Tegoroczne obchody 71. rocznicy wybuchu II Wojny Światowej w Namysłowie przebiegły skromnie. Obyło się bez okolicznościowej akademii i przemówień notabli. Dlaczego?
Powód minimalizacji programu rocznicowego był błahy. Trzy dni później rozpoczynają się Dni Namysłowa, więc wszelkie siły i środki przerzucono na błonia, na których już 1. września zaczęła stawać scena.
Tym niemniej obowiązkowe i zwyczajowe punkty programu obchodów świąt państwowych w naszym mieście zostały zachowane. Święto rozpoczęła msza św. w kościele pw. św. Franciszka z Asyżu. Nstępnie pochód prowadzony przez orkiestrę dętą i poczty sztandarowe udał się na rynek. Tam pod tablicą poświęconą Polskiemu Państwu Podziemnemu i Armii Krajowej złożono kwiaty. Po raz drugi złożóno bukiety pod obeliskiem upamiętniającym kombatantów i represjonowanych namysłowian, który znajduje się nieopodal dworca PKP.
Po tym uczestnicy pochodu się rozeszli, a kombatanci udali się do NOK na zwyczajową grochówkę.