Na "Blogosferze <<eNklawa>>" piszę od 2 września 2009 roku. Po 10 miesiącach czas na podsumowanie i refleksje. Do 9 czerwca do godz 20.00 teksty mojego bloga [odwiedziło] wyświetlono 30 427 razy [ indywidualnych "Czytelników"]. Oczywiście nie mam wątpliwości, że naturą inernetowego czytania jest raczej szybkie przeglądanie, ale mam takich Czytelników, którzy czytają trudniejszy niekiedy tekst po kilka razy. Tych cenię sobie najbardziej. Te wspomniane w pierwszych zdaniach i tytule statystyki dają niezłą średnią - wpis co 3 dni, a co miesiąc teksty mojego bloga [przegląda ponad 3000 internautów] mają ok. 3000 odwiedzin lub tylko odsłonięć.
Na swój użytek sporządziłem sobie statystykę najpopularniejszych wpisów bloga. Pozycja pierwsza to liczba indywidulnych Czytelników lub przeglądających. Pozycja druga w nawiasie to liczba komentarzy.
1. Smoleńska hipnoza - 1551 (58)
2. Z szuflady emerytowanego polonisty - 1506 (33)
3. "Amerika" Hitlera w Jełowej - 1245 (18)
4. Fotografia fashion JoannyRasty - 1176 (3)
5. Widawa - moja i Twoja chora rzeka -1086 (15)
6. Góra Przeklęta - 948 (15)
7. Rysiu, załatwimy... - 822 (29)
8. W poszukiwaniu "Adolf Linie" i miejsca zamachu - 781 (17)
9. Jeńcy Welkiej Armii w Namysłowie - cz.2 - 749 (10)
10. Matylda - historia świątyni i fotografii - 543 (3)
Z tego zestawienia wynika, że poczytność lub przeglądalność artykułu jest ściśle zwiazana z ilością komentarzy na Forum Blogosfery. Nie ma dyskusji i reakcji czytelniczej - artykuł, choćby nie wiem jak dobry, pogrąża sie w mrokach archiwum. Wyjątkami tej reguły są teksty poświęcone bardzo dobrej fotografii - poz. 4 i 10.
Trzy teksty i ich poczytność są śladami przeżywanej przez namysłowian przemiany społecznej. Zapis "Z szuflady emerytowanego polonisty" sprowokował namysłowian do publicznego wyrażenia krytyki wobec biuletynu samorządowego GN - to była nasza październikowa namysłowska mała rewolucja z 2009 roku. Wpis "Rysiu, załatwimy..." oddaje nasz stan po aferze hazardowej. W końcu "Smoleńska hipnoza" jest także dowodem wzrostu aktywności obywatelskiej namysłowian po 10 kwietnia 2010 roku. W tej statystyce odbija się rytm społecznego organizmu. Jego przyspieszony oddech i tętno. Jak każdy piszący, podlegam tej koniunkturze. Nie jest ona często sprawiedliwa, bo błahe teksty uzyskują dużą przeglądalność. Tak działo się w przypadku "Smoleńskiej hipnozy" i "Rysiu, załatwimy...". Ich siła tkwiła w społecznej koniunkturze i elektryzujących blogowych komentarzach.
Pamiętając o tym, piszę niekiedy komentarze dłuższe i ciekawsze niz sam wpis. Czasami są to jakby odrębne artykuły. Dbam o swoich Czytelników i swój tekst, który wiedzie niekiedy zaskakujący nowy żywot. Na koniec dodam, że moje najdojrzalsze i najlepsze wpisy nie zyskują często powszechnej czytelniczej akceptacji. Spoczywają w mrokach archiwum, czekając na swojego Czytelnika.
