Praca dla opiekunów osób starszych

Szare Dni Namysłowa

Pogoda nie dopisała i organizatorzy się również nie popisali. Na szczęście dopisała publiczność, która spragniona rozrywki [i piwa ;)] stawiła się licznie mimo mało ciekawych: aury i programu obchodów.

Dla porównania, nasi sąsiedzi z Kluczborka bawili się przy muzyce m.in.: Maleo Reggae Rockers, K.A.S.Y., zespołu Big Cyc i Krzysztofa Krawczyka. W Brzegu natomiast publiczność zabawiali: Kabaret pod Wyrwigroszem, Mika Urbaniak oraz zespoły: Kombi i Bayer Full. Brzeżanie dodatkowo mieli przyjemność wysłuchać operetki w wykonaniu solistów opery i operetki warszawskiej. Oleśniczanie podrygiwali w rytm muzyki Tymon & Transistors oraz Stachursky'ego. Zresztą na święcie tego ostatniego z miast miałem przyjemność również się bawić. Co ciekawe, pod oleśnicką sceną spostrzegłem wiele znajomych namysłowskich twarzy. To świadczy tylko o tym, jak spragnieni rozrywki na odpowiednim poziomie są mieszkańcy naszego miasta.

W Namysłowie główną gwiazdą była któraś tam woda po kisielu zwanym Boney M. Nazwę tej formacji znalazłem zresztą na afiszach zapowiadających święta wyżej wymienionych miejscowości. Tam jednak "nasza gwiazda" pełniła rolę supportera rozgrzewającego publiczność.


Państwo Organizatorzy, chyba miasto Namysłów stać na obchody swego święta odpowiednie do rangi stolicy powiatu?!
 

temat / lokalizacja

Dodanych komentarzy: 2

Po raz pierwszy od kilku lat nie byłem w Namysłowie na Browarkach czy też Dniach Namysłowa. I po raz oierwszy, od kilku lat coraza gorsze ale dotarły domnie tragiczne wręcz opinie o oprawie artystycznej. Gwiazdy kosztują mili Państwo a sam organizator w postaci NOKu nie jest w stanie zapłacić za 2 godzinny show jakiejś DODY czy innego FEELa. Za tę kasę jaką zgarniają takie gwiazdy można wiele lepszych rzeczy dla dzieciaków zakupić. A że aura nie dopisała no cóz nie zawsze jest 1-szy maj.
Przez kilka lat z rzędu mieliśmy pogodę jakby sobie ją ktoś wymarzył, kiedyś skończy się to co dobre.
Ale mam nadzieję, że kiedyś jeszcze wrócą do naszego miasta zespoły (czy też soliści) na miarę LADY PUNK, których koncertu nigdy nie zapomnę
A wy wszyscy, którzy pojęcia nie macie, o organizacji takich imprez pokażcie co potraficie. Jeden ksiądz z Trębaczowa od kilku lat ma na swoim FESTYNIE Z TRĄBĄ gwiazdy z pierwszych stron gazet, najwyższą półkę polskiej estrady, może wy wszyscy narzekający potraficie do nas zaprosić na charytatywny koncert kogokolwiek na kogo nie narzekalibyście???
Życzę sukcesów

No właśnie liczy się pomysł. A może by tak zatrudnić tego księdza z Trębaczowa w naszym NOK (żartuję). Najwyraźniej nasi organizatorzy się wypsztykali z pomysłów, bądź stracili motywację (a szkoda, bo właśnie za to biorą pieniądze). Pogoda była tu tylko usprawiedliwieniem.

P.S. Też pamiętam LADY PUNK na rynku - byłem wtedy tuż pod sceną. To były czasy!