Lokalne firmy i instytucje: Biuro Rachunkowe PROFIT
Praca także dla mieszkańców powiatu namysłowskiego.

Pocztówka z Namslau czy Krakau? - cz. 1

Nassadel[Jastrzębie-oddział pracy stalagu w Łambinowicach], 22.11.44 r.           

Kochana Iruchno!

Piszę do Ciebie z Niemiec. Jestem tu tak długo jak i Twoja Mamusia. Czuje się tu bardzo źle, praca ciężka, nie ma czasu na odpoczynek. Ale nie tracę nadziei, zresztą nie możemy [jej] tracić i Ty również. Wierz w to, że niedługo będziemy wszyscy razem. Napisz do mnie zaraz, opisz mi o wszystkich swoich przeżyciach. Całuję Cię
                                                                     

                                                                              Jadwiga Opalińska

Mój adres: Nassadel[Jastrzębie], Grin Lager[Zielony Obóz]
B[barak].18St.[stalag]99

 

Karta pocztowa z fioletowym Adolfem Hitlerem i pieczątką „Namslau” przesłana została na adres:
„Am Frau Irenia Aumueller (Seidler. I.), Krakau 7A, Podgórze, Traugutta Str.9 w 15a, Gen.[Generalna] Gub.[Gubernia]”

Niestety pocztówka została zbyta przez Marka Rzewuskiego i prawdopodobnie trafiła do prywatnego kolekcjonera z Niemiec. Na awersie  widokówki znajdował sie nazistowski pomnik gloryfikujący pruski militaryzm("Heldendenkmal"). Tu pewnie, na wyspie, czarne i brunatne sztafety SS i SA organizowały masowe wieczorne apele. Na szczycie pomnika, do którego wiodły krete schody, znajdował się potężny stalowy faszystowski znicz. Tworzył on niepowtarzalny klimat, za którym chyba musza tęsknić wspominający  go z pietyzmem na internetowych stronach "namslauerzy".

Czy ta kartka dotarła do adresata, może i drugiej małej adresatki? Miała trafić w symboliczne miejsce. Krakowską ulicę Romualda Traugutta, położoną między podgórskim gettem a Fabryką Oskara Schindlera - oddzieloną od tych budynków tylko jednotorową kolejową linią. Krakowskie getto było już wtedy opustoszałe, a i w fabryce blaszanych misek i maneżek zamilkły maszyny.  Ktoś  jednak jeszcze przechowywał w Krakowie żydowskie dziecko, małą Irenę S. W ciężkim obozie pracy w Jastrzębiu w "Grin Lager" Jadzia Opalińska w imieniu przyjaciółki pisała do dziecka list. Jako Polka wykorzystywała swoje prawo do korespondencji...

Magiczna nazwa Kraków (Krakau) na części adresowej karty i Namslau na stemplu pocztowym zadecydowały przed laty, że trafiła ona do kolekcji pan Marka Rzewuskiego, członka Namysłowskiego Towarzystwa Miłośników Ziemi Namysłowskiej. Zdobi ona najgorzej sprzedającą się broszurę Biblioteczki TMZN, zatytułowaną bardzo nierynkowo - „Obozy pracy i zagłady rozmieszczone przez hitlerowców w powiecie namysłowskim w latach 1939-1945”. Jej autorem jest Kazimierz Kuliński -  nieżyjący dzisiaj historyk-regionalista. Sporządzony w 1970 r. w kilku egzemplarzach maszynopis pracy wznowiono dopiero w 2005 r. To swoisty testament, którego jednak nikt nie chce kupować, a co dopiero wykonać, a przecież pisał go z myślą o czekającej nas sprawiedliwości i wolności.
 

Wymarsz VIII Korpusu z Krakowa

"Oddziały księcia Poniatowskiego podzielono na pięć kolumn, które z Krakowa przez Bielsko-Białą, Cieszyn, Brno, Igławę, Stary Kolin, Podiebrady, Kostelec docierały kolejno do Żytawy. O składzie tych pięciu kolumn dowiadujemy się z raportu Poniatowskiego wystawionego w dniu 15 czerwca 1813 r., kiedy już niemal wszystkie kolumny były w Saksonii.