Za te 10 miesięcy dziękuję "eNklawie" - Jej Czytelnikom i Redakcji:)
P>S> WebMaster i RedNacz, nie wiem, ile napisałem w ciagu 10 miesięcy komentarzy? Czy dałoby się to ustalić? Jestem tego ciekawy:)
Dodanych komentarzy: 18
Re: 10 miesiecy - 100 wpisów i 30427 Czytelników
Muszę cię Entedy poprawić - miałeś na myśli 30 427 odsłon nie "indywidualnych Czytelników".
Bo jestem stałym czytelnikiem i przyglądałem się Twoim "odsłonom", to co zliczasz to odsłony. A w tych 30 427 jest co najmniej 1000 moich, bo przeglądarkę mam skonfigurowaną tak , że za każdą odsłoną jakiejkolwiek podstrony portalu jetem jako nowy użytkownik (wyłączone cookies i wirtualny IP przez proxy).
Co wcale nie umniejsza, że jesteś najbardziej poczytnym namysłowskim blogerem.
Re: 10 miesiecy - 100 wpisów i 30427 Czytelników
Zapotniałem dodać, że jeśli masz wątpliwości to tego co piszę, mogę Ci udowodnić, np w ciągu godziny dokonać odwiedzin 1000 "indywidualnych Czytelników" na jednym z Twoich wpisów.
Wystarczy kryptoreklamy w statystykach, Ty możesz sobie tego darować bo i tak tu jesteś "najlepszy" :-).
Re: 10 miesiecy - 100 wpisów i 30427 Czytelników
Anonimie, z tymi jedynie odsłonięciami wahnąłeś się chyba w drugą stronę. Ja należę do tych użytkowników portalu, który nie jest wyposażony w takie narzędzia jak: wyłączone cookies i wirtulny IP przez proxy. I tacy użytkownicy zdecydowanie przeważają na witrynie. Ja z kolei mogę sobie klikać 1000 razy na artykule RedNacza, a licznik jego wpisu i tak zaliczy mi tylko jedno wejście. Nie wiem, "iluprocentową" mam rację. O to trzeba zapytać się fachowców, czyli Webmastera i chyba Webdesingera:) Nie robię sobie kryptoreklamy, bo za ten tekst - ani żaden inny - mi nie płacą. To była tylko demonstracja siły. Może muskuły należałoby spompować o te kilkanaście tysięcy, może więcej? Nie wiem?
Dla mnie solą portalu jest RedNacz, on musi być cały czas najlepszy. I najczęściej Czytelnicy przyznają palmę pierwszeństwa jego tekstom. Ja mogę sobie pozwolić na wakacje, a on nie:) Ja czuję się, jak to trafnie określił jeden z Anonimów, "wartością dodaną" Namyslowian.pl.
Re: 10 miesiecy - 100 wpisów i 30427 Czytelników
A co ja powiem w tej sprawie to, że podpieranie się statystykami, to ulubione narzędzie polityków do manipulowania poglądami i emocjami nieświadomych szarych "obywateli", a wcześniej narzędzie propagandowe socjalizmu, czy niepamiętanie zakłamane statystyki gospodarcze, "tak było dobrze" - w liczbach, a pierdyknęło wszystko.
Więc darujcie sobie opieranie się na statystykach, najpierw trzeba dogłębnie wiedzieć jak działają i jak odnoszą się do stanu faktycznego, bo wpis powyżej świadczy, że można nimi manipulować świadomie lub przez niewiedzę jak to robi Entendy. A z powyższym wpisem "anonimowym zupełnie się zgadzam" - nie jestem laikiem informatycznym od kilkunastu lat zawodowo zajmuję się "analizą ryzyka w sieci teleinformatycznych" i na statystykach zjadłem połowę zębów. (Były Namysłowianin).
Pozdrawiam.
