Minęło dwadzieścia dni od zaginięcia pistoletu w namysłowskiej komendzie, a policja wciąż go szuka - donosi Radio Opole.
Namysłowscy policjanci już od ponad dwudziestu dni szukają pistoletu P34. Momo, że budynek komendy był zamknięty, to broń zaginęła z dyżurki.
Maciej Milewski, oficer prasowy KWP w Opolu, tak jak 3 tygodnie temu, dzisiaj również twierdzi, że broń najprawdopodobniej nie wydostała się poza budynek komendy i nie wpadła w ręce osoby niepowołanej.
Zaginiona broń należała do policjantki, która obecnie przebywa na zwolnieniu. Sprawą zajmuje się prokuratura.