Pierwszą kolumną dowodził gen. bryg. Toliński, a w jej skład wchodziło 171 oficerów, 1832 żołnierzy i 1100 koni;
 

druga kolumna pod gen. dyw. Kamienieckim miała 249 oficerów, 3740 żołnierzy i 1250 koni;
 

trzecia pierwotnie dowodzona przez gen. Biegańskiego, miała 247 oficerów, 3154 żołnierzy i 1128 koni;
 

czwarta gen. dyw. Izydora Krasińskiego, którego zastąpił gen. bryg. Jan Weyssenhoff - 168 oficerów, 2193 żołnierzy i 1112 koni;
 

ostatnia piąta gen. dyw. księcia Antoniego Sułkowskiego z 200 oficerami, 3906 żołnierzami i 1086 koni.

W sumie było to ponad 15 800 żołnierzy i 5676 koni."

                  [Mariusz Olczak, „VIII Korpus 1813 r.”, www.napoleon.gery.pl]

Dodanych komentarzy: 26

Szanowny Panie entedy,

czytam przekazywane przez Pana wiadomości o historii Namysłowa i okolic od pewnego czasu. Jak były mieszkaniec Jastrzębia poszukuję wszelkich informacji o tej miejscowości. Posiadam już sporą wiedzę o w/w, ale jeśli może się Pan podzielić swoją wiedzą szczególnie o byłych mieszkańcach, ostatnim właścicieliu Schloss Nassadel itt. to będę bardzo wdzięczny.

Trochę z innej beczki - ale cały czas Namysłów. Ciekawe zdjęcia p. Agnes Danielczyk z Giesdorf (Kamienna) ukazujące niemieckie pielęgniarki w czasie wojny(?). W tle budynki Namysłowa. :

http://dirk.steindorf-sabath.eu/dsg_foto_agnesdanielczyk.htm

 

Panowie na pierwszej fotce na niemieckich żołnierzy nie wyglądają ;) Ale Ci z kolejnych... Wehrmacht w pełnej krasie :)

Obie fotografie są podpisane: Sanitätszug des DRK Namslau. Co można chyba tłumaczyć Kurs Oddziału Niemieckiego Czerwonego Krzyża [Deutsches Rotes Kreuz]  w Namysłowie. Z pierwsza fotografią nikt nie ma problemu - narożnik pierzei zachodniej i północnej - z ulicą Wróblewskiego w głębi. Na płycie Rynku jeszcze cudowne kocie łby. Takie jak w sąsiedztwie fontanny.

Druga fotografia to zagwozdka, bo kurs mógł się odbywać w szpitalu polowym w Kowalowicach. Tu pomóc mogą starzy pracownicy Rejonu Energetycznego w Namysłowie, którzy znają doskonale każdą stację transformatorową ( pierwszy budynek na fotce po lewej) w mieście i powiecie.

