lut
11
2012
0
W dobie szybko rosnących cen zacząłem analizować kwestie cen produktów.
Zastanowiłem się na co przeznaczam pieniądze, i czy można mniej tych pieniędzy wydawać. Doszedłem do bardzo ciekawych wniosków i jeszcze bardziej ciekawszych, wymiernych efektów.
Mianowicie nie zmniejszając komfortu życia spowodowałem iż miesięcznie w mojej kieszeni zaczęło zostawać coraz to więcej pieniędzy. Podsumowując te oszczędności w okresie roku czasu wyszło mi 2.040 zł! A więc wakacje za darmo. O to lista pozycji, a niżej wyjaśnienie (liczby to zł):
- 10 - konto bankowe
- 5 - karta kredytowa cash back
- 15 - biorę tylko prysznic
- 18 - bilet kwartalny
- 90 - zmiana abonamentu telefon
- 24 - wolniejszy internet
- 10 - kupno franków szwajcarskich w CITI Bank i spłata kredytu mieszk.
-------
RAZEM 170 zł miesięcznie, czyli 2040 zł rocznie
ad.1. Dziwi mnie dlaczego ludzie płacą za konto bankowe. Ja mam w ING - konto za darmo, karta też za darmo pod warunkiem opłacenia zakupów kartą na kwotę min.100 zł. Drugie bezpłatne konto posiadam w mBank, już bez karty. Trzecie (założone w celu kupna franków - patrz pkt 7) w CITI. Rocznie za te konta zapłaciłem może z 7 zł z uwagi na niezrobienie mcznego limitu kartą debetową zakupów na kwotę 100 zł.
ad.2. Posiadam kartę kredytową Polbank Era - zwracają 1% wydatków, przedłużenie darmowe jeśli się zrobi limit bodajże 36 transakcji rocznie. Ja na tej karcie przez 10mcy zarobiłem około 60 zł. Płacę za paliwo, zakupy w sklepie, kupno biletu PKP. Nie wydaję nic ekstra, niż jest to niezbędne do życia. Za korzystanie z tej karty nie zapłaciłem ani złotówki.
ad.3. Kupiłem w Castoramie kołek rozprężny, na nim powiesiłem zasłonkę i ..... wszyscy sobie chwalą. Nikt w domku nie serwuje już kąpieli. Szybciej, zdrowiej (nie leżymy w wannie), i taniej (prysznic zużywa 2/3 wody mniej niż kąpiel). Temat można jeszcze bardziej pociągnąć kupując specjalną słuchawkę prysznicową która napowietrza wodę - w efekcie zużywa się mniej wody, niż korzystając ze zwykłej słuchawki. Ja to mam w domu, ale nie korzystam z uwagi na fakt mieszkania na czwartym piętrze i niskiego ciśnienia wody w rurach - nie dajemy rady wyregulować temp. wody tak by temp. była stała.
ad.4. Do pracy jeżdżę pociągiem. Kupowalem bilet miesięczny. Po przeanalizowaniu tematu kupiłem kwartalny - oszczędność mcznie 18 zł, kupując w necie odpada problem typu zgubienia dokumentu. Kolej nie uznaje instytucji duplikatu. Zachęcam do skorzystania z zakupu biletu internetowego na przejazd PKP - http://www.i-pr.pl/ A jeśli na dworcu PKP mieliście nieprzyjemne przy zakupie biletu to tym bardziej zachęcam :)
ad.5. Jako szczęśliwy właściciel dwóch abonamentów w sieci plus oraz i-plus, co dwa lata stawałem się jeszcze szczęśliwszym właścicielem nowego telefonu oraz pakietu minut :). Po przeanalizowaniu ukróciłem abonament, ukróciłem rozmowy telefon (od czego jest skype), oraz ukróciłem i-plus - miesięcznie płaciłem im 49 zł netto, a okazuje się że za 12 zł można mieć pakiet iluśset tam mega, po wykorzystaniu których spada prędkość ściągania danych, ale opłata jest niezmienna :).
ad.6. Jako szczęśliwy nabywca mieszkania zafundowałem sobie mega szybki necik z UPC. Przenalizowałem to i doszedłem do słusznego wniosku,że tak szybki net jest niepotrzebny - raz na jakiś czas coś tam wrzucam/ściągam (zdjęcia w webpicassa) . Aktualnie minimalna predkość łącza w UPC to 10 mega. Gdyby dało rady to ja bym wziął 2 mega, za np 20 zł. :)
ad.7. Kredyt mieszkaniowy spłacam we frankach. Bank daje mi możliwość spłacania albo w zł, albo w CHF. Niedawno Citi bank wprowadził ofertę bezpłatnego konta w celu zakupu u nich franków i przelewu franków na konto banku w którym mam kredyt. Przetestowałem to i okazało się że nie ma ukrytych prowizji. Kredyt mam w dawnym GE Money.
W/w oszczędności dają mi rocznie 2 tysiaki które z radością przeznaczam na wakacje :).
W/w oszczędności nie spowodowały zmniejszenia komfortu życia. Nie ma większego znaczenia dla mnie, czy korzystam z PKOBP czy ING. Czy korzystam z inernetu 25mega, czy 10 mega. Czy mówię przez telefon konkretne sprawy i potem pitole o dupie marynie przez 5 minut, czy też omawiam tylko konkrety.