W 10 kolejce o mistrzostwo III ligi śląsko-opolskiej zmierzyły się dwie ostatnie drużyny tabeli. Zamykający ją Tor Dobrzeń Wielki i NKS Start Namysłów. Jako że obydwie ekipy okupują dół tabeli, był to dla nich mecz o przysłowiowe sześć punktów. Tydzień wcześniej gospodarze dzisiejszego meczu zremisowali 3:3 z Victorią Częstochowa, a NKS Start uległ po nerwowym meczu Energetykowi ROW Rybnik 1:2.
Pierwszy kwadrans sobotniego spotkania to mecz bez historii. NKS próbował przeprowadzić kilka akcji zaczepnych, lecz bez żadnego zagrożenia dla bramki Wnuka. Gra piłakarzy TORu zamykała się w praktyce w środku pola. W późniejszej fazie spotkania do głosu doszedł Start. Pokonać Wnuka próbowali kolejno Iwanowski, Zagwocki i Z. Pabiniak lecz ich uderzenia były niecelne bądź też lądowały w rękach bramkarza TORu. W 30 min. błąd popełnił D. Zalwert z czego skorzystali gracze z Dobrzenia i rozmontowali naszą obronę, a akcję zakończył Czajkowski. Oddał on mocny i celny strzał z ok. 10 m. Poraz kolejny tracimy bramkę bo glupim blędzie i kiedy przeważamy. Sześć minut później było już 1:1, a to za sprawą pięknej akcji NKS-u. M. Raszewski zagrał piłkę do M. Zagwockiego. Ten dokładnie zagrał na prawą stronę do P. Józefkiewicza, który posłał piłkę po ziemi na piąty metr bramki, gdzie czekał Z. Pabiniak i bez problemu pokonał Wnuka. Po wyrównaniu można było rzec: "wkońcu mamy przeciwnika i teraz wygrana będzie formalnością". Do końca tej odsłony nic godnego odnotowania nie mozna było jednak zaobserwować.
W drugiej połowie wyraźnie dominował NKS, który co rusz zagrażał bramce TORu. Dwa razy próbował P. Pabiniak lecz jego pierwszy strzał był niecelny, a drugi trafił prosto w bramkarza. Swoich sił próbowali też M. Zagwocki i strzelec bramki Z. Pabiniak lecz ich strzały były dalekie od ideału. Na pochwałę zasługują dwaj gracze P. Józefkiewicz, który walczył w obronie i rozbijał akcje dobrzenian jak i R. Żołnowski, który w pewnych momentach ośmieszał zawodników TOR swoimi zwodami. Mowi się w futbolu,że niewykorzystane sytuacje się mszczą i nie inaczej było w tym meczu. Nic nie grająca w drugiej połowie ekipa gospodarzy wykorzystała swoją jedyną okazję w 90 min. Czajkowski oddał strzał zza "szesnastki" piłka trafiła w słupek czym zdezorientowała Kuleszkę, a do pustej bramki trafił Wolański i zapanowała radość wśród kibiców Toru. Przegrywamy wygrany mecz, inaczej tego nazwać nie można. Boli brak dokładności w momencie ostatniego podania. Pytanie, jak chcemy strzelać gole jeśli nie ma komu uderzyć z dystansu i gdy wychodzimy czterech na dwóch , a podanie do kolegi na dogodnej pozycji jest nieprecyzyjne? Nad tym pytaniem muszą się zastanowić nasi piłkarze i trenerzy. TOR Dobrzeń Wlk to najsłabsza ekipa z którą graliśmy dotychczas, a jednak notujemy porażke - smutne lecz prawdziwe. Za tydzień tj. 24-10-2009 zagramy u siebie z Orłem Babienica Psary.
Tabela III ligi śląsko-opolskiej po 11 kolejce
TOR DOBRZEŃ WIELKI - NKS START NAMYSŁÓW 2-1 (1-1)
30 min. 1:0 Czajkowski
36 min. 1:1 Z. Pabiniak
90 min. 2:1 Wolański
TOR: Wnuk - Rychlik, Malik (k), Malec, Reisig, Bella, Śmieja (46' Kilian), Mokrzycki, Niedworok (85' Steczek), Wolański (93' Zakrzewski), Czajkowski (92' Draguć).
Rezerwowi: Balsewicz.
Trener: Sławomir Sieńczewski
NKS START: P. Kuleszka - P. Józefkiewicz, P. Kluzek, D. Zalwert (34' K. Wolny) - R. Żołnowski, M. Raszewski, M. Zagwocki, K. Iwanowski (51' P.Szota), Ł. Pabiniak - Z. Pabiniak (k), P. Pabiniak.
Rezerwowi: D. Rozmus, K. Raszewski.
Trenerzy: Andrzej Moskal, Krzysztof Gnacy
Sędziowali: W. Muszyński (sędzia główny) P. Szmilewski i M. Wolnik (wszyscy Strzelce Op.).
Żółte kartki: Niedworok (83') - Wolny (80')
Widzów: 120.
