Lokalne firmy i instytucje: MAKSBRUK
Praca także dla mieszkańców powiatu namysłowskiego.

Orzeł wieńczy dzieło

Uchwyciłem moment zakończenia prac brukarskich przy zachodniej pierzei Rynku. Mnie się Rynek podoba, a Wam?

Herb został wykonany fachowo i pięknie. Zachwycali się nim nawet brukarze z firmy Dobosz.

Widok na herb z I pietra Ratusza

Ubijanie skrzydeł ptaka.

Jazda po półksiężycu.

Firmowe plecy.

Widok z mojego strychu.

Brukarstwo to cieżki zawód - ale czasami bywa się w nim artystą.

 

 

 

Dodanych komentarzy: 16

Choinko, tym "dziełem sztuki brukarskiej" wersja herbu z głową na wschód, bez nóg i korpusu została ostatecznie przybita i zaklepana

Demonie Z. , na bruku namysłowskiego Rynku wszystko staje się zamiast względne - bezwzgledne. A może nasz orzełek myśli o wyjeździe nad morze, czyli nad Bałtyk?

Trzeba zobaczyć to dzieło bo wygląda, że wygląda ładnie. Jutro zostawię na moment remonty i udam się popodziwiać!

Choinko a nie zapomnij o wykopaliskach przy wschodniej ścianie Ratusza, koniecznie zobacz hypocaustum, czyli średniowieczne podpodłogowe centralne ogrzewanie. Pochodzi z końca XIV w. i wg. opinii dr Rolanda Mroczka z Politechniki Wroc,. jest to duża rzadkość na Śląsku a w Namysłowie, to na pewno sensacja archeologiczna. Jutro mają to zacząć zasypywać więc pośpiesz się jeżeli chcesz jeszcze coś zobaczyć. Będę na wykopaliskach jutro ok. 12, to możemy się spotkać i posłużę Ci za cicerone a przy okazji możemy porozmawiać o naszych namysłowskich sprawach.

Pozdrawiam Cię serdecznie i do miłego...

I z tym smutnym akcentem z zasypywanym hypocaustum i tajemniczym kręgiem przy fontannie, o których śnił w ostatnich dniach chester, wypadnie zgasić światło i wyłączyć "kompa". Nasza "gapa" ma jednak czarne skrzydła. Ptok ptokowi nie ... dorówna...  Nie polezie orzeł w gówna.

Nie wiem, czy dobrze widzę, ale gwiazda pod orzełkiem choć jest sześcioramienna to chyba nie jest równoramienna.

Wygląda jakby miała być ośmioramienna bez poziomych ramion.

Gwiazdę robili wg dostarczonego im szablonu. Rzeczywiście nie jest idealnie symetryczna. Ale nawet ta gwiazda w starym herbie na bruku przy Rynku - k. BGŻ-u, na Wojska Polskiego - nie jest idealnie symetryczna. Czepiacie się. Tu nie pomylili się brukarze, ale graficy komputerowi, którzy dostarczyli szablon.

Przed chwilą funkcjonariusz straży miejskiej upomniał - i słusznie - emeryta, który wysypał elgancko pokrojony chleb dla gołębi na wybrukowany herb w centrum Rynku. Dokarmianie gołębi przy dziobie orła powinno być jednak zabronione.

Z bliska wygląda to gorzej niż myślałem. Prócz chleba pokrojonego w elegancką kostkę ktoś wcześniej wysypał namoczony chleb. Przy herbie i na herbie pozostała papka wygladająca jak "wymiociny". Gołębie są tak przepasione, że już nie chcą tego dziobać. Orzeł czeka aż wyczyszczą to wróble.

Halopiko, a czy "Orły przy Orle" są też wypasione jak gołębie?

Oj... dokarmianie gołębi jest praktykowane na każdym miejskim rynku, czy to Namysłów czy Kraków....taka Polska tradycja. Zróbmy zakaz lotów gołębi nad popiersiem (korpusem) orła

Co do tradycji z karmieniem ptaków na placach miast - zgoda. Nikt nie zamierza z nią walczyć. Gołębie latały, latają i będą latać nad głową, dziobem i skrzydłami czarnego ptaka. Nikt im tego nie broni. Chodzi tylko o to, aby przenieść im nieco (metr, może dwa) stołówkę z chlebową papką - w miejsce mniej reprezentacyjne. Żeby nie wkurzać naszego czarnego ptaka z herbu. Co by nie gadali, że zły to ptak, co swego orła kala.