RANNY BOCIAN Z PSZENICZNEJ

Młodziutki bocian nabił się na pręt anteny telewizyjnej. Bocian ma połamany mostek, jego leczenie będzie trudne i długotrwałe, bez gwarancji sukcesu." EKOSTRAŻ

W piątek, 8 sierpnia późnym wieczorem pan Przemysław Bałachowski, mieszkaniec Pszenicznej w gminie Wilków znalazł rannego bociana. Jako mój były uczeń zwrócił się do mnie gdyż pamiętał, że prowadzę w szkole program BOCIAN. Weterynarz, pan Andrzej Bończak,  zgodził się w nocy obejrzeć bociana. Pan Bałachowski zawiózł do niego bociana. Lekarz zewnętrznie zaopatrzył ranę. Bocian wrócił do Pszenicznej. Noc spędził w garażu. Opiekowali się nim pan  Przemysław i pani Aleksandra Mamys. Rano został zawieziony przeze mnie do Wrocławia. Wiele instytucji było proszonych o pomoc. Jak okazuje się kompetencje jednostek terytorialnych i instytucji dotyczące pomocy rannym zwierzętom są niejednoznaczne i trudno jest uzyskać jednoznaczną, pewną informację, co zrobić z rannym zwierzęciem, np. w weekend.

Jedynie wrocławska Ekostraż chciała się nim zająć, jestem za to bardzo wdzięczna bo już rysowała się wizja jego powrotu do Namysłowa, a przecież cierpiał. Po badaniach okazało się, bowiem, że ma nie tylko ranę tułowia, ale również złamany mostek. Wiem, że Bociuś jest w dobrych rękach. Niestety należy się spodziewać, że nie odleci. Będzie musiał być umieszczony w schronisku. Wyobrażacie sobie Państwo, że to kosztuje. Jeśli możecie wpłacajcie pieniądze dla boćka na konto Ekostraży. Jej przedstawiciele z sercem, ale i fachowo, jak widzicie na zdjęciach, zajmują się każdym zwierzęciem, które potrzebuje pomocy.

Katarzyna Knaś

 

Czytaj więcej o EKOSTRAŻY na https://www.facebook.com/EKOSTRAZ?fref=ts

temat / lokalizacja