Polecane firmy: Klub Biznesu Biznes.Space

To niezwykle prestiżowe konfrontacje

Już w najbliższy wtorek NKS Start Namysłów zmierzy się w Opolu z tamtejszą Oderką w 1/8 Pucharu Polski. O historii konfrontacji piłkarskich między Namysłowem i Opolem, wzajemnej niechęci kibiców z obydwu miast oraz o zbliżającym się meczu specjalnie dla portalu Namyslowianie.pl opowiada Krzysztof Kopka, administrator StartNamyslow.pl.

 

 

 

 

RedNacz: Czym dla Ciebie, jako kibica z długoletnim stażem, są mecze NKS-u z Odrą Opole?

Krzysztof Kopka:  Dla mnie to niezwykle prestiżowe konfrontacje. Nie tylko z racji, nazwijmy to, wzajemnej niechęci między kibicami obu klubów, ale przede wszystkim ze względu na krótką, acz zawiłą historię meczów między Startem i Odrą. W większości przypadków były to spotkania zacięte i emocjonujące. A dodam, że w 1999 roku ówczesny prezes i właściciel Startu, Pan Ryszard Raczkowski, po rundzie jesiennej przeniósł nasz II-ligowy wtedy klub do Opola, który zamiast nas, wiosną występował na zapleczu ekstraklasy. W ten sposób wcześniejsza antypatia została tylko spotęgowana.

 

Dlaczego mecze Start - Odra są tak szczególne dla namysłowian, jak i zapewne dla opolan. Skąd się wzięła wzajemna niechęć?

- Nie wiem, na ile w Opolu z powodu meczów ze Startem udzielają się kibicom specjalne emocje. Jeśli już, to przede wszystkim ze względu na przełamanie ich hegemonii w województwie właśnie przez namysłowski Start. Piłkarsko, w drugiej połowie lat 90-tych, zdetronizowaliśmy opolan na 5 kolejnych lat i być może dlatego mecze Startu z Odrą zawsze cieszyły się dużym zainteresowaniem. Kibicowsko opolanie niespecjalnie przepadają za czerwono-czarnymi, gdyż klimaty w Namysłowie są zdecydowanie pro-wrocławskie. W tym momencie niezorientowani sympatycy futbolu domyślają się pewnie, jakie są stosunki kibiców na linii Wrocław (Śląsk) – Opole (Odra). A skąd się wzięła namysłowska niechęć do kibiców Odry? Jej początek miał miejsce w marcu ’94 roku, w trakcie oraz po III-ligowym meczu Odra – Start w Opolu. Ale może nie mówmy już o kibicach, bo to budzi niezdrowe emocje, a nie o to przecież chodzi. Porozmawiajmy o piłkarzach, bo przecież to oni stworzą spektakl, który można śmiało nazwać piłkarskim wydarzeniem pierwszego półrocza 2010 r. na Opolszczyźnie. W końcu zagra najbardziej utytułowany klub województwa, z klubem, który grając w jednej lidze z Odrą, a takich sezonów było 3, zawsze był wyżej w tabeli. Jesteśmy też jedynym klubem w historii województwa, który w jednym sezonie grał w lidze wyższej niż Odra - były 2 takie sezony, 1995/96 i 1996/97, gdy Start grał w II lidze, a Odra w III. Poza tym przypominam kibicom, że Start Namysłów w opolskim rankingu piłkarskim jest klubem nr 3, jeśli chodzi o występy w ekstraklasie lub II lidze. Wyprzedza nas właśnie Odra (22 lata w I lidze i 20,5 sezonu w II lidze) oraz Małapanew Ozimek (5 lat na zapleczu ekstraklasy). My wciąż okupujemy ostatnie miejsce na pudle z dorobkiem 3,5 sezonów gry w II lidze. Mówimy więc o meczu wyjątkowym na kilku płaszczyznach.

 

Który z meczów Startu przeciwko Odrze utkwił Ci najbardziej w pamięci i dlaczego?

- Najpierw przypomnę kibicom, że do tej pory oficjalnych meczów Startu z Odrą odbyło się 8. Wtorkowy mecz z Oderką – choć dla mnie, to wciąż Odra - będzie grą nr 9. W II i III lidze zagraliśmy łącznie 6 razy, natomiast w pucharze 2-krotnie. Osobiście oglądałem każdy z tych meczów, a najmilej wspominam ten z maja 1995 r. Wygraliśmy wtedy w Namysłowie III-ligowe derby Opolszczyzny aż 3-0, a 2 gole zdobył Krzysiek Chełpa, były gracz Odry właśnie. Miło też wspominam spotkanie z marca ’94, gdy wygraliśmy w Opolu 2-1. Kibice młodszego pokolenia pamiętają pewnie ostatni mecz Startu z Odrą, który odbył się w Namysłowie w ramach wojewódzkiego Pucharu Polski. Było to w 2005 r. Zaczęliśmy nieźle, bo od prowadzenia 1-0, ale później do głosu doszli opolanie, ostatecznie wygrywając 4-2. Dla pełniejszego obrazu dodam, że po raz pierwszy zagraliśmy z opolanami w 1992 r., również w wojewódzkim PP. Wtedy III-ligowiec przyjechał do Namysłowa, aby zmierzyć się z liderem opolskiej „okręgówki”. Nadzieje były u nas duże, ale górę wzięło wtedy doświadczenie, a Odra wygrała z nami aż 4-0. Pamiętam, że jedną z bramek strzelił nam Zbyszek Wyciszkiewicz, późniejszy gracz, robiącego furorę w Lidze Mistrzów, Widzewa Łódź.

