Rywal był za silny

Namysłowianka w drugiej kolejce spotkan o mistrzostwo III Ligi Mężczyzn w piłkę siatkową uległa na własnym parkiecie Torowi Dobrzeń Wielki 3:1 (15:25, 25:23, 20:25, 23:25). Pierwszy set, to set, o którym powinni nasi siatkarze zapomnieć jak najszybciej. Goście całkowicie dominowali na parkiecie w Hali Orła. Silna i precyzyjna gra zagrywką nie pozwoliła naszemu rozgrywajacemu na gubienie bloku, co często konczylo sie atakiem, na skutecznym, podwojnym bloku gosci. Do tego doszly jeszcze błędy własne w polu zagrywki i powtórzyl sie scenariusz sprzed dwóch tygodni, jednak z tą roznicą, że namysłowianie nie zdołali juz odrobić dużej straty punktowej.

W drugim secie czarno-biało-żółci zagrali o niebo, a moze o nawet dwa nieba lepiej. Skutecznym przyjęciem popisywał sie raz za razem libero KSN-u Przemek Radzioch, co w 100 proc. wykorzystywał Porębki. Czas wzięty na samym poczatku przez trenera gosci nie przeszkodził podopieczym Romana Barana w kontynuowaniu skutecznej i pewnej gry. Świetną zagrywką (jak dwa tygodnie temu) popisywał sie Mateusz Walczak. W końcówce seta, przy stanie 24:20, nastapiło małe rozluźnienie u gospodarzy i zaczęła sie nerwówka gdyz goście doprowadzili do stanu 24:23. Wtedy to w polu zagrywki pomylił sie Serb grający w Dobrzeniu i mogliśmy sie cieszyć z wygranej partii Namysłowianki.

Trzeci set znowu zaczal sie po myśli dobrzynian, którzy odskoczyli namysłowianom 7:2. Znowu seriami trafiali celną i mocną zagrywką goście. Jednym słowiem powtórzył się scenariusz z pierwszego seta. Trener Namysłowianki próbował zmieniać po kolei wszystkich zawodników, lecz to tez nie pomoglo i set padł łupem gości.

Czwarty i ostatni set pokazał, mimo dużej rożnicy w budżetach, że te dwie drużyny są wyrównanymi zespołami. Poczatek znowu byl nieudany dla naszych ale głośny i wspaniały doping namysłowskich fanow, pobudził zawodnikow KSN-u do walki. Wyszli oni na prowadzenie dwupunktowe. Od stanu 10:8 walka na boisku toczyla sie punkt za punkt aż do stanu 18:16 dla Namysłowa. Wtedy goscie odrobili punkt, a przy stanie 19:19 na zagrywce stanął  wspominany wczesniej Serb, zagrał trzy zagrywki na kapitana KSN-u Kosteckiego. Ten pomylil sie trzy razy i wygladało na to, że znowu zespół gości ogra naszych (22:19). Volleyball-isci Namysłowianki poderwali się jeszcze do walki doporwadzając do stanu 24:23 dla Toru przy zagrywce KSN-u. Wtedy to mialo tez miejsce nieprzyjemne zdarzenie. Mocnego skurczu w mięśniu podudzia doznał Stefan Kosteci i nie mógł pomóc w dalszym odrabianiu strat. Na zagrywce stanął Włodarczyk ktory oddał pewny serw. Goście jednak  przyjęli piłkę, a skutecznym atakiem z lewego srzydal zakonczył mecz przyjmujacy TOR-u.

Podsumowując to spotkanie można napisać, że goście dysponujący dużym budżetem i z pewnym i stabilnym składem są największym faworytem naszej ligii do awansu i grze w barażach. Namysłowiance pozostaje wyciągnac wnioski i (mimo mniej wyrównanego składu) o walce w rewanżu. Dziewiątego stycznia 2010 roku muszą powalczyc o to, aby pokonać w końcu silny zespól z Dobrzenia Wielkiego.

Kolejne spotkanie Namysłowianka Namysłów rozegra na wyjezdzie w Głuchołazach 7.11.2009r. Serdecznie zapraszam fanow siatkarzy do śledzenia wynikow na portalu Namyslowianie.pl.

Grzegorz

Namysłów - aktualności.
Sekcje: 

Masz więcej informacji na ten temat? Uważasz, że można napisać to lepiej?

Może chcesz dołączyć do redakcji Portalu Namyslowianie.pl?

Tak czy inaczej — napisz do nas na: redakcja@namyslowianie.pl