Patriotyzm lokalny ? :)

Obmyłem stopy w oceanie, twarz w Fatimie, zanurzyłem się na chwilę w Morzu Śródziemnym koło Malagi. Przyjechałem do miasteczka N. a tu się nic nie zmieniło, w telewizji piana na pyskach "prawdziwych patriotów" (z katolicką miłością zbudowali by stosy - bo przywiązani do tradycji). Jarek uważa, że to żadne święto zaprzysiężenie Prezydenta. Podczas swej nieobecności mam nadzieję że nie szykował nowej Zachęty. (choć szlak to wie do czego zdolny jest chory z nienawiści człowiek). Bo przecież najważniejsza jest Polska (zawłaszczona).

Nowy prezydent mówi o współczesnym patriotyzmie, polegającym na rzetelnej pracy i trosce o to co nas otacza. Od kilku dni zawiadamiam Urząd Miejski w miasteczku N aby spowodować wysprzątanie jednego z nielicznych terenów rekreacyjnych w miasteczku. Jeden strażnik miejski nawet obiecał że się przejdzie po wyspie. Ale co tam, byłem u naczelnika wydziału, który miał swym autorytetem podziałać na Prezesa EKOWodu. Jednak pamiętając sprawę pojemnika na piach przy Armii Krajowej, doszedłem do wniosku że chyba jeszcze nie czas. Zamieszczam zdjęcia ścieszki na wyspie a obok tzw. „namysłowskie nenufary”.
Cóż starałem się zachowywać jak obywatel, mieszkaniec tego miasta, któremu troska o jego wygląd nie wynika z jakiejś obliczonej koniunktury politycznej. Oświadczam, że nie mam zamiaru kandydować do jakichkolwiek funkcji radnych i tym podobnych.
Kiedy zwiedzałem Madryt, przewodnik powiedziała ze w mieście ludzie skarżyli się na brudne szyby spowodowane nadmierną ilością samochodów. Rozpoczęto więc budowę podziemnych arterii aby ulżyć mieszkańcom. Ech no przecież miasteczko N. to nie Madryt, co ja tu wypisuję i jakie porównanie na skarżących się obywateli.
‎I przypierdzielam się bez zasadnie. Wbrew temu co powiedział Prezydent w swym orędziu podstawową umiejętnością, jaką powinien posiąść każdy człowiek, jest wdupiemanie, które polega na odróżnianiu rzeczy ważnych i takich, na które ma się wpływ, od badziewia czyli cudzych fanaberii. Po prostu wypaliłem Santa Damianę, popiłem wspomnieniem z wycieczki Porto i pomyślałem zmienię trasę spacerów, odwrócę głowę w drugą stronę i stanę się obywatelem lubianym przez władzę i urzędników. Bo może tak ma wyglądać ten regionalny patriotyzm? Może komuś zależy abyśmy żyli w brudzie i syfie? Tylko muszę jeszcze kupić maszynkę elektryczną abym mógł golić się bez spoglądania sobie w twarz.

Dodanych komentarzy: 4

[edytowano - treści niezgodne z regulaminem Portalu.....................]  spoleczniak

TaaK! Bo chciałbym mieszkać w czystym mieście, chodzić po równych chodnikach i oświetlonych ulicach. A dzwoniłem za własne pieniądze, z własnego telefonu i trwoniłem czas aby przejść się do urzędu i zgłosić syf na wyspie, ale widać urzędnicy mają to w głębokim poważaniu grunt wziąć kasę, a w mieście pokazywać się nie muszą. Widział ktoś jakiegoś decydenta na w lokalu namysłowskim tak po pracy? Ciekawe gdzie wywożą kasę, którą zarabiają w NASZYM MIEŚCIE?

z ortografii PAŁA szanowny Panie Profesorze ... ta pańska "ścieszka" aż bije po oczach...