Choinka146 zrobiłeś kawał dobrej roboty,to bardzo ciekawe zdjęcia i zapewne kosztowało to nieco pracy, aby je "wyszperać".Chwała ci za to!
Prosimy o dalsze takie fantastyczne ciekawostki i fotografie oraz dokumenty.
Przy okazji apel i propozycja do RedNacza,to najwyższy czas aby pomyśleć o galerii(z prawdziwego zdarzenia) ze zdjęciami o Namysłowie,jego zabytkach i ludziach.
Nie mówię o zakładce "Zdjęcia",bo ta dotyczy zdjęć Namysłowian-blogerów oraz redakcji(najczęściej z bieżących wydarzeń i aktualności) ale takiej historycznej galerii,którą posiada każdy szanujący się portal ,gdzie można być zamieszczać również komentarze,opisy i uwagi do prezentowanych zdjęć a także np. mapy,dokumenty i inne akcesoria lub przedmioty oraz ciekawostki.
Co o tym sądzicie Namysłowianie i RedNacz?
Entedy bezbłędnie rozszyfrowałeś tę fotografię z częścią Rynku i ul.Wróblewskiego,pięknie widać narożną kamienicę Rynek 12 i kamienicę po drugiej stronie,to już chyba obecna ul.Bolesława Chrobrego 2(jeżeli się mylę,to mnie popraw,piszę z pamięci,więc wybaczcie,gdybym się pomylił).
Na drzwiach samochodu, też jest ciekawy napis(gotykiem) i właśnie: DRK,chyba Sanitätszug?,Namslau i nr telefonu 450 albo 459(siedząca na stopniu samochodu- sanitarki pielęgniarka zasłania prawym ramieniem część ostatniej cyfry numeru)
Ciekawe,który to może być rok? Obstawiałbym,późne lato 1944 roku ale mogę się mylić.
A kocie łby na pięknym rynku,doskonale pamiętam,jeszcze niedawno takie kocie łby istniały na części ul.Kolejowej ale zlikwidowano je podczas tegorocznego remontu.
Co do drugiej fotografii,to raczej nie są Kowalowice,coś mi te baraki przypominają z dzieciństwa,to raczej powinien być Namysłów ale charakterystyczna stacja transormatorowa winna na 100% pomóc w ustaleniu i zlokalizowaniu tego miejsca.
Pozdrawiam i do miłego..

...z tego to już się chyba nic nie zrobi, trudno przebudować portal w tym stadium rozwoju, koncepcja była inna a potrzeby teraz są inne. Proponowałbym utworzenie portalu namyslowianie-bis.pl z tematyką wyłącznie związaną z regionem , historią, porządną galerią i tylko zalogowani mogliby umieszczać posty. Bo w tej chwili wszystko jest wymieszane i trudno znaleźć wartościowe posty, przetłaczają spamerskie teksty. Co o tym myśli RedNacz?

Mi ten transformator wydaje się znajomy ale za cholerę nie mogę pokojarzyć  gdzie mógłby stać. Pokazywałem zdjęcie ojcu, kiedyś pracował w elektrowni ale nie kojarzy. Szkoda ,że nie widać zwieńczenia dachu .Gdyby był zakończony kamienną kulą to mógłby się znajdować w okolicach Woskowic. Podono były dwa takie w tamtych okolicach

Może to nie Namysłów czy jego okolice? Wprawdzie podpisany jest Sanitätszug des DRK Namslau ale Agnes Danielczyk, mieszkanka Kamiennej, pracująca zapewne jako pielęgniarka w Namysłowie, zmobilizowana została do jednostki w Górze (Guhrau) - dzisiaj północ Dolnego Śląska (na zdjęciach z linku można zobaczyć jej kartę mobilizacyjną). To do przemyśleń - jednak mimo wszystko sądzę że zdjęcie jest dobrze podpisane i są to okolice Namslau.

Może z innej beczki,ale jeśli kogoś interesuje film o tym, jak Haselbach produkował piwo w Namysłowie, to pojawił się takowy na stronie www.namslau-schlesien.de .Doskonale widać tam magazyn lodu, który znajdował się gdzieś w okolicy dzisiejszego "Orła" oraz duży zbiornik wodny.

Całość można pobrać, lub zobaczyć tu:

http://www.namslau-schlesien.de/bierherstellung.wmv

 

Deminie Zwodzicielu, filmik o Browarze Hasselbacha obejrzałem z przyjemnością. Jego powojenna "nieoficjalna premiera" odbyła się na kameralnym pokazie w kinie "Zorza" w obecności odwiedzającej Namysłów niemieckich rodziny browarników. Cieszę się, że film został zdigitalizowany i udostępniony wszystkim w sieci. Początkowo żałowałem, że po wojnie wywieziono go do Niemiec. Ale tylko tam mogły znaleźć się pieniądze na jego digitalizację.

Ciekawe czy są jeszcze inne takie perełki?
Ciekawe czy z czasów wojny (opuszczenia miasta przez Niemców) jakiś zapis filmowy przetrwał?

W odpowiedzi dla anonima z postu #16
Jako ciekawą i chyba sensacyjną informację podam ,że jest w
Namysłowie podobny film dotyczący Browaru a konkretnie zbiorów chmielu
i jego przetwarzania dla potrzeb browarnictwa.
Film jest w dobrym stanie ale wymaga obróbki i przystosowania do
oglądania(obecnie nie ma aparatów filmowych przydatnych do jego wyświetlania)
Na pewno wskazane by było przeprowadzenie jego digitalizacji ale
jak słusznie zauważył entedy,to kosztowna sprawa.Być może stać na to by było Browar ale nie ma pewności, czy będą tym zainteresowani?
A może dawni właściciele w Niemczech byliby zainteresowani?
Jeżeli ktoś z Was Panie i Panowie ma jakieś "dojście" i znajomości w
Browarze,to można spróbować porozmawiać o tej sprawie,ja
nie mam takich możliwości ale służę pomocą na miarę mych skromnych
umiejętności.
Na razie nic więcej o filmie nie mogę powiedzieć,ponieważ nie mam zgody
posiadacza na na ujawnienie takich informacji oraz historii tego filmu.
Nie znam też parametrów kinotechnicznych tej taśmy filmowej.
Zresztą, może sam właściciel odezwie się tej kwestii,zobaczymy?
I to na razie tyle.
Będę zobowiązany za ewentualne odpowiedzi i Wasze uwagi oraz propozycje w tej sprawie.
Pozdrawiam Wszystkich zainteresowanych, do miłego...

Być może chester, dobrym rozwiązaniem byłoby zainteresowanie tym filmem namslauerów. Pan Berthold Blomeyer z dzisiejszymi Namysłowianami  utrzymuje jakieś kontakty - można spróbować - mail do niego: blomeyer@namslau-schlesien.de  Z doświadczenia wiem że odpisuje zawsze na maila a to dla nich zapewne też byłaby gratka.

 

Choinka146, dzięki za informację,sadzę,że warto skorzystać z tej propozycji i napisać do Pana Blomeyera.To cenna uwaga i propozycja,nie wiedziałem nawet,że taki ktoś (czytaj,pasjonat i historyk) istnieje a że akurat mówi w języku niemieckim,to nie ma większego znaczenia.
Ważne jest aby umiał i chciał pomóc,tu tkwi istota problemu.
Oczywiście jest jeszcze prawo właściciela do dysponowania jego własnością i zgoda na udostępnienie oraz obróbkę filmu ale tę sprawę biorę na siebie i mam nadzieję na pozytywne jej załatwienie.
Czekamy na dalsze uwagi i propozycje w dziedzinie pamiątek i dokumentów związanych z Namysłowem i Ziemią Namysłowską.
Pozdrawiam Cię serdecznie i do miłego...

Piwowar,świetna robota i znakomite tłumaczenie,można poznać bez problemu tajniki warzenia piwa.Nie byle jakiego piwa,bo namysłowskiego i ze sławnego browaru Haselbacha.
Dzięki Ci piwowar,jestem pod wrażeniem Twojej warzelniano-słodowniczej wiedzy i tłumaczenia.
Ciekaw jestem opinii innych Namysłowian o tym tekście a w szczególności byłych i obecnych pracowników Browaru Namysłów,jak również znawców tematu?
O ile wiem,tych w Namysłowie nie brakuję a ich wypowiedzi niewątpliwie poszerzyły by Naszą wiedzę w tematyce browarniano - warzelniczej.
Pozdrawiam Cię serdecznie i do miłego..

Niestety, nie udało się zlokalizować murowanej z cegły "stacji trafo". (Post # 4  choinki, fot. 2).Być może została otynkowana i przebudowana po wojennych zniszczeniach. A może to nie są okolice Namysłowa?