Część działkowców chce, by gmina przejęła ogródki

Część działkowców wystąpiła do burmistrza, by ten przejął tereny namysłowskich ogródków działkowych. Krzysztof Kuchczyński jest jednak temu niechętny i widzi siebie w roli mediatora między skłóconym środowiskiem działkowców.

Obecnie terenem ogródków działkowych w Namysłowie zarządza Polski Związek Działkowców Rodzinny Ogród Działkowy "Przyszłość". Część członków PZD postanowiła jednak założyć własną organizację: Namysłowskie Stowarzyszenie Ogrodów Działkowych "Storczyk". - To był początek naszych problemów - mówi Jan Brzęczek, prezes Storczyka.

Między Storczykiem i Przyszłością nie ma zgody. Przedstawiciele obydwu organizacji prowadzą ze sobą walkę na słowa na łamach lokalnej prasy. Przedstawiciele Storczyka zarzucają obecnemu zarządowi działek, że ten stosuje niedopuszczalne metody przy ściąganiu zaległych należności i skłądek. - Jesteśmy terroryzowani i nachodzeni przez przedstawicieli PZD - mówi Jan Brzęczek.

Niezadowoleni działkowcy przygotowali wniosek do burmistrza Namysłowa, by gmina przejęła tereny zarządzane przez PZD. Jak deklarują podpisało go ok. 400 osób. - Nie mamy takiego zamiaru - odpowiada burmistrz Krzysztof Kuchczyński i dodaje - PZD ma tzw. użytkowanie wieczyste tego terenu, choć jest możliwość odwołania tej formy prawnej, jednak jest to bardzo trudne.

Jak podkreśla burmistrz Kuchczyński, jego rolą w tym konflikcie może być tylko mediacja. Dlatego zdecydował się zorganizować spotkanie z przedstawicielami stron konfliktu oraz z prezesem opolskiego oddziału Polskiego Związku Działkowców.

Burmistrz Kuchczyński mediatorem w sporze namysłowskich działkowców.

Masz więcej informacji na ten temat? Uważasz, że można napisać to lepiej?

Może chcesz dołączyć do redakcji Portalu Namyslowianie.pl?

Tak czy inaczej — napisz do nas na: redakcja@namyslowianie.pl