 

Czy najbliższy mecz z Oderką w PP jest dla Ciebie równie ważny jak te wcześniejsze?

Coworkingowa przestrzeń w mieście
Klub Biznesu Biznes.Space

- Skłamałbym, gdybym powiedział, że odbieram go w kategoriach meczu, powiedzmy z LZS-em Obrowiec czy MKS-em Gogolin, przy całym szacunku i sympatii do wspomnianych ekip. Dla mnie to okazja powrotu do wspomnień i nadzieja, że znów zagramy ekipie ze stolicy województwa na nosie. Bo mimo, że na dziś gramy w wyższej klasie rozgrywkowej, to gospodarze z Opola będą faworytem meczu.

 

Na zakończenie zapytam, jaki wynik obstawiasz?

- W poprzednim zdaniu oddałem chyba nastroje kibiców, którzy interesują się futbolem na Opolszczyźnie, a nie są emocjonalnie związani z żadną z ekip. Zagra zdecydowany lider IV ligi opolskiej z czerwoną latarnią III ligi śląsko-opolskiej. Odra w tym sezonie nie przegrała jeszcze meczu, natomiast my – biorąc pod uwagę ligę i puchar – ze zwycięstw cieszyliśmy się tylko 4 razy. We wtorek na pewno emocji nie powinno zabraknąć, a trenerzy obu drużyn powinni potraktować mecz prestiżowo. Nie muszę dodawać, że liczę na mój NKS, nawet, jeśli statystyka mówi co innego. Wierzę, że czerwono-czarni po meczu będą mieli powody do radości, podobnie jak kibice Startu, których na pewno w Opolu nie zabraknie. Konkretny wynik jest sprawą drugorzędną, choć wolałbym, aby nasi chłopcy wygrali po 90 minutach, niż mieliby się męczyć do serii rzutów karnych. W końcu przed nami decydujące mecze w rozgrywkach III ligi, w których koniecznie musimy zdobywać punkty, a do której pewnym krokiem zmierza… Odra. Jeśli chcemy, żeby mecze z Odrą nie były tylko odległymi wspomnieniami, to w lidze trzeba się utrzymać. Wtedy mielibyśmy gwarancję, że w przyszłym sezonie między Startem i opolanami dojdzie do ligowego dwumeczu. Nie wiem, jak innym, ale mnie taka perspektywa bardzo się podoba.

 

 

Obie jedynastki mierzyły swoje siły już 8 razy (II lidze sezon 97/98 ,III lidze katowickiej sezon 93/94 i 94/95, Puchar Polski 1992r. i 2004/2005). W dotychczas rozegranych meczach nasza drużyna odnisła 2 zwycięstwa, 3 remisy i doznała 3 porażki. Poniżej prezentujemy wyniki jakie padły w historii gier obu zespołów:

Start Namysłów - Odra Opole 0-4 [1992  ćwierćfinał wojewódzkiego Pucharu Polski]
Odra Opole - Varta/Start Namysłów 1:2 [III liga (katowicka) sezon 1993/1994]
Varta/Start Namysłów - Odra Opole 2:3 [III liga (katowicka) sezon 1993/1994]
Odra Opole - Varta Namysłów 0:0 [III liga (katowicka) sezon 1994/1995]
Varta Namysłów - Odra Opole 3:0 [III liga (katowicka) sezon 1994/1995]
Varta Namysłów - Odra Opole 0- 0 [II liga sezon  1997/1998]
Odra Opole - Varta Namysłów 0-0 [II liga sezon  1997/1998]
Start Namysłów - Odra Opole 2-4    [w ramach 1/8 Pucharu Polski 2004/2005, grupa: Opolski ZPN]

 

UWAGA! Fani NKS-u organizują wyjazd do Opola na mecz z Oderką.

Chętni powinni stawić się na dworcu PKS w najbliższy wtorek - wyjazd o godz. 16.

Koszt to 15 zł za przejazd + bilet wstępu na mecz.

 

Namysłów - aktualności.
Sekcje: