Matylda - historia fotografii i świątyni

Matylda i Jej Fraucymer. Fot.A. Szubert. Edycja-RedNacz

 

 

 

Światynia Matyldy w Pokoju.Tę frapującą fotografię swoim zenitem TTL wykonała widoczną na zdjęciu Miss Szubert. Ona ustawiała wszystkie parametry. Ja tylko nacisnąłem na spust. Czyż nie jest fascynująca? Fotografię zatytułowaliśmy po śląsku "Matylda i Jej <<Fraucymer>>".

W 2000 roku realizowaliśmy w Pokoju bardzo ciekawy projekt. U progu nowego Tysiąclecia Europy - przez trzy soboty fotografowaliśmy, filmowaliśmy, redagowalismy teksty, by pojechać do Oleśnicy na Polsko-Niemieckie Warsztaty Młodych. Wówczas przywieźliśmy do Oleśnicy dwie wystawy fotograficzne, gotową gazetę, surowy materiał filmowy i webmastera, który nie został niestety zakwalifikowany do warsztatów. Potraktowano nas wtedy per noga, ale poszaleliśmy w części seminaryjnej spotkań młodych, a wszędobylski Michał Poraziński zdołał się wkręcić w część warsztatową i pokazał wielką namysłowską licealna klasę. Nasza gazeta biła poziomem warszatowym oleśnicką jednodniówkę. Zazdrośni oleśniczanie przemilczeli w niej nasz przyjazd, ale Karola Schulz w niemieckojęzycznej części gazety zachwyciła się naszym projektem:"Pokój łączy Namysłów, Oleśnicę i Przyjaciół z Niemiec!".

Oto frament naszej jednodniówki, która była właściwie świetnym dwujęzycznym bedekerem po Pokoju i wykazywała jak ścisłe są związki Namysłowa z Oleśnicą i Pokojem:

ŚWIĄTYNIA MATYLDY

Pierwotnie  urodzony w Oleśnicy trzeci dziedzic Pokoju książę Eugeniusz  Wirtemberski postanowił zbudować na wyspie niewielkiego stawu  pomnik na cześć twórcy miejscowości. W tym miejscu w 1826 r. powstała podparta ośmioma kolumnami masywna  i kopulasta świątynia kryta cynkową blachą, pomalowana  czerwoną farbą. Z pozłacanej gwiazdy, umieszczonej na szczycie kopuły, biegł piorunochron. Na kamiennej płycie pomnika widniał napis:         

Księciu Karolowi Krystianowi Wirtembersko-Oleśnickiemu”, urodzonemu 25 października 1716 r. oraz zmarłym z jego rodziny poświęcają ten pomnik wdzięczni mieszkańcy Carlsruhe           

Natomiast u podstawy jednej z kolumn wykuto [drugi frapujący] napis :

Według świadectwa inż. kapitana Schuberta świątynia została zbudowana przez mistrza budowlanego Schuberta pod kierunkiem pana pułkownika Bockelburga w 1826 r.   
 

Po stu siedemdziesięciu czterech latach tę piekną i metafizyczną fotografię wykonała Aleksandra Szubert

Nazwa „Świątynia Matyldy” jest wtórna i pochodzi od imienia pierwszej żony Eugeniusza Wirtemberskiego, księżnej Matyldy von Waldeck und Pyrmont, która po krótkim i szczęśliwym małżeństwie zmarła 13 kwietnia 1825 r. w wieku 24 lat. Książe, wykorzystując planowaną wcześniej uroczystość poświęcenia pomnika wuja, ofiarował świątynię nie tylko założycielowi Pokoju, ale również pragnął upamiętnić przedwczesną śmierć ukochanej żony. W 1827 r. zlecił malarzowi Rothemu wykonanie na plafonie sufitu malowidła przedstawiającego postać księżnej. Ponadto  Rothe wykonał małego aniołka podwieszonego w centrum kopuły, harmonizującego z obrazem i symbolizującego synka księcia – Wilhelma, który urodził się 3 kwietnia 1825 r., a zmarł nazajutrz po śmierci matki , księżnej Matyldy . Przy okazji warto wspomnieć,  że do wychowywania osieroconej  córki Marii książę sprowadził do Pokoju i Oleśnicy starszą córkę Fryderyka Schillera Karolinę. Świątynia Matyldy była zawsze chętnie odwiedzana przez kuracjuszy i turystów, gdyż została zbudowana na skrzyżowaniu szlaków wodnych łączących wszystkie jeziora. Pod koniec XIX w. , podczas renowacji budowli, zniszczono wizerunek księżnej, wówczas zaginął również symboliczny aniołek. Może na koniec warto jeszcze dodać, że Świątynię Matyldy projektował wrocławski architekt K.J.Ch. Leyser (Leisser). Jego pierwszą pracą dla księcia był projekt piętnasto-metrowego monumentu na placu zamkowym w Oleśnicy, wykonanego  przez wrocławskiego rzeźbiarza Blachę.

[Gazeta Młodych, jednodniówka przygotowana przez młodzież LO Namysłów na Polsko-Niemieckie Warsztaty Młodych, Oleśnica 2000, tekst opracowany na pdst. monografii  Pokoju autorstwa dra Jacka Schmidta]

P>S>

Po warsztatach Aleksandra złożyła te dwie sklejone fotki na konkurs fotograficzny oragnizowany przez Dom Kultury w Pokoju. Fotografię zdyskwalifikowano. Uznano, że robił ją nijaki polski Neuman. Zrobiono dziewczynie krzywdę. Przecież wystarczyło wyjąć obie fotografie z oprawy, jeśli nie spełniały konkursowych standardów. I byłoby po sprawie. Piszę o tym, bo sam namówiłem Aleksandrę na sklejenie tych dwóch fotografii. Mam jakieś tam poczucie winy. Acha, dodam tylko, że sam byłem tylko statywem i samowyzwalaczem. Wszystkie nastawy, błona fotograficzna i aparat były OLI. U niej w domu znajduję się negatyw fotki. Ta historia jest w każdym zdaniu prawdziwa.

 

temat / lokalizacja

Dodanych komentarzy: 3

Nasz carewicz Eugeniusz Wirtemberski do 1819 roku musiał przebywać pod nadzorem rosyjskim. Co działo się później? Tego nie wiemy. Dziwna i podejrzana jest ta śmierć żony Matyldy. Jeszcze bardziej podejrzane jest zacieranie śladu jej kultu w II poł. XIX w. Na pewno nie uczynili tego Rosjanie. Ale dlaczego uczynili to Prusacy, co chcieli zatrzeć? Kogo nękało poczucie winy? Komu nie podobał się rosnący wśród kuracjuszy kult Matyldy?

Niemieckie dynastie potrafiły prowadzić między sobą bezwzględną walkę. Każda z nich miała swój wywiad i kontrwywiad. Tron w Moskwie mógł w każdej chwili się zwolnić. Tam nad wszystkim czuwała Maria Fiodorowna (vel. Zofia Dorota Wirtemberska). Car Aleksander kilakrotnie poważnie myślał o abdykacji. Książe Konstanty jako car byłby dla Prus katastrofą. Wszystkim spodobał się po śmierci Aleksandra Mikołaj - pseudo "Pałkin". Został carem choć był młodszy od księcia Konstantego.

Tak mieliśmy jechać z dwoma wystawami do Poczdamu. Warunek był tylko jeden przekazanie negatwów moich fotografii. Wtedy odmówiłem. Bałem się, że przesłane zaginą. Nie stać mnie było wtedy - w 2000 roku - na podróż. Nie miałem nadgodzin...

P>S>  Noc Duchów minęła. Na prośbę żony zastosowałem autocenzurę. Nie możemy już posługiwać się słowami "kacapski", "konował". Poza tym - co na to powiedziałby Edward Ącki? Powiatowy i niezależny kandydat na prezydenta?

Mam przed sobą artykułu "Światynia Matyldy" Urszuli Zajączkowskiej z "Kalendarza Opolskiego" z 1999 roku (s.87). Pani dyrektor Muzeum Śląska Opolskiego, historyk miejski, wtedy chyba jeszcze (1999 r.) kustosz muzeum, bardzo dziwnie się myli. Według niej Światynię Matyldy zbudował ks. Euzebiusz Wirtemberski. Żaden carewicz Eugeniusz Wirtemberski, pogromca Francuzów (i Polaków) spod Kulm , Lipska, Paryża. Czy nie za dużo tych pomyłek i krętactw w historii Pokoju?