Re: 10 miesiecy - 100 wpisów i 30427 Czytelników
No to w tej sprawie chciałbym wobec tego być akuszerem prawdy. Nie udaję, że wiem. Chciałbym się jednak dowiedzieć, ile na swoim blogu miałem odsłonięć, a ile moje teksty miały indywidualnych Czytelników. Nie jestem szczerbatym z mądrości, bo nie zjadłem swoich wszystkich zębów, nie posmakowałem nawet tych ostatnich. Wszystkie ubytki po rwaniu w bółu u dentysty:)
Na czym mamy się w końcu opierać, jeśli nie na niezafałszowanej i zmanipulowanej statystyce? Muszę wiedzieć, kiedy piszę sobie i Muzom, a kiedy Czytelnikom. Muszę wiedzieć, komu gram. I czy warto grać.
P>S> Jeśli portal - lub prędzej mój blog - pierdyknie - to wcale nie z powodu statystyki:) Będą to całkiem inne - prozaiczne i typowo polskie prowincjonalne powody, o których może trzeba będzie śmiało pisać.
Re: 10 miesiecy - 100 wpisów i 30427 Czytelników
O ile w sprawach humanistycznych nie można ci niczego zarzucić, posiadasz ogromną wiedzę, to w sprawach technicznych jesteś totalnym dyletantem. I miej tą świadomość że to "Niepowtarzalni czytelnicy" żyj dalej w tej iluzji, albo zacznij się edukować w tym kierunku, a potem dyskutować, bo ma znamiona ignorancji.
Re: 10 miesiecy - 100 wpisów i 30427 Czytelników
Widzę, że coś wcina wyrazy i zamienia pojedyncze litery, chyba mechanizm antyspamowy coś przypadkowo wycina,
bo na podglądzie jest wszystko ok, a po zachowaniu pokazują się braki w komentarzu. To nie pierwszy raz.
Re: 10 miesiecy - 100 wpisów i 30427 Czytelników
W sprawach technicznych zapewne wypowie się jeszcze Webmaster. Ja w tych tematach też nie czuję się zbyt pewnie. Podobnie jak Entedy, nie czerpię motywacji do pisania na portalu wyłącznie w statystykach. Nie można ich zresztą traktować dosłownie.
Pokazują pewną tendencję. No właśnie, odsłony to nie to samo co użytkownicy. Licznik pod blogiem pokazuje "wyświetlenia" danej podstrony. Wskazuje jej popularność i poczytność. Są możliwości, tak jak to przytoczył powyżej anonim, do tzw. "nabijania odsłon". To jednak, jak zauważył Entedy, pewien margines. Nie sądzę też, by ktoś miał potrzebę, energię i czas by robić to na masową skalę. Przecież nawet jak Szanowny Anonim wyświetlił dany wpis na blogu 10 razy, to zapewne zrobił to z jakiegoś powodu? Nie robił tego bezcelowo.
Druga sprawa to powody, dla których zdecydowaliśmy się pokazać statystyki. Bez problemu, tak jak większość tego typu stron, moglibyśmy je ukryć. Jenak od samego początku przyjęliśmy zasadę jawności. Stąd, co chwilę pokazujemy trochę "portalowej kuchni". Tak było w przypadkach ujawnienia mojej korespondencji z urzędami i tak jest ze statystykami.
Myślę, że jesteśmy pierwszym medium w Namysłowie, którego popularność/poczytność/skuteczność można zweryfikować. W ciągu tych ostatnich 10 miesięcy wykonaliśmy ogrom pracy (Webmaster, blogerzy, ja). Osiągnęliśmy swój mały sukces. W kilkunastotysięcznym mieście i ponad 40-tysięcznym powiecie po niespełna 10 miesiącach od zerowej popularności serwisu dotarliśmy do momentu, w którym przekroczyliśmy 100 tys. odwiedzin i blisko 600 tys. odsłon (1 tys. w tę lub drugą stronę wejść Szanownego Anonima ;)). Chyba zasługujemy na to, by móc się trochę pochwalić?
Re: 10 miesiecy - 100 wpisów i 30427 Czytelników
Jeśli Webmaster i Webdesinger, i jakiś inny Fachowiec potwierdzą moją ignorancję, wytnę swój tekst z bloga - razem ze wszyskimi komentarzami. Będzie po jubileuszu. Koniec i kropka.
