Krzysztof Szyndlarewicz, radny namysłowski, stanie przed sądem. Pozwała go firma Budim 2, która utrzymywała drogi w powiecie w okresie zimowym.
Bezpośrednim powodem pozwania Szyndlarewicza był wywiad, którego udzielił dla portalu Namyslowianie.pl oraz list otwarty zarządu namysłowskiej PO, której jest wiceprzewodniczącym. W obydwu przypadkach zadał kilka pytań dotyczących szczegółów współpracy firmy z powiatem namysłowskim. Pytał m.in. o związki rodzinne jednego z podwykonawców Budim 2 ze starostą Ilnickim.
Radny nie przyjmuje zarzutów, które stawia mu firma Budim 2. - W mojej opinii jest to próba uciszenia radnego - mówi Krzysztof Szyndlarewicz i dodaje - Materiały, które zebrałem pokazują, że pytania, które zadałem były jak najbardziej zasadne.
Oficjalnie przedstawiciele firmy nie chcą się wypowiadać w tej sprawie. Potwierdzają jedynie fakt złożenia pozwu w Sądzie Okręgowym w Opolu. - Podstawą jest domniemanie, że zostały naruszone dobra osobiste właściciela firmy - mówi Włodzimierz Śliwiński, dyrektor firmy Budim 2 z Olesna.