Handlowy i usługowy Namysłów z 1940 r. - cz 3 (Krakauerstrasse - Krakowska)

Prawa strona - od strony Rynku

Krakowska 2, Hans Bachmann, handel winem i dziczyzną, delikatesy

Krakowska 2, Georg Hirsch, papierniczy

Krakowska 4, Eppbardt i rodzeństwo, bielizna

Krakowska 6, Richard Berndt, rzeźniczy

Krakowska 6, Max Scholz, fryzjer

Krakowska 8, Haering, art. kolonialne

Krakowska 10, Erler, piekarnia

 

Krakowska 12, Karsch Alfred, cukiernia

Krakowska 12, Berta Goebel, krawiectwo damske

Krakowska 12, Paul Stry, malarz

Krakowska 14, Anton Amst, wyrób i sprzedaż bielizny

Krakowska 14, Anton Amst, kapelusz, czapki

Krakowska 20, Paul Cichos, siodlarstwo i tapicerstwo

Krakowska 24, Krawatzek Johann, owoce i warzywa

Krakowska 24, Gertruda Kinzel, art. mleczne

Krakowska 26, Walter Lachmann, drogeria

Lewa strona - od strony Rynku

Krakowska 1, Seidel Willi, wyrób i sprzedaż bielizny

Krakowska 1, Eicklner? Josef, drogeria

Krakowska 5, Konrad Puchalla, mistrz murarski

Krakowska 7, dr Walter Timpe, praktyka lekarska

Krakowska 11, Johannes Mikulsky, stolarz

Krakowska 13, Walter Roehricht, handel weglem

Krakowska 15, Ernst Trautvetter, restauracja

Krakowska 15, Kurt Drobek, krawiectwo

Krakowska 17, Strache, piekarnia

Krakowska 19, August Knetsch, dekarstwo

Krakowska 21, Franz Slanina, kuśnierz, kapelusze, czapki, wełna

Krakowska 25, Peter Troska, art. kolonialne

Krakowska 25, Klose, fryzjer

Krakowska 25, Pelikan Johanna, krawiectwo damskie

Krakowska 29, dr Kurt Jeder, notariusz

 

 

temat / lokalizacja

Dodanych komentarzy: 21

Pytanko moje będzie się odnosiło w pewnym sensie do tego tematu (ale innej części miasta). Zaciekawiło mnie zdjęcie przedstawiające wejście do kamienicy przy ul. Komuny Paryskiej 2 (http://wroclaw.hydral.com.pl/279294,foto.html) <--- Link do zdjęcia. Otóż w lewym górnym rogu dekoracji bramy widnieją przedmioty, które zidentyfikowałem jako cyrkiel i węgielnicę, o których czytałem kiedyś, że są jednymi z symboli masońskich. Z drugiej strony symbol ten mógłby być wcześniej związany z którymś z cechów rzemieślniczych... Moje pytanie - czy na podstawie książki adresowej z 1940 (lub 1929) mógłby pan podać, kim byli właściciele (lokatorzy) tejże kamienicy i co się w niej mieściło?

To Gerichtsgebaude. Przedwojenny i powojenny budynek sądowy. Problem namysłowskich masonów jest ciekawy. Masonami byli - wg relacji b. pracowników i b. mieszkańców - Haselbach i Goldert z Wilkowa.

Co ciekawe, Werner Partheil, radca sądu namysłowskiego przed wojną (Amtsgerichtsrat), dzisiaj odczytalibyśmy prezes powiatowego sądu, nie mieszkał w budynku sądu (Hospitalstrasse 2 - Komuny Paryskiej), ale na Schulstrasse 3 (Szkolna 3) - dzisiaj piękna kamienica naprzeciwko starej szkoły ewangelickiej.

Co działo się z budynkiem w 1929 roku sprawdzę dopiero we wtorek. Ten cyrkiel i trójkąt oraz tajemniczy anagram też mi pachną masonerią.

Ten sam z Hasselbachów, o którym mówiono, że był satanistą? :) Może są w Namysłowie jeszcze inne symbole poukrywane na murach :) Podobnie jak stare napisy, które czasem pokazują się na budynkach (bodaj Bank Polski na ul. Wojska Polskiego i niemiecki napis na rogu Dubois i Harcerskiej)...

Kamienica Konrada Puchally, pierwszego mianowanego przez Rosjan burmistrza Namysłowa, zachowała się. Ma nawet ten sam numer - Krakowska 5;) Zachowała się oczywiście i 3. Zapraszam na lekturkę króciutkiego tekstu Konrad Puchalla - nieznany pierwszy powojenny burmistrz Namysłowa - a przede wszystkim ciekawych postów pod tekstem artykuliku. Najciekawszy jest ten dziewiąty - o kamienicy kierownika Tadeusza Bagińskiego:))

Niestety, kończą się wakacje, a praca przy odtwarzaniu zapisanego gotykiem namysłowskiego Adressbucha żmudna. Pojawiło się tyle ekektryzujacych tematów i wątków. Nie wiem za co się złapać. Chester ciagle załatwia wspomnieniowe rozmowy z najstarszymi namysłowianami. Ludzie chcą wreszcie się wygadać, są bardzo szczerzy. Te spotkania są nie tylko naukowe, ale i towarzyskie;) Powinienem trochę odpocząć przed początkiem roku szkolnego. Mam w planach oczywiście dokończenie cyklu "Handlowy i usługowy przedwojenny Namysłów" - Andreas Kirchestrasse - 3 Maja oraz Schuetzenstrasse - Bohaterów Warszawy Obrońców Pokoju. To bardzo ciekawe, najważniejsze przedwojenne ulice Namysłowa.

Przepraszam za "wtrętkę", ale Schuetzenstrasse - Obrońców Pokoju, Wilhelmstrasse - Bohaterów Warszawy :) Mi się te ulice mylą :D W sumie jedna się kończy, to druga się zaczyna ;)

Masz rację Madzik,wielkie dzięki za pomoc i celną uwagę a w ogóle za udział na blogu.Nie wiem,czy entedy będzie miał czas aby Ci odpowiedzieć,bo szykuję się nam kolejne interesujące spotkanie z jednym ze starszych namysłowian,który może okazać rewelacyjnym źródłem,kto wie czy nie ciekawszym niż nieoceniona p.Zofia Sołtys.
Poza tym czekamy na przesyłkę z nową,mamy nadzieję, że nie ocenzurowaną wersję Adressbucha z 1940r.,już na CD(niestety nadal w gotyku).
Pozdrawiam Cię serdecznie,czekamy na następców,którzy w równie zaangażowany sposób zaczęli by pisać w tym historycznym blogu.

Dziękuję za pozdrowienia i także czekam na kolejne relacje starszych mieszkańców :D
Głupio by mi było, gdybym studiując historię nie włączył się do dyskusji o własnym mieście ;) Także jestem :)

Entedy
Wczoraj umieściłem wpis dotyczący drukarni J. Hoffmana. Nie wiem, czy informacja ta dotarła do Ciebie, na forum nie widzę mojego wpisu.
W drukarni tej w 1856r wydrukowano prośbę o jałmużnę na odbudowę spalonego kościoła w Smogorzowie. Drukarnia Hoffmana mieściła się w Namysłowie. W książce adresowej z 1940 r takie nazwisko się pojawia. Pozdr.MAt

Ostanimi czasy, zaciekawiony kilkoma wpisami, przeszedłem się po mieście w poszukiwaniu przedwojennych witryn sklepowych. Jest ich kilka, zdaje się. Najciekawszą  - moim zdaniem - można znaleźć w sklepie z art. gospodarstwa domowego przy Bramie Krakowskiej (po sąsiedzku z zakładem pana Ohlaszenego). Fajny element pozostał w zakładzie zegarmistrza Maryniaka na Krakowskiej - roleta metalowa przed drzwiami. Oby przetrwały jak najdłużej, ale gołym okiem widać, że przydałby się im mały remont.

Demonie Zwodzicielu:) szykujemy na Dni Namysłowa z "Prezesem" - Markiem Rzewuskim wystawę  - Namysłów na starej widokówce. Będzie trochę starej namysłowskiej ulicówki, rynku i promenady. Marzy mi sie jednak wystawa, gdzie pokazane byłyby wszystkie pierzeje Rynku, najważniejsze ulice centrum, promenada i panoramy. Ale tu trzeba by było połączyć wszystkie kolekcjonerskie siły - tzn. p. Tadeusza Wincewicza, Janusza Długokęckiego i innych. Widokówki zostały juz zeskanowane i przeniesione do formatu A-3. Robią wrażenie. Dzisiaj pracuję nad podpisami. Jutro składane będą antyramy.

To będzie chyba polowa wystawa w namiocie na błoniach nad Widawą. Później ma zawisnąć w holu starostwa. Mamy z Prezesem "kustoszować" tej wystawie. Robimy to nie tylko z miłości do małej ojczyzny:)

Nie znalazłem w żadnej z części "przeglądu" właścicieli przedwojennych sklepów sklepu pana Oskara Opitza.Mam w domu segregator w bardzo przyzwoitym stanie, pamiętający okres przedwojenny, na którym jest naklejka z napisem:

OSKAR OPITZ

Jnh.A.U.E, KOTHEN

BUCH;PAPER,u.SCHREIBWAREN-HANDLUNG

NAMSLAU i/SCHL.

co wskazuje na handel książkamii i materiałami biurowymi. W którym to mogło być miejscu?

pozdrawiam

Dołączę swoje pytanko jeśli można ;)

Podczas porządkowania Parku Miejskiego (Pak za stadionem) znaleziona została najprawdopodobniej zatyczka od oranżady... odczytane napisy: Robert Liehr Namslau, Glasindustrie Dresden - czyżby lokalny wytwórca pan Liehr sprowadzał butelki z Saksonii?

Znalazł się pan Robert Liehr, który według książki adresowej był sklepikarzem, zamieszkałym przy Wilhelmstrasse 6. Poszukałem Oskara Opitza (może jakiś krewny Martina "Opecia" Opitza?) ale nie ma go w Adressbuchu...