Lokalne firmy i instytucje: GREKON
Praca także dla mieszkańców powiatu namysłowskiego.

Tajemnica Piaskowego Wzgórza - powrót

„Tajemnica Piaskowego Wzgórza” (Gazeta Ziemi Namysłowskiej, nr 3/1997 r.) to artykuł, który po raz pierwszy poruszył problem masowych mogił na Wzgórzu Francuskim. Staje się on ponownie aktualny. W najbliższym sąsiedztwie kaplicy cmentarnej Św. Trójcy na Piaskowym Wzgórzu ma powstać centrum handlowe.


     Po klęsce Napoleona w Bitwie Narodów pod Lipskiem(17-19 października 1813 r.) Namysłów stał się obozem przejściowym dla jeńców francuskich. Nim popędzono ich etapami do Rosji, lokowano wycieńczonych i wygłodzonych Francuzów w klasztorze Franciszkańskim i pobliskiej ujeżdżalni. Bywały dni, że w mieście przebywało jednocześnie 2000 jeńców. W zatłoczonym obozie przejściowym w Namysłowie wybuchła jesienią 1813 r. epidemia tyfusu. W okresie 3 miesięcy pochłonęła ona 1800 wiernych Napoleonowi żołnierzy. Zostali pochowani w wielkich zbiorowych mogiłach na namysłowskim Wzgórzu Piaskowym i Łące Rzeźniczej. Po wielu żmudnych dociekaniach udało się dokładnie umiejscowić  w przestrzeni Namysłowa „zagubione” przez powojenną tradycję najważniejsze wzgórza naszego miasta.
    Nestorzy badań nad historią Namysłowa, Tadeusz Harjasz i Franciszek Korta, lokalizowali Wzgórze Piaskowe w znacznym oddaleniu od miasta. W jednym z przypisów do „Kroniki miasta Namysłów W. Liebicha określali, iż wzniesienie to położone jest za parkiem miejskim, między drogami do Smarchowic Małych i do Kowalowic.
    Uważna lektura „Kroniki Liebicha” oraz analiza pruskiej mapy sztabowej z końca XIX w. każe lokalizować początek poszukiwanego wzgórza we wcześniejszych widłach namysłowskich dróg, a jego koniec wyznaczyć przed parkiem miejskim.
Na sporządzonej w końcu XIX w. mapie sztabowej - w miejscu, gdzie dzisiaj płot Fabryki Obuwia graniczy ze Szpitalem[od 1913 Krueppelheim oo. Bonifratrów] i Ogrodnictwem - znajduje się duże wyrobisko piasku. Zaznaczone jest ono skrótem „Sgr”(od Sandgrube – piaskownia).

Mapa sztabowa sporządzona w 1884 r., aktualizowana w 1910 r. 1. - Sgr, Sandgrube - piaskownia; 2. - Kaplica św. Trójcy.

To logiczne, że poszukiwane przez nas Wzgórze Piaskowe musiało być złożem wykorzystywanego do celów budowlanych piasku i stąd wzięło swą nazwę. Ale od razu trzeba zaznaczyć, że eksploatację wzgórza musiano prowadzić i w innych jego miejscach, co wpływało na zmianę rzeźby terenu. Mapa więc nie wystarczy dla precyzyjnego określenia tego miejsca. Trzeba więc jeszcze raz sięgnąć do kroniki.

Historyczne wzmianki

      Pierwsze informację o Wzgórzu Piaskowym pochodzą z 1725 r. Liebich podaje, że „na Wzgórzu Piaskowym przed Bramą  Wrocławską, na prawo od drogi prowadzącej do Smarchowic Małych,” wisiał na łańcuchu przez parę lat szkielet straconego tu stróża nocnego Reisa, który podczas służby próbował okraść kasę miejską.
     Następną wzmiankę o Wzgórzu Piaskowym znajdujemy w 1810 r. W tym roku „Bractwo Kurkowe wyszło aż do Wzgórza Piaskowego przy kościele św. Trójcy” (dzisiejsza barokowa kaplica pw. Św. Trójcy, położona naprzeciwko szpitala – ul. Oleśnicka !), by przywitać bramą triumfalną i salutem armatnim wkraczających do miasta ułanów pruskich.
    Trzecia wzmianka pochodzi już z 1813 r. i dotyczy tragedii 1800 żołnierzy francuskich, których zdziesiątkował szalejący jesienią tego roku w Namysłowie tyfus. Jak podaje „Kronika” - 1360 jeńców francuskich pochowano na „Wzgórzu Piaskowym”, leżącym przy „drodze wrocławskiej” (więc przy dzisiejszej ul. Oleśnickiej ! ). Zresztą nasze wzgórze zaczęto od tej pory nazywać Górą Francuską.  Pozostałych żołnierzy pochowano na Łące Rzeźniczej.

Mapa sztabowa z 1940 r.

Zabudowane wzgórze

Te przytoczone źródła pozwalają zakreślić granice wzgórza, a pozostałe wątpliwości rozwiała obserwacja terenu z mapą. Ulica Oleśnicka, począwszy od rozjazdu na Kowalowice, wyraźnie wznosi się ku górze. Trzeba jeszcze dodać, że przy budowie obwodnicy i nowego mostu przy rzeźni poważnie podniesiono wysokość nasypu „drogi wrocławskiej” przy Oleśnickiej, co zatarło wyrazistość tego wzniesienia.
    Wzgórze Piaskowe lub Góra Francuska to teren dzisiejszego Szpitala z Ogrodnictwem, również teren Fabryki Obuwia i skrawek pola za fabryką, gdzie kończy się wzniesienie. Interesująca nas góra rozpoczyna się w widłach ulicy Oleśnickiej i szosy na Kowalowice, a kończy się przed parkiem miejskim, między szosą na Kowalowice i drogą na Smarchowice Małe.
     Jest rzeczą oczywistą, że wybudowanie w latach 1912 – 1913 Ośrodka Leczniczego dla Epileptyków przez oo. Bonifratrów, a potem wybudowanie w 1958 r. Fabryki Obuwia również zatarło naturalną rzeźbę wzniesień i przyczyniło się do zapomnienia o Górze Francuskiej.

 Mapa geodezyjna z 1968 r.

    Gdzie konkretnie spoczywają ciała jeńców francuskich? Tego bez szczegółowych badań nie dowiemy się nigdy. Z pewnością masowe mogiły rozsiane są na dużej powierzchni zabudowanego wzgórza i pobliskich łąk. Co 2-3 dni przywożono tu furgonami po 50 nagich ciał, które nocą chowano w zbiorowej mogile. Łatwo więc policzyć, że w pobliżu kaplicy św. Trójcy powinno znajdować się ok. 30 zbiorowych grobów [lub jeśli zdecydowano się na mogiłę(y) sztolniową(e) - znajdują się one w jednym miejscu lub kilku miejscach.
   Czy [przed 1911 r.] podczas kopania fundamentów obecnego szpitala, natrafiono na masowe mogiły? Czyje szczątki wydobywano podczas zakrojonych na szeroką skalę prac ekshumacyjnych w 1957 r.(?), kiedy budowano Fabrykę Obuwia?
Czy byli to zmarli w szpitalu Niemcy- anonimowi młodzi epileptycy, Rosjanie(??), czy może jednak Francuzi, których nikt nie zidentyfikował, gdyż prof. Harjasz nie przetłumaczył jeszcze wtedy „Kroniki Liebicha”?

Pro memoria

   Bez względu na to, czy uzyskamy odpowiedź na te pytania – a mogę nie odpowiedzieć tylko zawodowi historycy – naszym najlepszym sojusznikom z czasów napoleońskich należy się szacunek i pamięć w postaci choćby najskromniejszej granitowej płyty. Najodpowiedniejszym na to miejscem jest z pewnością zbudowana przy Wzgórzu Piaskowym kaplica św. Trójcy. Na cmentarzu komunalnym przy ul. Jana Pawła II mają [właściwie mieli, bo ponownie zostali ekshumowani] swoją mogiłę i tabliczkę pamiątkową polegli pod Smarchowicami Śląskim żołnierze Wehrmachtu, o co zadbali działacze mniejszości niemieckiej.
Po 183 latach [w 1997 r.] nie mają swojej mogiły ani tabliczki walczący również za naszą wolność Francuzi, a przecież na tym wzniesieniu i okolicznych łąkach pochowano 1800 przyjaznych Polsce, wiernych Napoleonowi i Francji żołnierzy Wielkiej Armii, nie zadbali  o to w przeszłości Prusacy, czas aby  o tym fakcie przypomnieli sobie potomkowie ich sojuszników.