Lokalne firmy i instytucje: Magnolia
Praca także dla mieszkańców powiatu namysłowskiego.

Smogorzów - najnowsze znaleziska Przyjaciół Ryczyna

Pasjonaci z portalu "Socjum. Kępno i okolice" namiętnie przeszukują biblioteki cyfrowe i za pośrednictwem Ryczyna dzielą się z Nami.

Tym razem Ryczyn przesłał zdobycze "Magdy" i p. Zdzisława Łakomego. Wszystkie dotyczą Smogorzowa.

Pierwsza rycina przedstawia legendarny najstarszy kościół drewniany na Śląsku w Smogorzowie, który spłonął w 1854 roku. Przypomina murowany kościół w Dobrzeniu Wielkim - podobny hełm wieży z zegarem. Nigdy nie widziałem drewnianego kościoła z zegarem. No, ale skoro wg legendy Smogorzów jest najstarszym zagubionym miastem ziemi namysłowskiej - to świątynia  musiała nawiązywać do wieży miejskiego  ratusza.

Druga ilustracja jest też bardzo ciekawa, bo pozwala ustalić wymiary starego kościoła. Nie był on duży - 20, 4 m  długości i 6,9 m szerokości najstarszej kwadratowej części, do której dobudowano kruchtę i część łączącą z wieżą.

I wreszcie następna niespodzianka. Nieznany kolejny wariant "Legendy smogorzowskiej". Opublikowany w czasopiśmie "Światło" z 1888 r. (R. 2 , nr 2)

P>S> 1 Magdo, Panie Zdzisławie, Ryczyn - Dziękujemy:)

P>S> 2  Dla Madzika - no to zamieszczam dwie fotografie grobu biskupów wrocławskich, znajdujących sie nad kryptą starego kościoła.

 

 

Dodanych komentarzy: 12

A mnie ciągle zastanawia czemu archeologia nie zajęła się jeszcze domniemaną kryptą biskupów smogorzowskich, czyli pomnikiem stojącym nieopodal miejsca gdzie stał drewniany kościół. Czy już ktoś się tym kiedyś zajął?

Madzik, wg opisów Józefa Lompy w krypcie grobowej spalonego kościoła znajdują się albo miedziane trumny albo relikwiarze w formie popiersi(?):

Uszanowania godne zwłoki pierwszych czterech mianowanych biskupów spoczywały  w tym kościele obok wielkiego ołtarza. Dzięki Bogu !  sklep grobowy, tudzież z relikwiami w nim przechowywanymi, jest utrzymany, lubo i ten był ogniem ogarniony, tak, że jeszcze cztery głowy w zupełnej całości nie uszkodzone pozostały.

Ja też nie rozumiem dlaczego nie badają  krypty archeolodzy. W dobie tak rozwniętej techniki wystarczy przecież miniaturowa  kamera podłączona do laptopa, aby spenetrować grób domniemanych biskupów. Napisałem o Smogorzowie bodajże pięć obszernych tekstów - wszystkie zawieszone na blogu. Kiedyś z Tomkiem Danielewiczem stworzyliśmy nawet  taki projekt: "Odpust i Noc Świętojańska w biskupim Smogorzowie" - [link]. Jak na razie bez echa. On przewidywał badania archeologiczne starej krypty, a nawet przeniesienie do krypty nowego murowanego neogotyckiego kościoła szczątków domniemanych biskupów.Ta krypta jest wybudowana. Podczas prac odwadniajacych nowy kościół znaleziono nawet schody prowadzace do niej. Na razie je zasypano.

Nie niejedynym. Dzisiaj postaram sie zeskanować jeszcze rycinę Wernera - ale jest kiepska i artystycznie i architektonicznie. Ponadto są jeszcze znane arkusze projektowe odrysowujące belki nośne i bodajże galerie. Muszę to sprawdzić.

O odkryciu schodów - najprawdopodobniej prowadzacych do pustej krypty neogotyckiego kościoła dowiedziałem się od córki i uczennicy smogorzowianina pracujacego przy wykopie rowu przy fundamentach, którego kopanie było związane z odwodnieniem smogorzowskiej świątyni. Nie wiem, czy poinformowano służby archelogiczne?

To co się dzieje ze Smogorzowem, choć ostatnio nowy proboszcz zrobił  bardzo dużo, jest wkurzające. Na przykład zaorano stary cmentarz przykościelny, a przy okazji zniszczono niepowtarzalną roślinność, jaka rosła w dawnym obrysie tego najstarszego drewnianego legendarnego kościoła na Śląsku. Nie wiem, czy dzisiaj można jeszcze odtworzyć precyzyjnie jego lokalizację? Kiedyś można było po rosnących tu specyficznych gatunkach roślin.

Madzik, spełniam Twoje życzenia. W Post scriptum 2 zamieściłem fotografie grobu biskupów wrocławskich. Mam też dla Ciebie niespodziankę. Moje archiwum jest nawet zasone;} Za chwilę na blogu zawieszę fotoreportaż ze Smogorzowa z sierpnia 2009.

Miki, sądzę, że nowy proboszcz kierował się dobrymi intencjami i wielkich szkód nie zrobił. Z tego, co się orientuję, to obszar starego przykościelnego cmentarza i placu po spalonym kościele  znajduje się pod szczególnych konserwatorskim nadzorem. Z pewnością nie można tam kopać, a szczególnie orać bez wiedzy archeologów.

Jeszcze jedno, skoro znaleziono schody do krypty nowego kościoła, trzeba było to również zgłosić konserwatorowi zabytków, opisać i zbadać. Wiemy - to kosztuje, ale to jest zbyt ważna dla nas świątynia, aby to przemilczeć, zbyć, zasypać. Musimy wiedzieć, jak wyglądała ta budowana dla legendarnych biskupów wrocławskich krypta. Nie wiadomo, czy ona jest pusta? To trzeba sprawdzić.

Madzik teraz trawka wokół grobu biskupów też jest chyba dobrze wykoszona, bo parafianie ze Smogorzowa są naprawdę zmobilizowani. Oni żyją swoim skarbem - kościołem i grobem biskupów. Proboszcz Boszko też jest ok. Przy okazji trzeba tu jednak zdementować informacje o odnalezieniu schodów prowadzacych do krypty. Nie odnaleziono ich przy odwadnianiu ścian kościoła pw. Św. Jana Chrzciciela w Smogorzowie. Natrafiono tylko na potężne fundamenty schodowe przypór wzmacniających ściany.

Tak to jest z tymi informacjami z drugiej ręki. To tylko jednak blogowanie, często na weryfikowanie informacji brakuje czasu. Wypada więc przeprosić Gospodarzy Smogorzowskiej Katedry o posądzenie za zaniechanie. Trzeba to zrobić, bo znowu nie będą chcieli lub mogli  wpuszczać do kościoła.

Parafianie i proboszcz Smogorzowa potrzebują jak najmnie zgrzytów, bo roboty maja tam na dwie dekady. A tak swoją drogą to fundamenty światyni okazały się wyjątkowo głębokie. Może mamy do czynienia z takim podziemnym poziomem krypt jak na rysunku z Encyklopedii Larousse'a.

http://img560.imageshack.us/i/podziemia.jpg/

Trzeba by dotrzeć do dokumentacji projektowej kościoła Langnera, ale ona - jeśli chodzi o rzuty elewacji zaginęła. A co z rzutem części podziemnej? Jeśli taka w ogóle istnieje? Ciągle mnie męczy, czy wybudowano tę kryptę w nowym kościele czy odłożono to na spokojniejsze czasy? A może w ogóle nawet nie pomyślano o przeniesieniu tych domniemanych szczątków biskupich ze starego kościelnego placu, bo już wtedy były one niepewne?