Lokalne firmy i instytucje: PERFEKT meble s.c.
Praca także dla mieszkańców powiatu namysłowskiego.

Radiostatkiem w piękny rejs...

W miniony weekend brałem udział w ciekawym projekcie.

W miniony weekend brałem udział w ciekawym projekcie. Wraz z grupą dziennikarzy Radia Opole wybraliśmy sie w rejs po Odrze. Początkowy cel - Wrocław - został zamieniony na miasto Brzeg. To ze względu na czas, jaki by nam zajął taki rejs do stolicy Dolnego Śląska. Biorąc pod uwagę taką wyprawę należy się liczyć z częstym pobytem w tzw. śluzach, które pozwalają obiektom pływającym na przekroczenie progów wodnych.

Prawdziwym jednak celem wyprawy było poznanie nie znanej dotąd strony twarzy rzeki i ludzi z nią związanych. Owocem wyprawy są krótkie reportaże, które można usłyszeć na antenie Radia Opole w tym tygodniu - w programie Radio na wodzie. Tymczasem zapraszam do obejrzenia kilku obrazków (w radiu to niecodzienna okazja) pokazujących trochę pracę reporterską od kuchni.

 

Za dziesięć sekund wchodzimy na antenę - tuż przed startem rejsu red. Krzysztof Dobrowolski rozmawia z kapitanem jachtu, Januszem Szeferem

W podróż do Brzegu i z powrotem wybraliśmy się jachtem o wdzięcznej nazwie Baser

Wrażenie jakie często towarzyszyło mi na Odrze, to jej podobieństwo do znanej mi ze zdjęć Amazonki. Zwłaszcza na nieucywilizoswanych jej odcinkach otoczonych bujną zielenią. Jednak w samym Opolu jest fragment rzeki na brzegu której znajdują się tzw. slumsy. Niemal jak wioska gdzieś w brazylijskiej dżungli.

Mieszkańcy tych domków mają fantazję. Prywatny taras z widokiem na wodę.

Nasz pierwszy dziennikarski cel - pogłębiarka

Łukasz Nawara w rozmowie z pracownikiem pogłębiarki

Trzeba też dograć dźwieki, które tworzą tzw. magię radia.

Na trasie dwukrotnie natknęliśmy się na Jerzego Jatczaka, który wyruszył w rejs przez siebie skonstruowanym katamaranem. To sposób na promocję wymyslonego przez siebie i opatentowanego napędu płatowego. Pana Jerzego spotkaliśmy na śluzie w Dobrzeniu - mijał już tydzień jego podróży. Na zdjęciu red. Mariusz Majeran nagrywający oryginalnego konstruktora.

Jerzego Jatczaka spotkaliśmy też w drodze powrotnej. Jego mały katamaran wyglądał niepozornie na dużej i zdradliwej Odrze. Niedoświadczony żśeglarz musiał też zweryfikować trasę swojej podróży. Zorientował się, że dotarcie do Szczecina jest w zasadzie niemożłiwe...

...Mimo wszystko cel osiągnął. Zainteresował media swoim wynalazkiem i swoją arcypogodnym usposobieniem. Red. Dobrowolski nie mógł się oprzeć chęci wypróbowania napędu płatowego. Mówiąc w skrócie napęd ten działa tak, jak ogon ryby. Zainteresowani więcej na ten temat mogą przeczytać >>tutaj<<

W Mikolinie nad krajobrazem groźnie góruje zapomniany już nieco pomnik poświęcony pamięci żołnierzy Pierwszego Ukraińskiego Frontu Armii Czerwonej, poległych w dniach 23–30 stycznia 1945 roku, podczas forsowania Odry na odcinku od Lipek do Żelaznej pod Opolem.

Opole już blisko. Jesteśmy na śluzie w Dobrzeniu. Red. Dobrowolski po raz ostatni relacjonuje na antenie nasza podróż.

Barka Loara 1 była w zasadzie jedynym większym obiektem, który minęliśmy podczas podróży. Od czasu powodzi Jednostki o dużym zanurzeniu nie mogą przepłynąć rzeką ze względu na zamulenie. Ruch na tym odcinku Odry niemal zamarł.

Pozdrawiam :)

temat / lokalizacja

Tematy

Dodanych komentarzy: 2

Relacja radiowa z wyprawy znajduje się pod tym linkiem: http://www.radio.opole.pl/index.php?kat=wiadomosci_wiecej&id=52143&id_info=52143&nr=14282