P>S> Jak powinienem zatytułować tekst "10 miesięcy - 100 wpisów i 30427 <<odwiedzin czy odsłonięć>> Czytelników"? Zdaje się, że po komentarzu RedNacza "zajarzyłem w końcu" - o co poszło w tej trochę zbyt gorącej dyskusji. Zdaje się, że mam tylko 51% racji. Niepotrzebnie wprowadziłem kategorię "indywidualni Czytelnicy tekstu", bo oni w rzeczywistości są przecież powtarzalni. Nie chodziło mi wszakże o to, że 30427 mieszkańców powiatu majacych swój IP czytało mojego bloga, bo to brednia i utopia.
Re: 10 miesiecy - 100 wpisów i 30427 Czytelników
Na pewno nie tekst "odwiedziło 30 427 indywidualnych Czytelników", powinno być "odsłon czytelników" i to jest prawdziwe. Dla Ciebie może to nie ma znaczenia ale "Mnie analityka" taka różnica i upór powala :).
P.S
Bądźmy drobiazgowi, sam dążysz do prawdy, więc koryguję twoje przejęzyczenie, a raczej nieodróżnienie a Ty gorliwie atakujesz i gotów jesteś skasować swoje blogi, jeśli nie wyjdzie na TWOJE :).
Re: 10 miesiecy - 100 wpisów i 30427 Czytelników
No tak, zdanie "teksty mojego bloga przegląda co miesiąc średnio ponad 3000 internautów" też jest fałszywe. Taki już jestem krwisty drań. Do tego podejrzliwy. Ale potrafię przyznać sie do błędu.Upierałbym się przy określeniu ok. "30.000 odwiedzin Czytelników". Zamiast tych "odsłon". "Odsłona" to tylko kliknięcie i nic więcej.
Re: 10 miesiecy - 100 wpisów i 30427 Czytelników
To już jest bliższe prawdy. jednak istnieje różnica miedzy odsłonami, a odwiedzinami - rozpatrując to z Twojego punktu widzenia jako polonisty, niewielka - to tylko synonimy - jednak technicznie to zupełnie co innego biorąc pod uwagę fakt, jak traktuje to system cms Drupal. Myślę, że się z tym zgodzisz.
Re: 10 miesiecy - 100 wpisów i 30427 Czytelników
No i na koniec pytanie: co jest lepsze od reklamy -> PROWOKACJA, tym się bardziej ludzie interesują niż kryptoreklamą.
ile wpisów w tak krótkim czasie i statystyki wzrosną :).
P.S.
Życzę kolejnej "setki" wpisów z właściwym nagłówkiem.
Pozdrawiam
Re: 10 miesiecy - 100 wpisów i 30427 Czytelników
Czyżbyś dążył do swojej stuprocentowej racji:) W takim razie jesteś zimny drań. Poczekam na odsiecz swoich fachowców.
Re: 10 miesiecy - 100 wpisów i 30427 Czytelników
Witam wszystkich
Wywołany do tablicy spróbuję wypowiedzieć swoje zdanie :)
Spór przypomina spór o kwantyfikację czytelnictwa poszczególnych gazet na poczet oszacowania ich potencjału marketingowego.
Reklamodawcy domagają się twardych danych typu - dam reklamę na 1. stronie to przeczyta ją tyle a tyle osób. Oczywiście redakcje są w stanie podać co najwyżej dane typu - ilość sprzedanych egzemplarzy danego wydania to tyle a tyle. Pozostałe dane to szacowanie gdyż nie da się stwierdzić czy dany egzemplarz gazety czyta 1, czy 10 osób ani nawet czy ta jedna jedyna osoba czyta ją w całości czy tylko po części i czy czyta ją wielokrotnie czy tylko raz.
