Jak podało Radio Opole:
"Wicedyrektor namysłowskiego PUP otrzymała naganę. Leokadia Czarny została ukarana po tym, jak na kopertach z pismami do działaczy miejscowej SLD znalazły się pieczątki Powiatowego Urzędu Pracy. Nagana została wpisana do akt pracownika.
– Stało się tak, jak się stało, najważniejsze, że mam czyste sumienie, bo nie zrobiłam tego świadomie, choć nawet nie wiem jak to tego doszło – komentuje Czarny. – Otrzymując pismo dotyczące partii SLD z pieczątką PUP-u, sama bym się zdziwiła – stwierdza. Leokadia Czarny dodaje, że nie naraziła urzędu na straty - zapłaciła 3 zł za nadaną korespondencję. Do sprawy włączyło się również tamtejsze starostwo. – Pracownica usłyszała w bardzo ostrym tonie zarzuty dotyczące zajmowania się w urzędzie nie tymi sprawami, do których została powołana. Urzędniczka ma wiele do przemyślenia, również dyrektor, my także będziemy się nad tym zastanawiać głębiej – mówi starosta Julian Kruszyński.
Dodajmy, że Czarny, od lat związana z lewicą, została zatrudniona w namysłowskim pośredniaku kilka miesięcy temu, gdy władzę w powiecie objęła koalicja PO z SLD. Najpierw przez kilka dni była stażystką, a następnie została od razu wiceszefową Urzędu Pracy."
Źródło: Radio Opole.
Przeczytaj i posłuchaj tu: www.radio.opole.pl/2011/maj/wiadomosci/nagana-dla-wicedyrektor-namyslowskiego-pup.html