Komu przeszkadza grób starosty w kaplicy?

Nie wszyscy może wiedzą, że w kaplicy cmentarnej przy ul. Jana Pawła II znajduje się grobowiec Tomasza Nowackiego, pierwszego polskiego starosty namysłowskiego

(Pełnomocnika Rządu RP na Namysłów), zamordowanego przez Sowietów. Postrzelony 31 grudnia 1945 r. zmarł kilka dni później.

    Historia z usunięciem grobowca zaczęła się jeszcze za czasów dziekana Matyki, zakończona jedynie na etapie rozmów. Gdy w drugiej połowie 2010 r.  proboszczem dekanatu Namysłów – wschód, w parafii Piotra i Pawła został ksiądz Henryk Jacak sprawa nabrała dużego tempa.
W marcu 2011 rodzina  została poinformowana (zwracam uwagę na sformułowanie – poinformowana) że ksiądz proboszcz w porozumieniu z burmistrzem KrzysztofemKuchczyńskim zadecydowali o ekshumacji i przeniesieniu zwłok Tomasza i Eleonory Nowackich w „godniejsze miejsce”. Możny by było się w tym miejscu zapytać - które miejsce na cmentarzu przy Jana Pawła II są mniej czy bardziej godne?
   Ksiądz Jacak był natarczywy i próbował wręcz wymusić zgodę rodziny na ekshumację. Gdzie tu miejsce dla spokoju zmarłych, uczucia rodziny? 
    Nie zostały przekazane żadne przekonywujące argumenty za tą decyzją – jedynie w rozmowie padł argument iż w kaplicy jest „za mało miejsca”.
   W wyniku protestów rodziny i przedstawieniu argumentów prawnych ksiądz Jacak wycofał się z pomysłu ekshumacji. Jego energia skierowana została na kwestię usunięcia płyty nagrobnej. W rezultacie przy dużej niechęci rodziny zdecydowano się na rozwiązanie polubowne (z końca kwietnia 2011 r.): prochy zmarłych Eleonory i Tomasza pozostaną na dotychczasowym miejscu, natomiast płyta nagrobna miała zostać umieszczona na ścianie czołowej kaplicy. Wszystko to by uzyskać „większą powierzchnie użytkową w kaplicy.” W imieniu rodziny porozumienie podpisała Pani Teresa Wasilewska, wnuczka Tomasza Nowackiego. 
    W efekcie, po usunięciu płyty zgromadzeni w kaplicy będą siedzieć – stać faktycznie na grobach. Przez ponad 60 lat nikomu nie przeszkadzał grobowiec w kaplicy, nawet stary dziekan, ksiądz Matyka uszanował sprzeciw rodziny. Bulwersujący jest sposób w jaki ksiądz Jacak, człowiek  „świeży” w Namysłowie, zaledwie po kilku miesiącach urzędowania – podejmuje decyzje  odnoszące się znacząco do historii Namysłowa, nie zważając na stanowisko i uczucia rodziny. Arogancja i parcie na kasę to cechy które parafianie zaczynają kojarzyć z naszym nowym duszpasterzem („parcie na kasę ”– to cytat z rozmowy z jednym z wikariuszy dotyczący ks. dziekana).
   Dziwi brak reakcji władz samorządowych, starostwa i gminy, który wynika zapewne z braku wiedzy o początkach polskiej władzy na tych terenach. 
  Krótko przedstawię rys biograficzny Tomasza Nowackiego (część faktów jest powszechnie znana, inne ustalone przez B.P.):
Tomasz Nowacki, zdjęcie przedwojenne
   Tomasz Nowacki (ur. 1897 r.) w r. 1918 zgłosił się jako ochotnik do nowopowstałej polskiej armii, służył podczas wojny polsko – bolszewickiej, podczas III powstania śląskiego wykonywał misje wojskowe. W okresie międzywojennym był działaczem PPS,. W czasie II wojny światowej działał w konspiracji. W r. 1944 wstąpił do PPR, po wyzwoleniu Sandomierza został jego wiceburmistrzem. Od maja 1945 r. organizował jako Pełnomocnik Rządu…. administrację na terenie powiatu namysłowskiego. Walczył z nadużyciami – głównie funkcjonariuszy milicji obywatelskiej, interweniował wielokrotnie w przypadku sporów z Sowietami – entedy dosyć trafnie nazwie go w jednym z tekstów „szeryfem z westernu”. Ginie – jak szeryf, kiedy interweniuje w obronie zaatakowanego przez Sowietów porucznika Wajsa, zastrzelonego tej samej, sylwestrowej nocy.
Pogrzeb Tomasza Nowackiego był wielką manifestacją wszystkich mieszkańców Namysłowa. Ilustrują je fotografie – niektóre zapewne nie publikowane.
kondukt na placu ratuszowym, na czele księza, zapewne niemiecki ksiądz proboszcz Robert Stoschek (wysiedlony do Niemiec 09.10.1946 r.), oraz jeden z wikarych: Polak, ksiądz Edmund Jankowiec (Jankowski) lub dobrze mówiący po polsku niemiecki ksiądz Józef Franciszek Rimplar; pierwszy polski proboszcz, ksiądz Michał Milewski przybędzie do Namysłowa dopiero 19.04.1946;
 
 
kondukt na placu ratuszowym;
 
 
dzisiejszy Plac Wolności przy PUP, w tle widać pochód wychodzący z okolic Bramy Krakowskiej, przy Bohaterów Warszawy widać zrujnowaną, nieistniejącą dziś kamienicenych - na środku zdjęcia na białym tle widać słabe zarysy ratusza
 
Do dnia dzisiejszego parafia nie przeprowadziła prac w kaplicy cmentarnej. 
 
 
Zdjęcia dodane w drugim terminie:
inne ujęcie z placu ratuszowego, chronologicznie pierwsze w głębi widać procesje z trumną;
 
 
delegacja z wieńcem - z napisem mieszkańcy(?) Sandomierza (wersja z bardzo wyraźnym napisem gdzieś się zawieruszyła), oczywiście plac ratuszowy z widokiem na nieistniejącą kamienice (dziś sklep P. Filarowskiego), 
 
 
trumna na cmentarzu w okolicy kaplicy, ciekawe (poniemieckie) chełmy niosących trumnę;
 
 
płyta nagrobna starosty Nowackiego w kaplicy;
 

temat / lokalizacja

Dodanych komentarzy: 9

Brawo Panie choinka146 od dawna czekałem na ten tekst, niesamowita historia i znakomity przyczynek do dalszych badań nad życiem i działalnością Pana Starosty Nowackiego. Tak się składa, że znam nieco kulisy tych żenujących poczynań księdza proboszcza Henryka Jacaka ale o tym szerzej przy innej okazji.

Rewelacyjne i zupełnie nieznane w Namysłowie zdjęcia z pogrzebu Starosty Nowackiego; intryguje mnie jedna sprawa, kiedy mógł odbyć się pogrzeb? Pan Starosta Nowacki zmarł w czwartek 3 stycznia 1946r. rano, ok. godz. 7,30, więc kiedy mógł odbyć się pogrzeb? Na fotografiach widać delegację z Sandomierza, zapewne w tamtym czasie nie było latwo a i biorąc pod uwagę porę zimową, dotrzeć z Sandomierza do Namysłowa?! Na trzeciej w kolejności fotografii widać, szczególnie na dachach budynków pierzeji wschodniej Rynku i krawężnikach  niewielkie ilosci śniegu, Choinko146, czy to mógł być poniedziałek 7 stycznia 1946r., czy masz na ten temat jakąś wiedzę albo przypuszczenia?

Jeszcze raz brawo, tak trzymać dalej, świetny i interesujący tekst o trudnych początkach naszej polskiej władzy i administracji na Ziemi Namysłowskiej. Czekam na dalsze rewelacje i odkrycia dotyczace życiorysu Pana Starosty Nowackiego, a może choinko146 wydasz coś drukiem?

Pozdrawiam Cię serdecznie i do miłego...

 Trochę to trwało, niestety cały czas praca. Jeśli chodzi o 7 stycznia to rzeczywiście data najbardziej odpowiednia do pochówku w tym czasie. Jeśli chodzi o jakość zdjęć to niestety ograniczenia portalu nie pozwalają na wrzutki zdjęć lepszej jakości - skany orginałów są znacznie lepsze do oglądania szczegółów. Na wieńcu w jednym zdjęć rzeczywiście widać nazwę Sandomierza - mogła to być delegacja z miasta w którym był wiceburmistrzem, lub  

 llub tez, mogła to być delegacja miejscowej społeczności pochodzącej z Sandomierz i okolic - a było ich zapewne powyżej tysiąca osób. Widzę że zdjęcia z szarfą z nazwą Sandomierz nie umieściłem – w chwili wolnej umieszczę je na portalu. 

 

Ciekawy trop, rzeczywiście mogło tak być? Wymagało by to jednak wyjaśnienia a przynajmniej sprawdzenia w dostępnych źródłach i dokumentach., czy była oficjalna delegacja(mieszkańców albo władz samorządowych) z Sandomierza? Co o tym sądzisz choinko146?

Jestem zdecydowanie przeciwny usuwaniu ciała starosty  Tomasza Nowackiego z krypty kaplicy cmentarnej, przykrywaniu miejsca pochówku wygodnymi ławkami do siedzenia. Co jeszcze trzeba zrobić dla tego kraju, dla tego miasta, aby zasłużyć sobie na spokojne i honorowe miejsce spoczynku? Co jeszcze trzeba zrobić - prócz tej tej ofiary życia w obronie prawa, sprawiedliwości i bliźnich - by na zawsze  zasłużyć sobie na włożenie pod język tego wiecznie cierpkiego obola ojczyzny?

 

No wlaśnie entedy?! Dobre pytanie, co jeszcze trzeba zrobić aby móc w Swym miejscu pochówku spoczywać w Spokoju? Można jeszcze zostać wyklętym i zapomnianym, choć dzisiaj mamy nawet święto państwowe dla takich zapomnianych bohaterów. Uważam, podobnie jak Ty entedy, że taki czyn byłby niegodny i hańbiący, zwłaszcza dzisiaj w wolnej i demokratycznej Polsce!

Co o tym sądzicie namysłowianie? Czy tak się godzi postępować?

Być może jednak przyszło opamiętanie i nuta refleksja u Ks. Proboszcza, skoro mimo upływu kilku miesięcy, nic się w sprawie grobu nie dzieje.

Pozdrawiam Was serdecznie Drodzy namyslowianie i do miłego, oby...

 

 

 
"Nowe" zdjęcia z pogrzebu starosty Nowackiego. Krótki opis zdjęć (wszystkich):
 
Pierwsze: Tomasz Nowacki, zdjęcie przedwojenne
 
Drugie: kondukt na placu ratuszowym, na czele księza, zapewne niemiecki ksiądz proboszcz Robert Stoschek (wysiedlony do Niemiec 09.10.1946 r.), oraz jeden z wikarych: Polak, ksiądz Edmund Jankowiec (Jankowski) lub dobrze mówiący po polsku niemiecki ksiądz Józef Franciszek Rimplar; pierwszy polski proboszcz, ksiądz Michał Milewski przybędzie do Namysłowa dopiero 19.04.1946;
 
Trzecie: kondukt na placu ratuszowym;
 
Czwarte: dzisiejszy Plac Wolności przy PUP, w tle widać pochód wychodzący z okolic Bramy Krakowskiej, przy Bohaterów Warszawy widać zrujnowaną, nieistniejącą dziś kamienicenych - na środku zdjęcia na białym tle widać słabe zarysy ratusza
 
Piąte zdjęcie (pierwsze nowe) - inne ujęcie z placu ratuszowego, chronologicznie pierwsze w głębi widać procesje z trumną;
 
szóste: delegacja z wieńcem - z napisem mieszkańcy(?) Sandomierza (wersja z bardzo wyraźnym napisem gdzieś się zawieruszyła), oczywiście plac ratuszowy z widokiem na nieistniejącą kamienice (dziś sklep P. Filarowskiego), 
 
siódme: trumna na cmentarzu w okolicy kaplicy, ciekawe (poniemieckie) chełmy niosących trumnę;
 
ósme: płyta nagrobna starosty Nowackiego w kaplicy;
 
W moich rękach są równiez ciekawe zdjęcia Namysłowa z przebiegu pierwszych powojennych dozynek. Umieszcze  w innym artykule. O ile czas pozwoli.

Ciesze się że kwestia miejsca spoczynku starosty Nowackiego i jego żony zaczyna interesować coraz szersze grono osób.Nie widać by ktoś próbował tłumaczyć decyzję księdza Jacaka, może takie głosy się jeszcze pokażą. Na pewno na nie czekamy. 
Do chestera: wydaje się że kwestia delegacji z sandomierz jest raczej nie do udowodnienia - nikt zapewne takich działań nie rejestrował. Dla entedego - dzięki za głos w sprawie.

Mnie ta kwestia interesuje także ze względu na fakt, ze starosta był moim pradziadkiem. Postawą księdza jestem oburzony, gdyż nie zastanowił się jakim człowiekiem był Tomasz Nowacki, uznając go po prostu za przedstawiciela ówczesnej czerwonej władzy (którego ceremonię pogrzebową prowadziło kilku księży... ). Proste myślenie, szkoda. Wrzuciłbym zdjęcie dziadka w mundurze legionów ale nie wiem jak to zrobić. Pozdrawiam Namysłowian.
mój mail: