Heretyckie tezy w obronie Smogorzowa - cz.I

Nie wszystko w tej historii biskupstwa wrocławskiego w Smogorzowie jest takie jasne i oczywiste. Zawodowi historycy i archeologowie powinni jeszcze...

Losy historii Kościoła na Śląsku, te zapisane dwuwierszem przez Jana Długosza, a dzisiaj zagubione, i te przygotowane do druku przez Józefa Lompę, również zagubione w dziwnych okolicznościach,  przypominają historię z polskimi relikwiami Św. Wojciecha. (Najpierw ukradł je z Gniezna i wywiózł do Pragi barbarzyński Brzetysław. Po 1939 r. ktoś ciągle próbuje ukraść podarowane przez Watykan przedramię świętego - ostatnia próba kradzieży miała miejsce w 1986 r.)

Kto więc bał i boi się tych śląskich kościelnych apokryfów. Rosjanie, Austriacy, Niemcy czy może Czesi?

 "Wieśniacza katedra" i konsekrowany w 1863 neogotycki kościół pw. św. Jana Chrzciciela. Widokówka Wydawnictwa Namyslavia.

 

Heretyckie tezy w obronie Smogorzowa

[Szanowny Księże Profesorze, Włodku]

 

1. Nie można jednak lekceważyć starożytnego Smogorzowa, bo interesujace zapisy dotyczace tego legendarnego grodu znajdziemy w zawartych w Krakowie umowach kończących tzw. wojnę sukcesyjno-oleśnicką. W sierpniu 1323 r. w Krakowie , z inicjatywy Władysława Łokietka , Konrad I (oleśnicki) zrzekł sie śląskiej części księstwa (m. in. Namysłowa, Bierutowa, Wołczyna Kluczborka, Byczyny) na rzecz Bolesława III (brzesko-legnickiego). Pokonany w walce Konrad I podpisał również z Bolesławem III umowę, w której ten drugi zobowiazuje sie w ciągu roku zdobyć dla Konrada I (oleśnickiego) gród Smogorzów, znajdujacy sie od stycznia 1322 r. w rękach Henryka VI (wrocławskiego).

Umowa jest przedziwna, bo w razie niedotrzymania tego terminu kasztelan namysłowski miał oddać Konradowi miasto Namysłów wraz z jego okręgiem, aż do czasu wywiązania się Bolesława III z jego obietnicy.

Ten krakowski zapis świadczy o dużej randze Smogorzowa w średniowieczu, bo przecież jakąś "wieśniaczą osadę "  mógł Bolesław III wyszarpnąć z rąk Henryka III prosto z marszu. Na oblężenie i zdobycie Smogorzowa, widocznie dobrze obwarowanego, trzeba było sporo czasu, skoro zabezpieczano się rocznym terminem.

2. Po co wcześniej w najbliższe sąsiedztwo Smogorzowa Henryk Brodaty sprowadził w 1222 r. , jeszcze przed Konradem Mazowieckim, Krzyżaków i osadził ich w kluczu dóbr nazywanych Lasocice? Kogo strzegli oni lub ryglowali, przebywajac w Głuszynie, Krzyżownikach, Sadogórze i Rychtalu? Brali oni udział w 1241 r. w bitwie pod Legnicą. Może jednak, broniąc Smogorzowa, ścierali się się wcześniej w potyczkach z Tatarami. To tłumaczyłoby pochodzenie podsmogorzowskich nazw terenowych: "Tatarski Jar" oraz "Tatarska Górka".

Jan Matejko, Jan Długosz w swojej pracowni

3. Starożytny Smogorzów był prawdopodobnie ulokowany 2-3 km od współczesnego Smogorzowa (podobnie jak w przeszłości Kowalowice były ulokowane nad Widawą). Smogorzowski gród mógł być niedostępny tylko w widłach rzeki Widawy i potoku Jarząbek. To właśnie te widły rzeczne są dzisiaj ostoją ciekawej i płochliwej zwierzyny - bobrów, żurawi, jeleni, a ostatnio nawet łosia. Zresztą w smogorzowskich legendach dowiemy się, że biskup Gotfryd z pomoca Mieszka wystawił kościół w miejscu, gdzie niegdyś lud składał ofiary słynnemu smogorzowskiemu smokowi - a więc miejscu świętym dla jakiegoś pogańskiego kultu. Było ono oddalone od właściwego miasta-grodu. Współczesny Smogorzów jest ulokowany w centrum miejsca, gdzie niegdyś ulokowano starożytny kościół. Właściwy  smogorzowski gród nad Widawą, zbliżony świetnością do grodziska ryczyńskiego, czeka więc ciągle na odkrycie przez archeologów.

4. Długosz, odtwarzając Catalogus episcoporum wratislaviensis (Katalog biskupów wrocławskich) i zaginioną dzisiaj "Historię Kościoła na Ślasku", którą ułożył w dwuwiersz, przebywał trzykrotnie  we Wrocławiu (w latach 1466,1467,1468). Poróżując z Krakowa do stolicy Śląska poruszał się Traktem Krakowski, a więc musiał przejeżdżać i przez Namysłów. Kto wie, czy nie widział także Smogorzowa? Wspomniane na wstępie dzieła nie mogły być tylko "wytworami wyobraźni" kanonika krakowskiego. Musiały istnieć jakieś materialne podstawy do zbudowania smogorzowskiej historii biskupiej, a jeśli ich nie było - to trzeba było je stworzyć. Być może stało się to już za Jagiełły w 1400 r. - z tego czasu pochodzi pierwsza oficjalnie uznawana przez historyków wzmianka o drewnianym kościółku w Smogorzowie. Może podczas tych Długoszowych służbowych podróży do Wrocławia zrewaloryzowano "wieśniaczą drewnianą katedrę" i znaleziono lub "odtworzono" szczątki biskupie i zamknięto je w relkwiarzach lub miedzianych trumnach? Może jednak dobrze je ukryto lub "rozmnożono", aby nie dostały się, jak ciało św. Wojciecha, w czeskie ręce?

Wojciech Gerson. Kazimierz Odnowiciel powracajacy [w1054 r.] do Polski.

5. Długosz,tworząc biskupią smogorzowską legendę, buduje ja w opozycji do do kronikarzy śląskich i czeskich, którzy  twierdzą, że właściwym budowniczym biskupstwa wrocławskiego był dopiero Kazimierz Odnowiciel. Długoszowa legenda to próba stworzenia lub raczej utrwalenia zwornika ideoloicznego, który wzmacniałby roszczenia ostatnich Piastów i Jagiellonów wobec śląskiej dzielnicy. Te dzieła Długosza usuwają białą plamę w historii Kościoła na Śląsku. Mają przecież dowieść, że między zjazdem gnieźnieńskim a ustanowieniem biskupstwa wrocławskiego za Kazimierza Odnowiciela (1054 r.) Ślask był aktywnie chrystianizowany przez pierwszych Piastów, a nie duchownych czeskich. Ponadto kanonik krakowski celowo z przyczyn politycznych pomylił się, zapisując w swoich "Rocznikach..." pod rokiem 966 te wszystkie zdarzenia, które odpowiadają organizacji biskupstwa wrocławskiego po zjeździe gnieźnieńskim w 1000 r. Wszystko to po to, aby pomniejszyć obecność chrystianizacyjną Czechów na Śląsku, trwającą przecież od czasów istnienia państwa wielkomorawskiego.

 

Dodanych komentarzy: 8

Napisałem kiedyś i jeszcze taki tekst. Teraz spoczywa głeboko w archiwum "Namyslowianie.pl".  Nikt z Szanownych Panów historyków go nie skomentował. Może warto pochylić się nad historią Smogorzowa jeszcze raz.

Obecnie niektórzy z mediewistów wrocławskich przychylają się do hipotezy o czasowym rezydowaniu biskupa wrocławskiego w Smogorzewie (sic!) podczas rozruchów pogańsko-anarchistycznych po śmierci Mieszka II. Taką odpowiedź uzyskałem na zajęciach o reakcji pogańskiej w Polsce. Zastanawia mnie ta nieznajomość nazwy miejscowości ;) Przeszukałem swoją biblioteczkę, żeby znaleźć jakieś informacje o tym co sądzi współczesna historiografia.

Do wcześniejszej tezy przychyla się prof. Lech Leciejewicz (Początki biskupstwa wrocławskiego [w:] Miejsce i rola kościoła wrocławskiego w dziejach Śląska, Wrocław 2001,  s. 27), zwracając uwagę na wyniki prac wykopaliskowych na Ostrowie Tumskim. S.Moździoch natrafił wtedy na ślady niwelacji grodu w okolicy kościoła św. Marcina (później będzie on w obrębie murów otaczających rezydencję księcia) i budowy w tym miejscu kąciny pogańskiej. Także najpewniej biskup musiał w latach 30. XI wieku opuścić Wrocław.

Kolejna pozycja - ks. Józef Pater Poczet biskupów wrocławskich, wyd. DTSK Silesia, Wrocław 2000. Wymienieni są tu biskupi legendarni (Gottfryd, Urban I oraz  Klemens), ale kolejni biskupi - Lucillus, Leonard i Tymoteusz są określeni jako "prawdopodobnie legendarnych". Mieli oni rezydować w trzech hipotetycznych lokalizacjach - Wrocławiu, Smogorzowie lub Ryczynie. Prawdopodobieństwa nadaje tu fakt, że Lucillus miał zostać biskupem w 1027. Istnieje teza, że bunt ludowy, połączony z reakcją pogańską miał wybuchnąć już pod koniec panowania Chrobrego, co popiera całkowity brak danych o państwie Piastów z lat 1019-1025. Może na Śląsku niespokojnie było już pod koniec 2 dekady XI w. i biskup musiał opuścić Ostrów Tumski? Okolice Smogorzowa długo stanowiły posiadłość biskupią ("klucz skoroszowski" na pograniczu śląsko-wielkopolskim) więc może jest tu ukryta prawda?

Trafiłem na hipotezę mówiącą o rezydencji biskupiej w Żmigródku nad Baryczą. Mnożą się pretendenci ;)

Madzik, ale Żmigród nie ma ani lokalizacji na mapie Macieja Helwiga, ani znanej na Śląsku legendy smogorzowskiej, ani zapisu kronikarskiego o spaleniu się pierwszego wybudowanego na Śląsku drewnianego kościoła, ani zapisów w "Encyklopedii powszechnej" z 1866 r. - t. XXIII, ani hasła w "Słowniku geograficznym Królestwa Polskiego" z 1889 r. - t.10.  I to jest nasz atutu. Nie damy go wydrzeć sobie, nawet wtedy, gdy taką hipotezę będzie prezentował ks. prof. Kazimierz Dola, wybitny historyk Kościoła. Inny wielki historyk Kościoła,  prof. Tadeusz Silnicki każe nam łączyć biskupstwo smogorzowskie z biskupstwem misyjnym, które na czas buntu pogańskiego przekształciło się w siedzibę biskupstwa wrocławskiego.

Żmigródek :) koło Żmigrodu, ale nie Żmigród ;)

Szukam dalej na kolejnej półce...

prof. Rościsław Żerelik Dzieje Śląska do 1526 roku [w:] Marek Czapliński, Elżbieta Kaszuba, Gabriela Wąs, Rościsław Żerelik Historia Śląska, wyd. Uniwersytetu Wrocławskiego, Wrocław 2007 - obowiązujący na I roku historii podręcznik akademicki, na okładce mapa Martina Hellwiga  z 1561 roku z napisem "Smogra - Prima Silesioru Schola),

"W 1034-1038 r., w czasie tzw. reakcji pogańskiej i następnie najazdu księcia czeskiego Brzetysława na Polskę zniszczono grody w Opolu i Niemczy oraz najstarszą murowaną katedrę wrocławską, a biskupi zmuszeni byli chronić się najprawdopodobniej w Smogorzewie (sic!) koło Namysłowa lub Ryczynie koło Brzegu".

W podręczniku Stanisława Szczura do historii Polski w średniowieczu nie ma wzmianki o Smogorzowie, pojawia się za to Namysłów - Układ w Namysłowie s.384,

No i oczywiście monografia Namysłowa z 2006 roku - rozważania prof. Mateusza Golińskiego nad hipotezą smogorzowskiej rezydencji biskupiej na s.22-25,

 

Prócz tego Żmigrodu - zamiast Żmigródka - to ja chyba się kropnąłem z tym Maciejem, bo powinien być jednak Martin (Marcin) Helwig. Ale ja powieliłem błąd za tą ciekawą stronką: podaję link, bo wielce ona ciekawa, ze względu na zapas map Śląska:

http://www.elvish.org/gwaith/slask/mapy_slaska.htm

 

No tak, bo Maciej to z niemiecka Mathias - tak samo jak Mateusz, dlatego w kronice Liebicha występuje Mateusz Korwin, król Węgier władający Śląskiem (więc i Namysłowem) w l. 1469-1490 ;)

 

Martin Hellwig (05.11.1516, Nysa - 26.01.1574, Wrocław) - kartograf i pedagog niemiecki działający we Wrocławiu. Student uniwersytetów w Wittenberdze oraz Krakowie. 1544-1552 związany ze Świdnicą, a od 1552 pracował w szkole Marii Magdaleny we Wrocławiu (koło obecnej katedry polskokatolickiej). W 1561 narysował pierwszą mapę Śląska, na której zaznaczył choćby Namysłów, Smogorzów (Prima Silesioru Schola, 966), Rychtal, Bierutów, Syców, Bralin i Wołczyn.