Na ul. Pułaskiego w Namysłowie doszło do groźnego wypadku. Cysterna wioząca paliwo zderzyła się z busem pełnym butli z łatwopalnym gazem. Doszło do wycieku niebezpiecznych substancji. Ponadto pożar sięgnął pobliskiego parku. Niezbędna była ewakuacja pobliskiej szkoły średniej. Na szczęście to tylko cenariusz piątkowych manewrów namysłowskiej straży pożarnej.
- To duże ćwiczenia, w których wzięły również udział jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej, policji, pogotowia ratunkowego i energetycznego - podkreśla brygadier Krzysztof Gacek, komendant namysłowskiej straży.
Scenariusz ćwiczeń zakładał pomoc rannym, gaszenie pożaru oraz neutralizację niebezpiecznych substancji. - Niezbędna była również, uzgodniona wcześniej z dyrekcją Zespołu Szkół Mechanicznych, ewakuacja budynku uczelni - mówi st. kpt. Radosław Kilan, który dowodził akcją.
Manewry trwały około godzinę. Po ich zakończeniu wszystkie uczestniczące w nich służby oraz zaproszeni goście spotkali się na stołówce PHP przy grochówce. Omawiano przebieg akcji oraz oceniano jej poziom. Ćwiczeniom przyglądali się przedstawiciele Komendy Wojewódzkiej PSP w Opolu. - Obserwatorzy dbali m.in. o to, byśmy byli zaskakiwani nieoczekiwanymi zdarzeniami, jak np. nagłe odcięcie źródła wody, tak jak to może się zdarzyć w rzeczywistej akcji - dodaje komendant Gacek.