spółkę, która przejęła działalność publicznego szpitala powiatowego, założyły wspólnie namysłowskie gminy i starostwo. 51 proc. akcji zarezerwował sobie powiat namysłowski, kolejne 47 proc. przypadło gminie, a po 1 proc. otrzymały pozostałe gminy: Pokój, Świerczów, Wilków i Domaszowice. Wg zapowiedzi prezesa nowego NZOZ, Piotra Rogalskiego nowa forma prowadzonej placówki pozwali rozszerzyć ofertę szpitala a tym samym osiągać lepsze wyniki finansowe. Póki co mamy tzw. wyciszanie szpitala i wydłużające się kolejki. Oby w 2010 roku się to zmieniło.

Jedną z czołowych inwestycji obecnej kadencji burmistrza Krzysztofa Kuchczyńskiego była nowa, kryta pływalnia. W kończącym się roku realizowano projekt budowy obok pływalni odkrytego kapieliska. I tak, na zakończenie roku mamy kąpielisko z najdłuższą i największą zjeżdżalnią wodną i wodą ogrzewaną przy pomocy solarów. W praktyce wypróbujemy je w 2010 r.

Jest szansa, że kamienice i ulice w centrum Namysłowa zostaną odnowione - donosili miejscy urzędnicy na początku roku. Do zdobycia z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego było 15 mln zł. W efekcie porozumień gmin opolskich środki podzielono, a nam przyznano około 4 mln zł. Dzięki tym środkom budynek dawnej szkoły przy ul. Szkolnej przekształcony zostanie na miejską izbę pamięci, a dawny młyn przy ul. Piastowskiej na muzeum techniki młynarskiej. Urzędnicy liczą na to, że z obydwu inwestycji zostanie trochę pieniędzy, które przeznaczą na remont tzw. Baszty Oborowej przy urzędzie miejskim oraz na odnowę elewacji kamieniczek w Rynku.

Budowa i remonty dróg to nic nadzwyczajnego w cywilizowanej gminie, czy powiecie. Jednak sporo kontrowersji w przeciągu minionych 12 miesięcy wzbudziło sposób wykonania niktórych projektów. Mieszkańcy ulic Dąbrowskiej i Zapolskiej popadli z władzą w przeciągający się konflikt z powodu nowych, w opinii mieszkańców zbyt wąskich, dróg.

Bum budowlany stał się bezpośrednim powodem uchwalenia nowego planu zagospodarowania przestrzennego miasta. Wg słów burmistrza Kuchczyńskiego po konsultacjach z mieszkańcami, które w większości zostały uwzględnione dopasowano rozwój naszego miasta do bumu budowlano-gospodarczego jaki notowaliśmy przez kilka ostatnich lat. W nowym dokumencie określno m.in. przebieg obwodnicy północnej Namysłowa oraz granice rozwoju osiedli domków jednorodzinnych osiedla "Za lasem”.

W roku 2009 otrzymaliśmy dwa nowe centra sportowe. Działają przy szkołach podstawowych: nr 3 i nr 4. W 85 proc. dofinansowane zostały ze środków Europejskiego Obszaru Gospodarczego (z tzw. Funduszu Norweskiego). Mimo, że od zakończenia prac boiska świecą pustkami ich otwarcie, sądząc po liczebności notabli i urzedników podczas inauguracji, było istotnym wydarzeniem mijającego roku.

Odchodzący rok zapisał się w naszej pamięci również jako rok nawiązania partnerstwa z kolejną zagraniczną gminą. Gmina Zagon mieści się w centralnej części Rumunii, w okręgu Covasna. Liczy sobie 5489 mieszkańców, z czego prawie 50 proc. stanowią Węgrzy. Po podpisaniu umowy o współpracy z Namysłowem dołączyła do grona pięciu miast partnerskich naszej gminy: Nebelschütz i Linz nad Renem (Niemcy), Hlucina (Czechy) i Jaremcze (Ukraina) oraz Kisköre (Wegry).

Od niedawna mamy również pierwsze w historii powiatu namysłowskiego światła sygnalizacyjne na przejściu dla pieszych. Od samego początku ich funkcjonowania przysporzyły sobie zwolenników (mało) i przeciwników (wielu). W efekcie pojawienia się świateł wydłużyły się nam korki od strony Opola i od ronda przy Pl. Wolności.

Na koniec pozostawiłem dwa wydarzenia, które nierozerwalnie łączą się ze zbliżającymi się wyborami samorządowymi w 2010 roku. Pierwszym jest powstanie w Namysłowie nowej organizacji. Namysłowskie Stowarzyszenie Obywatelsko-Demokratyczne zawiązało się pod skrzydłami wiceburmistrza Grzegorza Kubata. Tworzą go wraz z Kubatem byli działacze lewicy, którzy nie podporządkowali się zarządzeniu władz SLD o wyjściu z koalicji ze Wspólnotą Samorządową i Polskim Stronnictwem Ludowym. Bezpośrednią przyczyną było rozsypanie się namysłowskiego bastionu lewicy. Inicjatorami rozbiórki byli obecny starosta i burmistrz.

Drugim wydarzeniem zapowiadającym przedwyborcze przebudzenie opozycji jest zapowiedź startu na stanowisko burmistrza z ramienia Platformy Obywatelskiej Jacka Płaczka. Płaczek to były działacz burmistrzowskiego PSL - z tego względu decyzja o jego kandydaturze to nieoczekiwany szach PO. Czy dojdzie do mata? Odpowiedź już za kilka miesięcy.

Polityka w 2009 w Namyslowie