Portal ma lepsze narzędzia szacowania czytelnictwa użytkowników - ale też nie są to narzędzia wystarczające do 100%-owo adekwatnego zobrazowania stanu czytelnictwa użytkowników Portalu. Wystarczy, że Anonimowy użytkownik będzie ukrywał swoją tożsamość albo wejdzie na dany wpis blogowy 2 razy w ciągu dnia z różnych komputerów - np. w pracy i w domu. Kilka wyświetleń dla jednego użytkownika. Możliwa też jest - sam byłem wielokrotnie świadkiem takich - odwrotna sytuacja gdy kilka osób przy jednym komputerze - bez logowania - przegląda daną stronę Portalu. Kilku czytelników przy jednym wyświetleniu.
Stąd nie jest możliwe idealne odwzorowanie czytelnictwa użytkowników Portalu ani w całości, ani w części.
Piszesz Entedy: Na czym mamy się w końcu opierać, jeśli nie na niezafałszowanej i zmanipulowanej statystyce? Muszę wiedzieć, kiedy piszę sobie i Muzom, a kiedy Czytelnikom. Muszę wiedzieć, komu gram. I czy warto grać.
Moim zdaniem Opierać to się trzeba na fakcie, że twoje teksty są komentowane i to przez wiele różnych osób. Komentarze są najlepszym dowodem, że ktoś faktycznie czyta a nie tylko przegląda. Stąd też możesz wiedzieć "komu grasz".
Liczniki wyświetleń pokazują tendencje i pozwalają porównać popularność poszczególnych wpisów między sobą. Z nich można wnosić która tematyka cieszy się większym zainteresowaniem a która mniejszym.
No i świetnie w powyższym wpisie te statystyczne dane - a z nich tendencje wychwyciłeś i opisałeś. Dla mnie najciekawszy jest fenoment pularności zdjęć i pozostawiania ich bez komentarzy. Czy to takie nasze kulturowe tępe gapiostwo czy może mamy do czynienia z potrzebą innej ekspresji oglądacza niż słowna?
Jakby nie patrzeć to prawdą jest, iż blog Entedyego jest najpopularniejszym blogiem na Portalu. Ma wielu stałych czytelników chętnie do niego wracających - do tego nawet główny oponent rozgożałej dyskusji się przyznał.
Co do ilości czytelników, no cóż, poznanie tego ze statystyk portalowych (ze względów od nich niezależnych) przypomina poznawanie świata w platońskiej jaskini: wiemy z cieni, że coś tam jest, że się rusza i w którą stronę się rusza itp. ale to wszystko, co wiedzieć możemy.
P>S> Co do ilości komentarzy danego użytkownika - wydaje mi sie, że się da. Postaram się zrobić to w "kilka" dni.
Re: 10 miesiecy - 100 wpisów i 30427 [odwiedzin] Czytelników
Webmasterze, dobrze że odpowiedziałeś, bo jeszcze wieczorem chciałem Anonima haratnąć krewko po szczęce. Za "życzenia" i "gębę prowokatora", ale to skończyłoby się burdą u entedy'ego na urodzinach. Okolicznościowego szampana pije się często bez schłodzenia, a tym bardziej bez truskawek. Aj tam, i tak smakowało, choć "trunek" był co najmniej ciepły.
P>S> Zapomniałem dodać, że ze swoimi najwierniejszymi Czytelnikami koresponduję przez pocztę "Naszej klasy". Zawsze odpowiadam.
Re: 10 miesiecy - 100 wpisów i 30427 [odwiedzin] Czytelników
Ten jubileuszowy tekst i wywołana nią dyskusja sprawiły, że przez dwa dni mój blog miał 617 odsłonięć. Trzy razy więcej niż przeciętnie. Warto jednak było świetować tę setkę. Dziekuję Anonimom za sprowokowanie - dyskusji wczorajszej i dzisiejszej:)
Re: 10 miesiecy - 100 wpisów i 30427 [odwiedzin] Czytelników
Drobnostka czego się nie robi dla sprawy (znaczy rozwoju portalu) :)