Może nie wszyscy Go znali, może nie wszyscy o tym wiedzą, ze był człowiekiem skromnym i sympatycznym,a nade wszystko, po prostu tak po ludzku mówiąc życzliwym i ujmującym.
Przepraszam Cię Tadziu, że dopiero teraz piszę to wspomnienie ale czas urlopów i wakacyjnych wyjazdów nie sprzyja pisaniu pożegnalnych refleksji.
Znaliśmy się blisko 40 lat, miałeś jeszcze tyle planów i projektów o których opowiadałeś mi jeszcze na dwa miesiące przed śmiercią, odszedłeś tak nagle i bez pożegnania!
Nie zagrasz ostatniego akordu na swej perkusji a filatelistyczne klasery będziesz już przeglądał tylko niebiańskie.
Żegnaj Tadziu, spoczywaj w spokoju!
Przyjaciele i koledzy napiszcie o Tadziu, jeżeli macie taką chęć i potrzebę podzielenia się swymi wspomnieniami.
Pozdrawiam Was serdecznie.