Zaginione dzwony Namysłowa i okolic

Podczas II wojny światowej wiele dzwonów zniknęło z wież kościelnych, głównie kościołów katolickich by przyczynić się do chwały III Rzeszy. Jakie były ich losy?

   

Powyżej dzwon z kościoła w Namysłowie, obecnie w Kassel, odczytać można nazwisko mistrza: Jacob Götze.

   W zimie 1941/42 ucichło wiele dzwonnic w okolicach Namysłowa. W całej Rzeszy pozostało jedynie ok. 5 procent wież kościelnych z dzwonami, a pozostałe zostały skonfiskowane przez armie niemiecką w celu usunięcia braków miedzi na potrzeby wojenne.

    W 1942 roku zostały one wysłane do portu w Hamburgu. Szczęśliwie dzwony z Hamburga nie zostały przetopione i dotrwały do końca wojny. W sumie dzwonów tych było 16 000 , w tym 1300 z terytoriów zza Odry i Nysy (przyłączonych do Polski). Pomimo roszczeń ze strony Polski dzwony te przekazane zostały administracji cywilnej Republiki Federalnej. Dzięki artykułom byłych namysłowian (namslauerów) udało się odtworzyć ich losy po wojnie. <?xml:namespace prefix = o />

    Na szczególną uwagę, zasługuje wspaniały dzwon z Kościoła katolickiego z Namysłowa, dzieło słynnego wrocławskiego mistrza Jakuba Götze z roku 1621, widnieje na nim herb Namysłowa, i napis (nie ma informacji czy w języku niemieckim czy w łacinie):  ukarzę rózgą ich przewinienia, a winę ich biczami; lecz nie odejmę mu łaski mojej i nie zawiodę w mojej wierności. (Psalm 89). Pani Brown-KRIKAU i prof Grundmann szukali informacji na temat dzwonów z okolic Namysłowa. Wynikiem ich prac jest poniższe zestawienia ukazujące gdzie poszczególne dzwony trafiły.

 

1. duży dzwon z kościoła parafialnego w Namysłowie - Kościół Świętego Józefa , Kassel-Rothenditmold, Marburger-Strasse 87 (Hesja)
 
2. mały dzwon z kościoła katolickiego w Namysłowie - Dob1enburg, Hannover
 
 
3. dwa dzwony katolickiego kościoła w Dąbrowie Namysłowskiej - kościół Mariacki w Buxtehude (Dolna Saksonia)
 
4. dwa dzwony z katolickiego kościoła w Kamiennej - kościół św. Mikołaja w Elmshorn (Szlezwik-Holsztyn)
 
5. dwa dzwony z katolickiego kościoła w Kowalowicach  - kościół Chrystusowy w Uetersen, (Szlezwik-Holsztyn)
 
6. dwa dzwony z katolickiego kościoła w Strzelcach - pierwszy dzwon: klasztor św. Szymona w St. Goarshausen (Nadrenia – Palatynat), drugi dzwon: kościół św. Barbary i Łucji w Neger dzielnicy Olpe (Westfalia)
 
7. dzwon z katolickiego kościoła na Starym Mieście - kościół Chrystusa Króla w Kolonii-Weidenpesch (Nadrenia)
 
8. dzwon z katolickiego kościoła w Smarchowicach Śląskich. - kościół św. Konrada z Parzham w Waldbröl dzielnica Ziegenhardt(Nadrenia).
 
9. dzwon z katolickiego kościoła w Woskowicach Górnych - katolicka społeczność parafii Ehningen powiat Böblingen (Wirtembergia)
 
10. dzwon z katolickiego kościoła w Jakubowicach - wspólnota Horrenberg parafia Balzfeld koło Wiesloch (Badenia Wirtenbergia)
 

11. dwa dzwony z Krzykowa - Gmina Osterode / Harz, ostatnie miejsce zamieszkania opiekuna, pan Brown-KRIKAÜ

 

 

   Wspomniany wcześniej dzwon z Namysłowa z kościoła św. Józefa można co ciekawe zobaczyć i usłyszeć na youtubie, warto zwrócić uwagę że dzwon namysłowski jest oznaczony: 1621, psalm 89:

http://www.youtube.com/watch?v=_tTxiy9GiF8&feature=player_embedded

 

Więcej informacji można znależć na stronie (niestety po niemiecku): http://www.malteserjugend-kassel.de/KSPfarrei/glocken_Q.html

 

   Ciekawym pytaniem byłoby czy dzwony te mogłyby być odzyskane? Są one bez wątpienia świetnym źródłem historycznym i związane są z naszą ziemią.

Dodanych komentarzy: 5

Choinko, wydaje mi się, że bardzo ciekawe opisy wiekszości dzwonów ziemi namysłowskiej - z wagą, średnicą oraz mottem znajdują się w Die Bau- und Kunstdenkmäler des Kreises Namslau, Breslau 1939. Towarzyszą one opisowi każdej namysłowskiej miejscowości i jej kościoła.

Gdyby tak zorganizować rajd po Niemczech śladami tych dzwonów. Zarejestrować ich głosy, sfilmować i sfotografować. Wreszcie je opisać. To byłaby wyprawa. A jaki wyszedłby z tego unijny projekt, potem reportaż? Z pewnością znaleźliby się sponsorzy takiej wyprawy. Zwłaszcza, że można byłoby taką wyprawę zorganizować z namsluerami, bo wśród nich nie brakuje zapaleńców i znawców tematu.

Wydaje się, że windykowanie tych dzwonów jest nierealne, chyba jednak nieuczciwe? Zresztą to są kompetencje i gestie Kościoła, który chce unikać powrotów do czasami i może słusznych wzajemnych roszczeń.

Ps. Choinko, widzę, że miałeś dzisiaj owocną nocną zmianę;) Inspirujemy i dopingujemy się wzajemnie:)

Zwrot dzwonów nie jest niczym nowym, nawet w ostatnich 20-30 lat, wg Gazety Wyborczej do Polski wróciło już ok. 4,5 tys. dzwonów (ostatnio Łęgów, Bestwina, Cedry Wielkie) - głównie z centralnej Polski. Być może dzwony ze Śląska trudniej się odzyskuje, tereny te nie należące wcześniej do polski są inaczej traktowane - ale w gre wchodzi choćby wypożyczenie dzwonów, co jak doczytałem odbywało się na zasadzie umowy międzynarodowej między RFN a RP.

 

 

Jeśli chodzi o Die Bau- und Kunstdenkmäler des Kreises Namslau, Breslau 1939, to świetne źródło. Sam kilkakrotnie z niego korzystałem. Niestety nie mam dostępu do całości publikacji. Herr Bloomeyer przesłał mi kilka kawałków. Gdyby ktoś miał kopie, byłbym zobowiązany. Z tego źródła jast kilka informacji o kościele w Kamiennej. Dzwonów z Kamiennej było trzy, dwa z roku 1612 wylane przez Jacoba Götza (czyli tego samego który odlał duży dzwon z Namysłowa z tego samego roku). Dzwony te fundowane były przez rodzinę von Poser. Ich wielkość: pierwszy:wysokość 0,67m (korona 0,12m); średnica 0,72m, drugi: wysokość 0,58 m (korona 0,10 m) o średnicy 0,60 m. Trzeci dzwon odlany został w Polskim Lesznie w 1649 r. i jest związany z fundacją rodziny von Huf.

A może, Choinko, masz z tym powrotem dzwonów do macierzystych kościołów namysłowskich rację. Jeśli ze strony Niemców byłaby wola przekazania tego kościelnego mienia -  to przecież możliwy jest taki wariant pokojowy jak w Krzyżanowicach k. Głubczyc:

Dzwony wrócą do kościoła w Krzyżanowicach (NTO)

Może nas spotkać inny wariant - jak w Bestwinach w Beskidach:

Zrabowany przez hitlerowców dzwon starszy niż Zygmunt wraca do Polski

Najpierw jednak ktoś musi zacząć się starać o powrót tych dzwonów. Dobra atmosfera już jest, bo ktoś ze sprawiedliwych  Niemców musiał zadać sobie wiele trudu, by ustalić, gdzie trafiły te namysłowskie dzwony ze złomowiska w Hamburgu.

Temat rekwirowanych pod koniec wojny dzwonów pojawił się ostatnio na łamach miesięcznika Focus Historia. W marcowym numerze na s. 56-59 można przeczytać artykuł Joanny Lamparskiej (poszukiwaczki skarbów, podróżniczki, autorki wielu książek o Dolnym Śląsku) i Piotra Kałuży (żeglarza i poszukiwacza skarbów, autora przewodników) pt. Więzień specjalny: dzwon. Szczególnie ciekawa jest historia Króla Chwały, dzwonu z Bestwiny w Beskidach, pochodzącego z 1504 r., a półtora roku temu użyczonego bezterminowo bestwińskiej parafii przez parafię w Mitterfirmiansreut (diecezja Passawa, Bawaria).