Lokalne firmy i instytucje: Dr Max - Kaufland
Praca także dla mieszkańców powiatu namysłowskiego.

SKO uchyliło decyzję burmistrza

Ciąg dalszy sporu w sprawie płotu w Nowym Folwarku. Ryszard Wilczyński wygrał z burmistrzem Krzysztofem Kuchczyńskim w Samorządowym Kolegium Odwoławczym.

Wojewoda opolski Ryszard WilczyńskiSamorządowe Kolegium Odwoławcze uchyliło decyzję burmistrza Namysłowa o umorzeniu postępowania w sprawie rozgraniczenia nieruchomości Ryszarda Wilczyńskiego z działką, której właścicielem jest powiat - informuje Radio Opole.


Chodzi o głośną sprawę płotu prywatnej posesji wojewody, który zdaniem poprzedniego starosty, został postawiony w pasie drogi powiatowej. Były starosta Michał Ilnicki nałożył na Wilczyńskich karę w wysokości 750 tysięcy zł, obecny starosta Julian Kruszyński stwierdził, że należy ją uchylić. Warunkiem jest jednak nowe rozgraniczenie działek. Do tego rozgraniczenia nie doszło, bo burmistrz Krzysztof Kuchczyński umorzył postępowanie i tę decyzję Wilczyński zaskarżył do SKO. Kolegium przyznało mu rację.


SKO skierowało sprawę do ponownego rozpoznania. Co tym razem zrobi burmistrz Krzysztof Kuchczyński? – pyta Radio Opole. Będę podtrzymywał tę decyzję, która wskazywała jednoznacznie, że się nie godzę na to, że droga, która biegnie między innymi przy posesji Ryszarda Wilczyńskiego nagle zwęża się z 9 do 5 metrów – odpowiada burmistrz Namysłowa.


Ryszard Wilczyński zarzuca kłamstwo burmistrzowi. Do mediów trafiło oświadczenie Ryszarda Wilczyńskiego:


Pragnę uświadomić burmistrzowi Namysłowa, że droga to jest coś, co istnieje realnie i służy do przemieszczania się pojazdów i osób, a mapa winna być tylko ewidencyjnym odzwierciedleniem rzeczywistości. Tej oczywistości burmistrz nie rozumie. Nie rozumie, że broniony przez niego geodeta w roku 2002, oddzielając drogę powiatową od gminnej, tak określił granice, że granica działki między drogą powiatową a wiejską świetlicą na metr wkracza w asfalt, nie po stronie mego płotu, ale po stronie gminnej świetlicy. Z tego powodu na burmistrzowskiej mapce robi się pięć metrów. Faktu tego burmistrz nie dostrzega i sabotuje proces rozgraniczeniowy wszczęty z inicjatywy powiatu, który ma przywrócić powiatowi duży fragment pasa drogowego włączony w obręb nieruchomości wiejskiej (gminnej) świetlicy. Tym samym burmistrz nie chce oddać powiatowi zaanektowanego pasa drogowego i broni swego niechlujstwa z roku 2002, kiedy to prowadząc postępowanie podziałowe (oddzielenie drogi powiatowej od gminnej) powinien dostrzec absurdy popełnione przez geodetę i zakwestionować jego pracę oraz wszcząć proces rozgraniczeniowy. W istocie praprzyczyną wszelkich problemów granicznych w Nowym Folwarku jest niekompetentne działanie burmistrza Namysłowa Krzysztofa Kuchczyńskiego.


Jak przypomina Radio Opole - nakładając na Wilczyńskiego karę, były starosta oparł się na działaniach geodetów podjętych w 2002 roku bez powiadomienia Wilczyńskich. O tym, że stojący od wielu lat płot rzekomo zajmuje pas drogi powiatowej Wilczyński dowiedział się dopiero w zeszłym roku. Gdy wiosną tego roku biegły geodeta zabrał się za ponowne rozgraniczenie działek, przedstawicielka gminy nie podpisała się pod jego ustaleniami. Co więcej, burmistrz Kuchczyński zlecił geodetce z Wrocławia ocenę pracy geodety, który dokonał rozgraniczenia. Jej zdaniem, popełnił on błędy. Tyle tylko, że - zdaniem SKO - burmistrz nie miał podstawy prawnej do zlecania tego rodzaju oceny działań biegłego geodety. Wszystko wskazuje na to, że sprawa będzie miała ciąg dalszy.

temat / lokalizacja

Wojewoda opolski Ryszard Wilczyński